1. Home -
  2. Prawo -
  3. Szokujące efekty kontroli kierowców taksówek w Warszawie. Cały ten system to jedna wielka fikcja

Szokujące efekty kontroli kierowców taksówek w Warszawie. Cały ten system to jedna wielka fikcja

Od ponad roku w Polsce obowiązują przepisy, które nakładają na firmy pośredniczące w przewozie osób obowiązek weryfikacji kierowców. Przepisy te chyba jednak są martwe, bo ostatnia kontrola w Warszawie wykazała, że wciąż wielu kierowców z aplikacji jeździ bez wymaganych uprawnień, ma fałszywe dokumenty, a nawet jest poszukiwana czerwoną notą Interpolu.

Katarzyna Zuba01.11.2025 12:49
Prawo

Szokujące efekty kontroli kierowców w Warszawie

W dniach 21–27 października stołeczni policjanci przeprowadzili masową kontrolę kierowców świadczących usługi przewozu osób w ramach akcji „Bezpieczne przewozy”. W oficjalnym komunikacie nie podano informacji, kogo konkretnie objęła kontrola, jednak można się domyślać, że chodziło tu nie tyle o taksówkarzy z licencją, ale przede wszystkim o kierowców z aplikacji typu Uber, Bolt, czy też FREENOW.

Wiadomo natomiast, że działania kontrolne były prowadzone szczególnie w okolicach dworców autobusowych i kolejowych, gdzie klienci najczęściej rozpoczynają i kończą swoje przejazdy po Warszawie. W całej akcji uczestniczyli też nie tylko policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego, ale też z Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego, Oddziału Prewencji oraz stołecznych komend rejonowych

Efekty kontroli niestety są wręcz szokujące. Jak się bowiem okazało, warszawscy policjanci wytypowali aż 24 kierowców, którzy prowadzili auta bez wymaganych uprawnień, a czterech z nich miało wręcz sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.

Co ciekawe, na 989 skontrolowanych pojazdów aż 600 prowadzonych było przez cudzoziemców. Niestety, wśród nich nie brakowało osób przebywających w Polsce nielegalnie lub posługujących się fałszywymi dokumentami. Okazało się również, że 4 obcokrajowców świadczących usługi przewozu osób jest poszukiwanych na terenie strefy Schengen i byli to obywatele Pakistanu, Uzbekistanu oraz Zimbabwe.

W sumie akcja stołecznych policjantów zakończyła się nałożeniem aż 310 mandatów na łączną kwotę ponad 48 tys. złotych, a także zatrzymaniem 14 praw jazdy i 71 dowodów rejestracyjnych.

Obowiązkowa weryfikacja kierowców to fikcja

Pod komunikatem o akcji policjantów w mediach społecznościowych wywiązała się gorąca dyskusja. Oburzeni internauci zwrócili uwagę przede wszystkim na kwestię obowiązkowej weryfikacji kierowców, która okazuje się fikcją. Warto tu bowiem przypomnieć, że od 17 czerwca 2024 roku w Polsce obowiązują nowe przepisy potocznie nazywane Lex Uber, zgodnie z którymi usługi przewozu osób mogą świadczyć wyłącznie kierowcy posiadający:

  • ważne polskie prawo jazdy,
  • zaświadczenie o niekaralności,
  • badania lekarskie i psychologiczne.

Powyższe wymagania dotyczą zarówno obywateli polskich, jak i obcokrajowców. Co więcej, nowe przepisy narzuciły również firmom przewozowym obowiązek weryfikacji zatrudnionych lub współpracujących z nimi kierowców m.in. pod kątem posiadanych uprawnień, czy też niekaralności. Oczywiście też ustawodawca przewidział pewne kary za nieprzestrzeganie powyższych przepisów, jednak jak widać, nie powstrzymują one przewoźników przed łamaniem prawa.

Warto dodać, że podobne kontrole kierowców oferujących przewozy osób przeprowadzane są przez funkcjonariuszy Policji cyklicznie. Nasuwa się jednak pytanie, czy są one wystarczające, skoro klienci firm przewozowych wciąż narażeni są na ryzyko podróżowania... nawet z przestępcami.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi