Zbigniew Ziobro tym razem prześladuje Reformowany Kościół Katolicki. Najpewniej chodzi o małżeństwa jednopłciowe

Państwo dołącz do dyskusji (68) 21.08.2020
Zbigniew Ziobro tym razem prześladuje Reformowany Kościół Katolicki. Najpewniej chodzi o małżeństwa jednopłciowe

Rafał Chabasiński

Prokurator generalny postanowił zgłosić sprzeciw wobec wpisu jednej ze starokatolickich wspólnot religijnych do rejestru kościołów i związków wyznaniowych. To krok właściwie bez precedensu. Oficjalnym powodem są błędy formalne. Reformowany Kościół Katolicki mógł jednak podpaść uznawaniem małżeństw jednopłciowych.

Uzyskanie wpisu do rejestru kościołów i związków wymaga spełnienia określonych kryteriów

Reformowany Kościół Katolicki uzyskał wpis do rejestru kościołów i związków wyznaniowych w styczniu tego roku. To specjalny rejestr tych uznanych przez państwo wspólnot religijnych, których status prawny nie został uregulowany za pomocą odrębnej ustawy. Prawo uzyskania takiego wpisu przysługuje, zgodnie z ustawą o gwarancjach wolności sumienia i wyznania, grupie stu obywateli naszego kraju.

Uzyskanie takiego wpisu wcale nie jest łatwe. Wniosek musi zawierać chociażby dokładne określenie celów kultu religijnego, źródeł i zasad doktrynalnych oraz odprawianych obrzędów. Kolejnym wymogiem jest spisany statut kościoła bądź związku wyznaniowego. W tym przypadku obowiązkowe jest wskazanie między innymi źródeł finansowania wspólnoty.

Warto podkreślić, że rejestracja kościoła to nie tylko samo wypełnienie ustawowych wymogów. Wnioski są drobiazgowo sprawdzane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. To właśnie ono odpowiada za sprawy wyznań religijnych.

Do tej pory nie zdarzyło się, żeby w tę procedurę ingerował prokurator generalny. Reformowany Kościół Katolicki najwyraźniej będzie pierwszym takim przypadkiem.

Reformowany Kościół Katolicki to pierwszy związek wyznaniowy wymagający interwencji prokuratora generalnego

Jak podaje Rzeczpospolita, 14 lipca Zbigniew Ziobro wniósł przeciw wobec decyzji MSWiA o wpisaniu Reformowanego Kościoła Katolickiego do rejestru. W tym przypadku działał nie jako minister, lecz prokurator generalny. Powodem takiego a nie innego posunięcia są błędy formalne we wniosku. Miało w nim brakować wymaganych przez ustawę celów działalności wspólnoty.

Co ciekawe jednak, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji miało nie dokonać należytej oceny wniosku pod kątem zgodności z przepisami ustaw chroniącymi bezpieczeństwo i porządek publiczny, zdrowie, moralność publiczną, władzę rodzicielską oraz podstawowe prawa i wolności innych osób.

Zgodnie z art. 33 ust. 3 ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania, wniosek sprzeczny z tymi ustawami musi zostać odrzucony przez MSWiA. Warto pamiętać, że takie rozwiązanie prawne przyjęto w trakcie antysektowej histerii końca lat dziewięćdziesiątych.

Celem tej konkretnej regulacji było pozbawienie jakiejkolwiek legitymizacji ze strony państwa grup, które określilibyśmy raczej mianem „złowrogiego kultu”. Chodzi o sekty oparte o całkowite podporządkowanie wyznawców przywódcom, nawołujące do przemocy, bądź uprawiające praktyki drastycznie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

Kodeks Postępowania Administracyjnego pozwala prokuratorowi generalnemu wnosić sprzeciw wobec decyzji innego ministra

Trzeba przyznać, że przywołanie akurat art. 33 ust. 3 jest w tym przypadku bardzo ciekawe. Reformowany Kościół Katolicki jest bowiem wspólnotą, która uznaje małżeństwa jednopłciowe. Tymczasem Zbigniew Ziobro, jego formacja polityczna i kierowana przez niego prokuratura stoją obecnie w awangardzie obecnej nagonki względem środowisk LGBT.

Ustawa o gwarancjach wolności sumienia i wyznania nie przewiduje udziału prokuratury na etapie sprawdzania poprawności wniosku. Ta ma jednak prawo wystąpić do sądu okręgowego o stwierdzenie niezgodności działania kościoła lub innego związku wyznaniowego z przepisami prawa. Jeżeli sąd uzna, że niezgodność ta jest rażąca, MSWiA usuwa właściwy wpis z rejestru.

W przypadku Reformowanego Kościoła Katolickiego zastosowanie ma jednak inny przepis. Mowa o art. Art. 184. §3 Kodeksu Postępowania Administracyjnego. Zgodnie z tym przepisem, sprzeciw wobec decyzji ministra wnosi prokurator generalny. Następuje to wówczas, gdy istnieje potrzeba usunięcia usunięcia stanu niezgodnego z prawem poprzez wyeliminowanie z obrotu prawnego decyzji ostatecznej wydanej przez organ administracji.

Sprzeciw w takim przypadku rozpatruje organ, który wydał decyzję. Teoretycznie powinno to nastąpić w ciągu 13 dni od dnia jego wniesienia. Postępowanie wszczyna się wówczas z urzędu i zawiadamia o tym fakcie strony pierwotnego postępowania. Prokurator występuje w nim na prawach strony.

Reformowany Kościół Katolicki wyróżnia się właściwie jedynie dopuszczaniem małżeństw jednopłciowych

Należy podkreślić, że ewentualna decyzja o wykreśleniu z rejestru kościołów i związków wyznaniowych nie oznacza delegalizacji danej wspólnoty. Reformowany Kościół Katolicki wciąż mógłby funkcjonować, zapewne w ten sam sposób, w jaki działał przed uzyskaniem wpisu.

Warto jednak podkreślić, że kontekst całej sprawy budzi poważne wątpliwości co do motywów, jakimi kierowała się prokuratura. Od momentu rejestracji do złożenia sprzeciwu przez prokuratora generalnego minęło też sporo czasu. Instytucja podległa ministrowi sprawiedliwości nie pierwszy raz działałaby w sposób wybiórczy, dla realizacji doraźnych celów politycznych swojej formacji.

Reformowany Kościół Katolicki w jeszcze w marcu był swego rodzaju sensacją. Właśnie dlatego, że kościelny ślub par jednopłciowych jest w tym obrządku możliwy. Przy czym wspólnota udziela ślubów jedynie swoim wiernym. Przynajmniej jedno z przyszłych małżonków musi do niego należeć. Takie małżeństwo nie wywiera skutków z punktu widzenia polskiego prawa.

Interwencja prokuratora generalnego nie wydaje się być w tym przypadku konieczna. Nic nie wskazuje na to, by cele Reformowanego Kościoła Katolickiego miały się czymś wyróżniać. Także działalność tego konkretnego kościoła miała godzić w dobre obyczaje, moralność publiczną, czy władzę rodzicielską. Chyba, że prokurator generalny chce z małżeństw jednopłciowych wywieść właśnie taki wniosek w toku postępowania administracyjnego – i tym samym zdobyć argument na potrzeby ideologicznej wojenki.