Kary za zabicie lub znęcanie się nad zwierzętami mają być znacząco zaostrzone. Czy plany rządu, aby w ten sposób zniechęcić Polaków do niezgodnego z prawem traktowania zwierząt, zostaną zrealizowane?

Jak informuje Rzeczpospolita, już jutro rząd ma się zająć projektem ustawy, która znacząco zaostrza kary za zabicie, uśmiercenie lub niezgodny z prawem ubój zwierząt. Obecnie, zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, sąd może wymierzyć sprawcy przestępstwa maksymalnie 2 lata więzienia, ewentualnie grzywnę lub karę ograniczenia wolności. Jeśli sprawca działał w sposób szczególnie okrutny – wymiar kary może zostać zwiększony do lat trzech.

Zabijanie zwierząt – kary będą bardziej dotkliwe

Obecnie rząd pracuje nad projektem nowelizacji ww. ustawy oraz kilku innych. Najważniejsza, przynajmniej ze społecznego punktu widzenia, zmiana dotyczy oczywiście kary za przestępstwo zabicia zwierzęcia. Przede wszystkim kara pozbawienia wolności będzie obligatoryjna. Co więcej, sąd będzie mógł skazać przestępcę na maksymalnie trzy lata więzienia, a jeśli działał on (sprawca, nie sąd) w sposób szczególnie okrutny: nawet pięć lat pozbawienia wolności.

Sąd będzie mógł także orzec zakaz posiadania zwierząt lub określonej kategorii zwierząt. Wobec szczególnie okrutnych zabójców zwierząt zakaz ten będzie obligatoryjny. Posiadane dotychczas zwierzęta będą oddawane innej osobie lub instytucji.

Co więcej, jeśli sprawca popełni swój czyn w związku z wykonywaniem zawodu (np. dopuścił się go rzeźnik, mający w nosie przepisy o uboju zwierząt), będzie można orzec wobec niego zakaz wykonywania danego lub wszystkich zawodów. Zakaz taki orzeka się w wymiarze od roku do nawet 15 lat. Niezastosowanie się do tego zakazu będzie wiązało się z kolejną karą – nawet trzech lat pozbawienia wolności.

Zabijanie zwierząt będzie słono kosztować

Zabijanie zwierząt, oprócz perspektywy odsiadki w zakładzie karnym, będzie również bolesne finansowo. Sprawca będzie musiał – również obligatoryjnie – uiścić nawiązkę w wysokości od 1 do 100 tysięcy złotych na cel związany z ochroną zwierząt.

Jak wynika z uzasadnienia projektu ustawy, rząd chce w ten sposób zmniejszyć ilość popełnianych na zwierzętach przestępstw. Od kilku lat rokrocznie skazuje się na podstawie nowelizowanych przepisów około 600 osób, choć wydaje się, że ta liczba nie do końca odzwierciedla rzeczywisty zasięg tego smutnego zjawiska.

Czy nowe przepisy – w gruncie rzeczy jedynie zaostrzające kary – spowodują, że zwierzętom będzie w Polsce lepiej? To się okaże dopiero za kilka lat, kiedy nowe przepisy będą stosowane w praktyce. Zasadne jest natomiast pytanie, czy samo zaostrzenia kar – de facto najprostszy środek legislacyjny – będzie wystarczające?