1. Bezprawnik -
  2. Finanse -
  3. Od 28 czerwca sprawdzanie ofert kredytu w kilku bankach nie obniży już twojej zdolności kredytowej

Od 28 czerwca sprawdzanie ofert kredytu w kilku bankach nie obniży już twojej zdolności kredytowej

Sprawdzanie ofert w kilku bankach naraz przestaje obniżać zdolność kredytową. Od 28 czerwca 2026 r. Biuro Informacji Kredytowej zmienia model oceny punktowej — wnioski, które nie zakończyły się zaciągnięciem kredytu, mają znikać z wyliczeń już po 14 dniach. Klienci z kontem na portalu BIK dostają właśnie wiadomość o nowych zasadach. To realna zmiana dla wszystkich, którzy przed podpisaniem umowy lubią porównać kilka propozycji.

Marek Śmigielski30.06.2026 12:14
Finanse

Co dokładnie zmienia się od 28 czerwca

Najważniejsza nowość dotyczy samego scoringu, czyli oceny punktowej określającej wiarygodność finansową osoby starającej się o kredyt. Od tego dnia w wyliczeniach uwzględniana będzie aktywność klienta nie tylko na rynku kredytów bankowych, ale również pożyczek z instytucji niebankowych. Druga zmiana ma jednak większe praktyczne znaczenie: do scoringu nie będą wliczane wnioski kredytowe, jeśli nie skończyły się faktycznym zaciągnięciem zobowiązania. Informacje o takich zapytaniach do BIK a scoring BIK ma automatycznie usuwać po dwóch tygodniach.

Biuro informowało o planowanych zmianach już w grudniu 2025 r. i deklarowało, że klienci zobaczą je w połowie 2026 r. Termin został dotrzymany.

W tle stoi UOKiK

Tej drugiej zmiany nie da się czytać bez kontekstu działań regulatora. W marcu 2025 r. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie dotyczące tego, jak instytucje finansowe w Polsce liczą zdolność kredytową. Urząd niepokoił się właśnie tym, że model scoringowy a UOKiK to splot, w którym same wnioski mogą wpływać na ocenę punktową.

BIK przez lata przekonywał, że wiele zapytań o ten sam rodzaj produktu, złożonych w krótkim czasie, traktuje jak jedno i nie obniża to istotnie punktacji. Te zapewnienia najwyraźniej nie wystarczyły. To właśnie do takiej sytuacji odnosiła się głośna kara za szukanie najlepszej oferty, niewiele osób wie, że to może obniżyć zdolność kredytową — automatyczne kasowanie wniosków po 14 dniach wygląda więc na bezpośrednią odpowiedź na nacisk regulatora.

Dla kogo to dobra wiadomość?

Najwięcej zyskują osoby, które przed decyzją obdzwaniają kilka banków. Wcześniej pojawiały się obawy, że samo porównywanie ofert zostawia ślad w BIK i obniża zdolność kredytową. Logika za starym podejściem była zrozumiała — ubieganie się o kredyt w kilku miejscach naraz potrafi sygnalizować kłopoty finansowe. Problem w tym, że ta sama zasada uderzała też w klientów, którzy po prostu rozsądnie szukali najlepszych warunków. Nowe rozwiązanie rozdziela te dwie sytuacje.

Druga strona zmiany: pożyczki pozabankowe na widoku

Włączenie do scoringu pożyczek niebankowych działa w obie strony. Dla kogoś, kto rzetelnie spłacał takie zobowiązania, może to być atut potwierdzający wiarygodność. Dla osoby żonglującej chwilówkami ta historia stanie się teraz widoczna i może zaciążyć na ocenie. Nie bez powodu mówi się, że płatności odroczone mogą storpedować nasz scoring BIK — obraz finansowy klienta robi się po prostu pełniejszy, a to nie zawsze gra na jego korzyść.

Co jeszcze się zmienia?

Poza scoringiem BIK zapowiada też udostępnienie trzech nowych wskaźników wiarygodności kredytowej — odnoszących się do przeszłości, teraźniejszości i przyszłości — oraz odświeżony wygląd raportu kredytowego. To zmiany bardziej kosmetyczne, ale pokazują kierunek: biuro chce, żeby klient miał czytelniejszy wgląd we własną historię.

Najistotniejsze pozostaje jednak to, że od końca czerwca porównywanie ofert kredytowych nie powinno już kosztować punktów w scoringu — zwłaszcza dla tych, którym dotąd będzie łatwiej wziąć kredyt wydawało się raczej obietnicą niż faktem.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Najnowsze
Warte Uwagi