- Home -
- Państwo -
- Inwestycje rowerowe w miastach i gminach to często nieprzemyślane buble, zagrażające życiu i zdrowiu
Inwestycje rowerowe w miastach i gminach to często nieprzemyślane buble, zagrażające życiu i zdrowiu
W Polsce powstaje obecnie wiele kilometrów ścieżek i tras rowerowych. Spora część z nich to piękne przykłady użytecznej i bezpiecznej infrastruktury. Jednak znacząca liczba tras oddawanych w gminach, miasteczkach czy metropoliach to wciąż niestety w najlepszym razie nieudane inwestycje. Jako rowerzysta często stykam się z absurdami inwestycji rowerowych. Wiele przykładów ścieżek czy tras mogą zostać także zaliczone do tych elementów infrastruktury, które bezpośrednio zagrażają życiu i zdrowiu.

Standard infrastruktury rowerowej systematycznie się podnosi, jednak cały czas powstają złe inwestycje rowerowe
Poruszając się na rowerze w wielu miejscach, mam często nieodparte wrażenie, że ścieżkę rowerową, po której jadę, zaprojektował ktoś, kto w ogóle nie jeździ na rowerze. Pomijając takie oczywiste klasyki gatunku jak ścieżka z fazowanej kostki brukowej, często mam do czynienia z trasami rowerowymi, przy których ustawiane są barierki, które zagrażają zdrowiu rowerzysty. Wystarczy tylko chwila nieuwagi, a każdy rowerzysta może skończyć w nieszczęśliwy sposób swoją podróż.
Barierki to także element, którym ścieżki kończą się nieoczekiwanie w wielu miejscach. Mimo że jedziemy sobie spokojnie, natrafiamy w pewnym momencie na koniec ścieżki – co nie jest akurat niczym dziwnym – ale ów koniec musi być często zaznaczony barierką, ustawioną w poprzek. Mimo usilnych prób racjonalizacji tego typu rozwiązania, do tej pory nie jestem w stanie wytłumaczyć sobie tego, co kieruje tego osobami projektującymi owe trasy rowerowe. Przykładów tego typu można mnożyć, a następnym z nich może być ścieżka rowerowa, która w jednym momencie jest po lewej stronie, w drugim po prawej. W ciągu kilku kilometrów musimy zatem przeciąć ruchliwą drogę kilka razy, narażając siebie i innych użytkowników drogi na niebezpieczeństwo.
W ostatnich latach powstało wiele raportów, które potwierdzają nieprzemyślany sposób budowania ścieżek
Jednym z tego typu dokumentów jest raport „Polityka rowerowa polskich miast”, który jest częścią projektu Obserwatorium Polityki Miejskiej. Wnioski płynące z tego raportu nie są optymistyczne. Czytamy w nim, że tylko niemal połowa miast ma dokumenty strategiczne i operacyjne dotyczące ruchu drogowego. Operowanie standardami dla infrastruktury rowerowej to również niezbyt mocna strona polskich ośrodków miejskich. Nie są przeprowadzane także badania ruchu, które pomogłyby w ustaleniu, jaki jest udział rowerów w podróżach.
W raporcie czytamy również, że duża część inwestycji rowerowych jest realizowana bez konkretnego planu. W wielu miastach nie jest możliwe także uzyskanie informacji o tym, jaka długość dróg dla rowerów powstała. Twórcy raportu zwracają uwagę także na częste powstawanie kuriozalnych inwestycji, do których zaliczymy niewątpliwie często powstające ścieżki widmo, które pojawiają się znienacka i prowadzą donikąd.
Z dokumentu dowiadujemy się także o przypadkach budowy tras rowerowych o złym profilowaniu, a także złym oznakowaniu. Przykładem tego typu inwestycji jest Velostrada w Jaworznie, która została wybudowana w miejscu przebiegania dawnej linii kolejowej. Na skutek złego zaprojektowania i oznakowania, doszło na niej do szeregu wypadków, w których ucierpieli rowerzyści. Warto także wspomnieć, że większość pieniędzy na ten bubel infrastrukturalny wyłożyła Unia Europejska. Samorząd Jaworzna twierdził, iż nie zgadza się z tezami tego typu raportu, ponieważ jest on prywatny, a co za tym idzie nierzetelny. Niestety, wiele tez z raportu każdy rowerzysta poruszający się po polskich miejscowościach mógłby tylko potwierdzić.
zobacz więcej:

Polacy masowo przestali odbierać telefony. Państwo ma technologię, żeby to zmienić, ale jej nie używa
25.03.2026 13:19, Rafał Chabasiński
25.03.2026 12:13, Miłosz Magrzyk
25.03.2026 11:32, Aleksandra Smusz
25.03.2026 10:22, Miłosz Magrzyk
25.03.2026 10:04, Mariusz Lewandowski

Twoja ulubiona influencerka nie istnieje. Tak marki oszukują Polaków za pomocą sztucznej inteligencji
25.03.2026 9:45, Piotr Janus
25.03.2026 8:47, Piotr Janus
25.03.2026 8:30, Rafał Chabasiński
25.03.2026 8:00, Aleksandra Smusz
25.03.2026 7:44, Rafał Chabasiński

Sprzedajesz na Allegro bez firmy? Ten program zwiększa sprzedaż, ale mało kto wie, że może z niego korzystać
25.03.2026 7:11, Aleksandra Smusz

Trzy dni i do domu – tak szpital potraktował ciężko chorą kobietę, która nie mogła samodzielnie wstać
25.03.2026 6:34, Joanna Świba
24.03.2026 22:27, Filip Dąbrowski
24.03.2026 22:11, Filip Dąbrowski
24.03.2026 21:52, Marcin Szermański

Polskie prawo niby gnębi szarlatanerię, ale prawo unijne chroni homeopatów, co utrudnia walkę z tym zjawiskiem
24.03.2026 20:11, Rafał Chabasiński
24.03.2026 19:41, Mateusz Krakowski
24.03.2026 19:25, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 12:17, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 12:06, Aleksandra Smusz
24.03.2026 11:56, Mateusz Krakowski
24.03.2026 11:47, Rafał Chabasiński
24.03.2026 10:20, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 8:01, Rafał Chabasiński
24.03.2026 7:35, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 6:21, Mariusz Lewandowski

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz























