A jednak jest coś, co drożeje szybciej niż mieszkania. To... działki pod domy
Ceny mieszkań rosną szybko? Owszem, ale to i tak nic w porównaniu do tego, jak kształtują się ceny działek pod domy. Tu wzrosty potrafią wynosić nawet niemal 100 proc.!

Bardzo wysoka inflacja i niskie stopy procentowe ostro wywindowały ceny mieszkań. Stawki rosną i po kilkanaście procent w porównaniu do zeszłego roku.
Ceny działek pod domy. Tak drogo jeszcze nie było
Te wzrosty wydają się jednak symboliczne, gdy popatrzymy na ceny działek pod domy. Z najnowszego raportu Otodom.pl i Bankiera wynika, że w Warszawie i we Wrocławiu podrożały one we wrześniu (w porównaniu z wrześniem 2020) aż o 21 proc. To jednak wcale nie są miasta rekordowych wzrostów.
W Gdańsku na przykład mamy wzrost o ponad 42 proc., w Olsztynie o 80 proc., a w Gorzowie Wlkp. o niemal 95 proc.! Znaczące wzrosty cen działek pod domy można zaobserwować w prawie wszystkich większych miastach, choć są dwa wyjątki - Łódź oraz Białystok. W tym pierwszym mieście ceny spadły o 16 proc. względem ostatniego września, a w tym drugim - o 3 proc.
Ile więc dziś kosztuje działka pod dom? Średnia cena mkw. w stolicy to w tej chwili 1074 zł, w Gdańsku - 777 zł, w Poznaniu - 737 zł, w Krakowie - 720 zł, a we Wrocławiu - 642 zł - wynika z danych Otodom. Ale już w Gorzowie, gdzie ceny tak bardzo podskoczyły, ciągle jest stosunkowo tanio - metr kosztuje teraz średnio 148 zł.
Co ciekawe, według danych GUS we wrześniu 2021 r. rozpoczęto budowę aż 10,2 tys. domów - a to niemal piętnastoprocentowy wzrost w stosunku do 2020 r. Nie jest więc tak, że ceny działek pod domy wystraszyły tych, którzy chcieli się wybudować.
Czemu działki tak drożeją?
Wzrosty są tu więc bardzo imponujące, ale czy zaskakujące? Skoro nawet budowane na granicy prawa mikrokawalerki w wielkich miastach znajdują nabywców, to nie dziwi, że nie brak chętnych na przestronne działki. Inna sprawa, że wolnych przestrzeni pod zabudowę w dużych miastach jest coraz mniej - a to rzecz jasna sprzyja wzrostowi cen.
Swoje zrobiła z pewnością pandemia. Lepiej w końcu kolejne lockdowny spędzać w domu z ogrodem, a nie w ciasnym mieszkaniu. Inna sprawa, że działki nie trzeba przecież zabudowywać. Może być przecież świetną inwestycją. No, chyba że faktycznie rośnie nam bańka na rynku nieruchomości.
05.04.2026 12:22, Piotr Janus
05.04.2026 11:26, Miłosz Magrzyk
05.04.2026 10:34, Miłosz Magrzyk
05.04.2026 9:25, Marcin Szermański
05.04.2026 8:16, Piotr Janus
05.04.2026 7:38, Aleksandra Smusz
05.04.2026 6:16, Jerzy Wilczek
04.04.2026 20:44, Mariusz Lewandowski
04.04.2026 17:22, Mariusz Lewandowski
04.04.2026 16:57, Piotr Janus
04.04.2026 9:32, Marcin Szermański
04.04.2026 9:04, Aleksandra Smusz
04.04.2026 8:33, Mateusz Krakowski
04.04.2026 7:46, Piotr Janus
04.04.2026 7:00, Mateusz Krakowski
04.04.2026 6:23, Mariusz Lewandowski
04.04.2026 6:22, Mariusz Lewandowski
04.04.2026 5:19, Jerzy Wilczek
03.04.2026 21:40, Miłosz Magrzyk
03.04.2026 16:19, Rafał Chabasiński
03.04.2026 14:47, Aleksandra Smusz
03.04.2026 14:01, Mateusz Krakowski
03.04.2026 13:14, Marcin Szermański
03.04.2026 12:30, Edyta Wara-Wąsowska
03.04.2026 11:43, Rafał Chabasiński
03.04.2026 10:44, Edyta Wara-Wąsowska





























