- Bezprawnik -
- Firma -
- Zatrudniasz przez agencję? Trzy sygnały, że tania oferta oznacza kłopoty
Zatrudniasz przez agencję? Trzy sygnały, że tania oferta oznacza kłopoty
Oferta agencji pracy wyraźnie tańsza od konkurencji kusi każdą firmę, która szuka rąk do pracy na sezon albo do magazynu. Niższa stawka może mieć uczciwe wytłumaczenie, ale bywa też sygnałem, że ktoś oszczędza na rzeczach, za które ostatecznie odpowie także klient. Przy pracy tymczasowej część obowiązków i ryzyka prawnego zostaje po stronie firmy, która z pracowników korzysta.
Skąd się bierze stawka agencji pracy
Agencja Gremi Personal, która sama działa na tym rynku, przekonuje, że wyraźnie niższa cena nie musi oznaczać nic podejrzanego. Może wynikać z innej organizacji rekrutacji, skali działania, zakresu usług albo po prostu niższej marży. Kluczowe jest jednak sprawdzenie, czy porównywane oferty obejmują to samo i czy wszystko odbywa się zgodnie z przepisami.
Na cenę składa się nie tylko pensja pracownika. Dochodzą koszty zatrudnienia, rekrutacji, obsługi kadrowo-płacowej, sposób rozliczania czasu pracy i dodatków oraz podział obowiązków między agencją a klientem. Przy cudzoziemcach do rachunku trzeba doliczyć procedury związane z legalnym zatrudnieniem. Jeśli jedna oferta jest wyraźnie tańsza, warto rozpisać ją na te same elementy co pozostałe. Często okazuje się, że różnica bierze się z tego, czego w niej nie ma.
Praca tymczasowa w świetle prawa: kto za co odpowiada
Zatrudnianie przez agencję reguluje ustawa o zatrudnianiu pracowników tymczasowych. Formalnym pracodawcą jest agencja: to ona zawiera umowę z pracownikiem, wypłaca wynagrodzenie i odprowadza składki. Firma, u której pracownik faktycznie pracuje, ma status pracodawcy użytkownika i nie jest w tej relacji biernym klientem.
To pracodawca użytkownik wyznacza zadania, kieruje pracą, odpowiada za bezpieczne i higieniczne warunki pracy oraz prowadzi ewidencję czasu pracy. Pracownik tymczasowy nie może być traktowany gorzej niż etatowi pracownicy zatrudnieni na takim samym lub podobnym stanowisku, także w zakresie wynagrodzenia. Tę samą osobę można kierować do jednego pracodawcy użytkownika łącznie przez 18 miesięcy w okresie kolejnych 36 miesięcy.
Ustawa zakazuje też korzystania z pracy tymczasowej w niektórych sytuacjach, m.in. przy pracach szczególnie niebezpiecznych, przy zastępowaniu strajkujących oraz na stanowisku, z którego w ciągu ostatnich trzech miesięcy zwolniono pracownika z przyczyn go niedotyczących. Praca tymczasowa to co innego niż leasing pracowniczy, w którym pracownika „wypożycza” inny pracodawca, a nie agencja.
Czerwone flagi w zbyt taniej ofercie
Umowy cywilnoprawne zamiast pracy tymczasowej
Najprostszy sposób na obniżenie kosztów to zatrudnianie ludzi na umowach zlecenia, mimo że w praktyce pracują pod nadzorem i według poleceń klienta. Inspekcja pracy coraz częściej przygląda się takim konstrukcjom, a wnioski z interpretacji GIP pokazują, że podporządkowanie co do sposobu wykonywania pracy przesądza o istnieniu stosunku pracy. Przy pracy tymczasowej umowa z agencją to umowa o pracę na czas określony lub na czas wykonania określonej pracy, czyli jeden z trzech rodzajów umów o pracę przewidzianych w Kodeksie pracy.
Stawka poniżej płacy minimalnej
W 2026 r. minimalne wynagrodzenie wynosi 4806 zł brutto, a minimalna stawka godzinowa przy umowach zlecenia 31,40 zł brutto. Jeżeli stawka agencji po odjęciu składek i marży nie domyka się z tymi kwotami, pieniądze muszą się skądś brać. Warto też uwzględnić, że rząd pracuje nad nowymi zasadami liczenia płacy minimalnej, co w kolejnych latach może przyspieszyć wzrost kosztów pracy.
Cudzoziemcy bez kompletu dokumentów
Zatrudnianie cudzoziemców wymaga zezwoleń albo zarejestrowanych oświadczeń, a w przypadku agencji obowiązują osobne procedury. Nawet procedura pokazująca, jak zatrudnić obywatela Ukrainy, uchodzi za prostą, a mimo to błąd w dokumentach oznacza nielegalne powierzenie pracy. Kary liczone są od każdego cudzoziemca, a firma korzystająca z ich pracy nie powinna zakładać, że odpowiedzialność zawsze skończy się na agencji.
Co sprawdzić przed podpisaniem umowy z agencją
Agencja zatrudnienia musi być wpisana do rejestru agencji zatrudnienia (KRAZ), który można bezpłatnie przejrzeć w internecie. Warto poprosić o rozbicie stawki na wynagrodzenie, składki, koszty dodatkowe i marżę, a w umowie dokładnie opisać podział obowiązków: kto prowadzi szkolenia BHP, kto zapewnia odzież roboczą, kto rozlicza nadgodziny i kto odpowiada za legalność zatrudnienia cudzoziemców.
Dobrym testem jest też zapytanie o to, jak agencja pilnuje limitu 18 miesięcy pracy u jednego klienta. Przerzucanie pracowników między powiązanymi agencjami, żeby obejść ten limit, sądy oceniały krytycznie, a skutki takiego obejścia mogą obciążyć firmę, u której ludzie w rzeczywistości pracowali.
zobacz więcej:










