- Home -
- Prawo -
- Samorządowców można bezkarnie obrażać, a oni w majestacie wolności słowa nie mogą nic z tym zrobić
Samorządowców można bezkarnie obrażać, a oni w majestacie wolności słowa nie mogą nic z tym zrobić
Samorządowcy nie mają łatwego życia – mieszkańcy ochoczo wyrażają swoje niezadowolenie z podejmowanych przez nich decyzji. Grupy w mediach społecznościowych, czy fora internetowe, zrzeszające niezadowolonych mieszkańców, są obecnie na porządku dziennym. Krytyka nie zawsze jest konstruktywna, a forma wyrazu bywa naprawdę ułomna. Najgorsze jest to, że samorządowcy nie zawsze mogą się bronić. Wszystko przez wolność słowa.

Samorządowcy w mediach społecznościowych są opluwani
Media społecznościowe spowodowały, że to, co dawniej mówione było w zaciszu własnego domu, obecnie wykrzykiwane jest na forum. Złośliwe komentarze, ordynarne wywody, czy też zwyczajny hejt są w mediach społecznościowych standardem. Samorządowcy muszą się z tym problemem mierzyć praktycznie codziennie, gdyż niezadowoleni mieszkańcy notorycznie w sieci wylewają na nich kubły pomyj. I wszystko pod płaszczykiem wolności słowa.
Oczywiście społeczne zaangażowanie w publiczne sprawy (takie jak zarządzanie gminą), czy też konstruktywna krytyka i wyrażanie niezadowolenia z decyzji, które wpływają na życie mieszkańców, nie jest niczym złym. Forma niektórych wpisów jednak niejednokrotnie przeraża, a z każdej litery w niektórych komentarzach wybrzmiewa nienawiść. Wiele wpisów przekracza granice – przynajmniej dobrego smaku, a czasem również prawa. Jak się jednak okazuje, samorządowcy często mają ograniczone możliwości obrony.
Wolność słowa a hejt – granica jest naprawdę cienka
Przykładem na to, że wolność słowa (a przynajmniej źle pojmowana wolność słowa) może być przyczyną wielu problemów, przekonali się samorządowcy z Gminy Jasieniec. Rada Gminy w czerwcu 2024 roku przyjęła tam uchwałę ws. ochrony dóbr osobistych gminy i zapowiedzi wnoszenia powództw przeciw osobom i podmiotom je naruszającym.
Zdaniem włodarzy tej miejscowości, osoby aktywne w grupie w mediach społecznościowych „Gmina Jasieniec Bez Obłudy – newsy” nie tylko obrażały rządzących, ale również blokowały osoby, które dodawały komentarze przychylnie władzom. Nie sposób ocenić, czy faktycznie doszło do naruszeń dóbr osobistych w tym konkretnym przypadku, patrząc jednak, jak funkcjonują media społecznościowe, można przypuszczać, że nie były to łagodne i cenzurowane wpisy. Ostateczna decyzja, czy do naruszenia dóbr osobistych by doszło i tak należałaby do sądu, sprawą jednak zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich. Jak wskazał:
W ocenie RPO uchwała rodzi poważne wątpliwości. Może być odczytywana jako stwarzająca formalną podstawę do podejmowania działań ograniczających wolność wypowiedzi zagwarantowaną w art. 54 ust. 1 Konstytucji RP, art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz art. 11 Karty Praw Podstawowych UE. Otwiera drogę do niecelowych i nieproporcjonalnych środków prawnych, mieszczących się w definicji strategicznych powództw zmierzających do stłumienia debaty publicznej (tzw. SLAPP) (…). O tym, że takie powództwa naruszają wolność wypowiedzi, świadczy też kierunek rozwoju prawa UE. 6 maja 2024 r. weszła w życie dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1069 w sprawie ochrony osób, które angażują się w debatę publiczną, przed oczywiście bezzasadnymi roszczeniami lub stanowiącymi nadużycie postępowaniami sądowymi [„strategiczne powództwa zmierzające do stłumienia debaty publicznej”] – tzw. „dyrektywa antySLAPP”.
Wolność słowa to piękna rzecz?
Zdaniem RPO uchwała rady gminy Jasieniec może być podstawą wytaczania powództw, których celem jest uciszanie debaty publicznej i ograniczanie wolności słowa. Pozostaje jednak pytanie, co z ochroną dóbr włodarzy gmin i radnych? Teoretycznie można stwierdzić, że podjęcie takiej uchwały nie powinno zamknąć ust nikomu, kto swoje spostrzeżenia i krytykę wyraża w sposób konstruktywny i jednocześnie kulturalny. W praktyce granica pomiędzy wolnością słowa a hejtem jest naprawdę cienka i niejednokrotnie płynna. Pozostaje więc zacytować niespełna 20-letnią piosenkę Lady Pank „Strach się bać”:
A wolność słowa też piękna rzecz
I możesz krzyczeć, co zechcesz lecz
Lecz jest poza tym dobro i zło
Prokurator wytłumaczy ci to.
zobacz więcej:
10.03.2026 9:08, Jakub Bilski
10.03.2026 8:34, Piotr Janus
10.03.2026 7:46, Aleksandra Smusz
10.03.2026 7:20, Mateusz Krakowski
10.03.2026 6:15, Aleksandra Smusz
09.03.2026 17:33, Joanna Świba

Bez tego jednego dokumentu będziesz musiał dopłacić tysiące do starych rachunków za prąd. Termin mija lada dzień
09.03.2026 16:14, Jerzy Wilczek
09.03.2026 13:33, Aleksandra Smusz
09.03.2026 13:26, Marcin Szermański
09.03.2026 8:14, Mariusz Lewandowski
09.03.2026 7:22, Mariusz Lewandowski
09.03.2026 6:39, Mateusz Krakowski
08.03.2026 15:08, Mateusz Krakowski

Na siłowni ukradli mi kurtkę i telefon. Wywalczyłam odszkodowanie, choć klub twierdził, że „nie odpowiada"
08.03.2026 14:32, Aleksandra Smusz
08.03.2026 13:25, Aleksandra Smusz
08.03.2026 12:16, Miłosz Magrzyk
08.03.2026 11:22, Jerzy Wilczek
08.03.2026 10:31, Piotr Janus
08.03.2026 9:45, Jerzy Wilczek
08.03.2026 8:32, Jerzy Wilczek
08.03.2026 7:43, Aleksandra Smusz
07.03.2026 16:07, Aleksandra Smusz
07.03.2026 14:07, Rafał Chabasiński
07.03.2026 11:07, Piotr Janus
07.03.2026 10:18, Edyta Wara-Wąsowska



























