1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. Częściowe płacenie za nieruchomość gotówką „pod stołem”. Każdy, kto tak robi, dużo ryzykuje

Częściowe płacenie za nieruchomość gotówką „pod stołem”. Każdy, kto tak robi, dużo ryzykuje

Niektórzy wpadają na pomysł obniżenia opłat notarialnych. Tuż przed transakcją umawiają się np. w kawiarni ze sprzedawcą i przekazują część pieniędzy w gotówce.

Koszty notarialne wynoszą zazwyczaj 2,5%-3,5% wartości nieruchomości

Nazywane są one w ten sposób potocznie. Składają się na nie podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC) w wysokości 2% ceny sprzedaży, taksa notarialna i opłaty sądowe.

Przyjmijmy, że kwota, jaką pobiera od nas notariusz, wynosi 3% wartości nieruchomości (efektywnie bywa ona mniejsza tylko przy transakcjach za bardzo wysokie kwoty).

W dzisiejszych czasach cena skromnego mieszkania dwupokojowego w mieście wojewódzkim kształtuje się nieraz na poziomie 500 tys. zł.

Jak łatwo policzyć, koszty notarialne w takiej sytuacji mogą wynosić 15 tys. zł. Wskazaną sumę można uznać za adekwatną w stosunku do transakcji o takiej wartości.

Przekazanie części sumy sprzedawcy „pod stołem” nie przyjmuje żadnej oficjalnej formy

Dla przykładu wspomniane mieszkanie za 500 tys. zł oficjalnie może zostać zbyte za 400 tys. zł, a brakujące 100 tys. zł sprzedawca otrzymuje w uzgodnionym miejscu tuż przed transakcją w gotówce.

Matematyka okazuje się jednak bezlitosna. Na takim manewrze można zaoszczędzić 3 tys. zł, a ryzykuje się, bagatela, 100 tys. zł.

Zmniejszenie kosztów notarialnych zaniżeniem ceny sprzedaży nieruchomości oznacza znikomą korzyść i ogromne ryzyko

Wynika to z tego, że opisany proceder służy obniżeniu opłat u notariusza, a więc jest nielegalny. Choć najczęściej wszystko ma swój szczęśliwy finał, nie każdy kupujący bierze pod uwagę to, że sprzedawca może zabrać gotówkę, a później zniknąć.

Istnieje ryzyko, że do takiej sytuacji dojdzie nawet wtedy, kiedy strony sobie ufają, a transakcja nie odbywa się z powodu czynników zewnętrznych, jak np. wypadek komunikacyjny wkrótce po przekazaniu pieniędzy.

Gdy gotówka trafi wówczas w niepowołane ręce, dochodzenie roszczeń jest niezwykle trudne (o ile w ogóle możliwe). Trudno bowiem odzyskać pieniądze w okolicznościach motywowanych obejściem prawa.

Proceder uprawiany jest zazwyczaj przez znające się strony, które dokonują transakcji bez kredytu

Mogą być nimi np. sprzedający sobie nieruchomości mieszkańcy jednej wsi czy miasteczka. Takie praktyki pojawiają się w transakcjach bez wykorzystania kredytu hipotecznego.

Warto dodać, że notariusz nie jest odpowiedzialny za wycenę nieruchomości. Jeśli urzędnik stwierdzi, że została ona zaniżona, to nawet w takiej sytuacji może dojść do konieczności uiszczenia brakującej kwoty podatku wraz z odsetkami.

Wybór między zrobieniem wszystkiego zgodnie z literą prawa a częściową płatnością „pod stołem” stanowi wybór między spokojem i uczciwością a narażaniem się na niebezpieczeństwo. Dla wielu osób transakcja u notariusza oznacza spory stres nawet bez kombinowania. Po co więc go potęgować?

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi