1. Bezprawnik -
  2. Społeczeństwo -
  3. W Polsce coraz trudniej żyć w pojedynkę. Takie są realne koszty utrzymania singla

W Polsce coraz trudniej żyć w pojedynkę. Takie są realne koszty utrzymania singla

W Polsce przyjęło się sądzić, że życie singla jest dużo łatwiejsze finansowo niż życie osób w związkach. To rozumowanie ma swoje podstawy – single nie muszą przecież utrzymywać rodziny. Po głębszym przeanalizowaniu ich sytuacji cała kwestia nie wygląda już jednak tak kolorowo. Do tego dochodzi pewien mechanizm, zwany „podatkiem od samotności".

Z raportu „Indeks Miesięcznych Zakupów", przygotowanego na podstawie danych UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito, wynika, że w kwietniu cena koszyka podstawowych artykułów niezbędnych do zaspokojenia potrzeb singla przez miesiąc wyniosła 770,17 zł – czyli o 0,93 proc. więcej niż w marcu.

Siła nabywcza pensji singla spada, a własne mieszkanie jest coraz dalej

Autorzy raportu podkreślają także, że siła nabywcza pensji singla w Polsce systematycznie spada. W kwietniu 2025 roku podstawowy koszyk produktów pochłaniał 20,89 proc. minimalnej pensji.

Rosnące ceny życia singla nie kończą się jednak na zakupach spożywczych. W polskich realiach single nieruchomości na własność często po prostu nie mają – stać ich na najem, ale nie na kredyt.

„Podatek od samotności". Na czym polega ten mechanizm?

„Podatek od samotności" to potoczne określenie zjawiska, w którym osoby żyjące w pojedynkę ponoszą znacznie wyższe koszty życia niż pary czy rodziny. Nie chodzi o rzeczywistą daninę nakładaną przez państwo, lecz o finansową „karę" wynikającą z konieczności samodzielnego pokrywania wszystkich wydatków – od czynszu i rachunków po zakupy spożywcze i transport.

O tym zjawisku warto mówić tym bardziej, że już co czwarte gospodarstwo domowe w Polsce to gospodarstwo jednoosobowe.

Zjawisko to przeczy zatem obiegowej opinii, według której single mają w Polsce lepiej niż osoby w związkach i mające dzieci. Single muszą oczywiście zmagać się także z innymi problemami życiowymi, do których należy np. opieka nad starszymi rodzicami lub dziadkami.

Pośrednia dyskryminacja singli w Polsce. Chodzi np. o rozliczanie podatków

Może zabrzmi to dość dosadnie, ale coraz większa liczba ekspertów zauważa, że single w Polsce są pośrednio dyskryminowani. Tutaj powstaje problem, który jest zazwyczaj pomijany – osoby niebędące w związku i niemające dzieci często nie są temu winne, gdyż nie mają jak spotkać partnera, ponieważ np. mieszkają w małej miejscowości i nie chcą lub nie mogą emigrować do innego miasta. To zjawisko oczywiście częściej dotyczy mężczyzn niż kobiet.

Ulgi i świadczenia zaprojektowane pod rodziny

Z drugiej strony nie jest tajemnicą, że część rozwiązań socjalnych w Polsce jest korzystniejszych dla małżeństw i rodzin z dziećmi niż dla osób żyjących w pojedynkę. Single nie mogą korzystać np. z wielu ulg i świadczeń, które są uzależnione od posiadania dzieci lub prowadzenia wspólnego gospodarstwa domowego. To tym bardziej wywołuje konflikty, gdyż podatki bezdzietnych naprawdę utrzymują resztę społeczeństwa.

Wiem, że tego typu polityka ma na celu zwiększenie dzietności w Polsce (co jednak nie daje żadnych skutków), jednak osoby żyjące w pojedynkę również ponoszą rosnące koszty życia i wielu ekspertów coraz głośniej mówi o tym, że nie powinny one być pomijane przy projektowaniu systemu podatkowego. Tego typu nawoływania są w Polsce bardzo rzadkie – częściej pojawiają się głosy, że bykowe w Polsce należałoby wprowadzić, czego przykładem jest petycja w sprawie bykowego, która trafiła do Sejmu.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover