A gdyby tak zatrudnić więźniów? Straż Więzienna gorąco do tego zachęca
Zatrudnianie więźniów na pierwszy rzut oka może nie brzmieć jak najlepszy pomysł. Straż Więzienna jednak stara się zachęcać przedsiębiorców do korzystania z takiej możliwości. Czy to się w ogóle opłaca? Głównym atutem ma być oczywiście tania siła robocza. Jak to jednak zwykle bywa, diabeł tkwi w szczegółach.

Pod względem finansowym zatrudnianie więźniów jak najbardziej może się opłacić
Wiele przedsiębiorstw boryka się z brakiem ludzi do pracy. Dotyczy to zwłaszcza tych zajęć, które nie są dobrze płatne, nie oferują perspektywy awansu zawodowego i wiążą się z nie najlepszymi warunkami pracy. Ktoś jednak taką pracę wykonywać musi. Jedną z dość niecodziennych możliwości pozyskania pracowników jest zatrudnianie więźniów. Tak się bowiem składa, że art. 121 kodeksu karnego wykonawczego nakazuje skazanym zapewnić w miarę możliwości świadczenia pracy. Nic więc dziwnego, że Służba Więzienna reklamuje taką możliwość wśród przedsiębiorców.
Kto może zatrudnić więźniów i na jakich warunkach? Raczej nie będzie nas interesować tzw. zatrudnienie nieodpłatne. Chodzi o bezpłatne prace porządkowe i pomocnicze, które można wykonywać także na rzecz spółek prawa handlowego. O wiele istotniejsze będzie zatrudnienie odpłatne. Z takiej możliwości skorzystać mogą właściwie wszystkiego rodzaju firmy: od jednoosobowych działalności gospodarczych, przez spółki osobowe po spółki akcyjne i przedsiębiorstwa państwowe.
Zatrudnianie więźniów w teorii wiąże się przede wszystkim z wymierną korzyścią w postaci niskich kosztów pracy. Są jednak także inne słabiej kwantyfikowalne atuty. Na stronie internetowej Służby Więziennej możemy przeczytać między innymi:
Jak to wygląda w praktyce? Umowę zawieramy nie z pracownikiem, ale z jednostką penitencjarną. Zatrudnionemu skazanemu w pełnym wymiarze czasu pracy przysługuje co najmniej minimalne wynagrodzenie. Więźniowie nie otrzymują całej tej kwoty ze względu na należne potrącenia. To jednak nie jest sprawa, którą przedsiębiorcy powinni zaprzątać sobie głowy. Co jest istotne to zachęta w postaci specjalnego ryczałtu dla przedsiębiorców zatrudniających osoby skazane. Wynosi 35 proc. wartości wynagrodzeń przysługujących zatrudnionym osobom.
Skazany nie korzysta z większości uprawnień pracowniczych zawartych w kodeksie pracy
Za pracownika należy odprowadzać także składkę na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i wypadkowe. Nie musimy za to opłacać mu składki zdrowotnej, co stanowi dość istotną oszczędność. Jakby tego było mało, nie ma potrzeby zgłaszania osadzonego do ubezpieczenia chorobowego.
Przedsiębiorca, który zdecyduje się na zatrudnianie więźniów, musi się liczyć także z dodatkowymi kosztami. Siłą rzeczy opłaca swoim pracownikom wstępne, kontrolne i okresowe badania lekarskie. Musi także pokryć koszt transportu osadzonych z danej jednostki penitencjarnej na miejsce pracy i z powrotem. Można śmiało postawić więc tezę, że bardziej się opłaca zatrudnić większą liczbę osadzonych.
Kolejną istotną kwestią, którą należy wziąć pod uwagę, jest to, że do osadzonych nie stosuje się zdecydowanej większości kodeksu pracy. Wyjątek stanowi dział VI dotyczący czasu pracy oraz szczególnie istotny dział X zawierający podstawowe przepisy BHP. Nie obowiązuje za to konieczność zachowania terminów związanych z rozwiązywaniem umowy o pracę. Skazanemu przysługuje urlop wypoczynkowy zachowaniem prawa do wynagrodzenia. Jego wymiar to 14 dni przypadające na rok kalendarzowy.
Jak zatrudnić więźniów? Procedura jest stosunkowo prosta. Najpierw należy zlokalizować jednostkę penitencjarną położoną najbliżej naszej firmy. Następnie powinniśmy wysłać do niej zapytanie ofertowe. Zamieścimy w nim podstawowe dane o naszym przedsiębiorstwie. Należy także podać zakres i czas planowanych prac, do których mogą zostać skierowani osadzeni, miejsce pracy i liczbę pracowników. Możemy także skontaktować się bezpośrednio z właściwymi specjalistami w poszczególnych Okręgowych Inspektoratach Służby Więziennej.
zobacz więcej:
26.02.2026 16:03, Miłosz Magrzyk
26.02.2026 15:19, Marcin Szermański
26.02.2026 14:34, Jakub Bilski
26.02.2026 13:51, Marek Śmigielski
26.02.2026 13:13, Mateusz Krakowski
26.02.2026 12:27, Edyta Wara-Wąsowska
26.02.2026 11:18, Edyta Wara-Wąsowska
26.02.2026 10:40, Edyta Wara-Wąsowska
26.02.2026 10:01, Marek Śmigielski
26.02.2026 9:23, Jerzy Wilczek
26.02.2026 8:42, Rafał Chabasiński
26.02.2026 8:04, Rafał Chabasiński
26.02.2026 6:48, Jerzy Wilczek
26.02.2026 6:35, Jerzy Wilczek
26.02.2026 6:12, Jerzy Wilczek
25.02.2026 20:15, Rafał Chabasiński
25.02.2026 19:43, Marcin Szermański
25.02.2026 16:17, Aleksandra Smusz
25.02.2026 15:36, Jakub Bilski
25.02.2026 14:51, Marcin Szermański
25.02.2026 14:13, Rafał Chabasiński
25.02.2026 13:29, Rafał Chabasiński
25.02.2026 12:45, Edyta Wara-Wąsowska
25.02.2026 12:02, Mateusz Krakowski
25.02.2026 11:20, Edyta Wara-Wąsowska
25.02.2026 10:36, Marcin Szermański





























