1. Home -
  2. Edukacja -
  3. Ci nauczyciele mogą zarobić 10 tys. złotych na rękę. Po prostu muszą mieć czas na drugi etat

Ci nauczyciele mogą zarobić 10 tys. złotych na rękę. Po prostu muszą mieć czas na drugi etat

Nie wszyscy nauczyciele pracują tak samo ciężko. Czasami uczenie WF-u czy plastyki może nie oznaczać harówki. Jeśli taki pedagog pracuje w dwóch szkołach, ma szansę na wyższe zarobki.

Nauczyciele posiadają mnóstwo zadań do wykonania poza pensum, które wynosi 18 godzin tygodniowo

W końcu sporo czasu wymaga przygotowanie do zajęć, poprawa zadań uczniów, obowiązki administracyjne czy prowadzenie fakultetów dla ambitnych.

Każdy pedagog, który przeprowadza z młodzieżą 18 lekcji tygodniowo, ma w umowie wpisane, że pracuje 40h/tygodniowo. W praktyce nikt nie mierzy czasu poza zajęciami. W przypadku jednego nauczyciela może on wynosić równo 22 godziny, jednak bywa, że niektórzy pracują znacznie więcej.

Istnieją też pedagodzy z mniejszą niż inni liczbą obowiązków

Należy mocno podkreślić, że takie przypadki są bardzo rzadkie, ale zjawisko występuje. Więc tylko ci nauczyciele mogą mieć stosunkowo lekką pracę.

Grupę tę stanowi część pedagogów uczących takich przedmiotów, jak np. wychowanie fizyczne, plastyka, muzyka czy religia.

Choć tego rodzaju zajęcia mogą bardzo rozwijać młodych ludzi, zdarza, że w realiach szkolnych nie uchodzą za ważne. Nie zdaje się z nich bowiem egzaminów. Nie są też zazwyczaj praktykowane z nich prace pisemne czy klasówki. To zaś zdejmuje z uczących ich pedagogów wiele obowiązków.

Część nauczycieli takich przedmiotów, gdy istnieje na to przyzwolenie ze strony dyrekcji, wkłada więc w pracę mniej wysiłku niż np. poloniści, angliści czy matematycy. W takiej sytuacji mogą oni dorabiać w innych szkołach, mając na to wystarczająco dużo wolnego.

Rzecz jasna, większość nauczycieli uczących przedmiotów, które uchodzą za mniej ważne, daje z siebie naprawdę sporo.

Dla przykładu wuefiści często organizują dodatkowe zajęcia sportowe i jeżdżą z młodymi ludźmi na zawody, a muzycy dbają o oprawę wokalno-instrumentalną szkolnych uroczystości.

Podobnie bywa z katechetami, których rola w uczniowskich społecznościach nieraz znacznie wykracza poza dydaktykę. Są jednak pedagodzy będący ich przeciwieństwem.

Gros nauczycieli realizuje swój 40-godzinny etat, przekraczając określony w umowie czas, za co nikt im nie dopłaca

Za swoją pracę, wykonywaną ze sporym zaangażowaniem, często otrzymują pobory rzędu 5000 zł na rękę miesięcznie, nigdy nie widząc na swoim koncie mitycznych 10 tys. zł, jak wynika z medialnych doniesień.

Owszem, istnieją takie przypadki. Ale zjawisko to stanowi lukę w systemie, związaną z równym pensum dla wszystkich pedagogów i tym, że czas ich pracy nie jest mierzony.

I być może tutaj tkwi źródło problemu. Mierzenie czasu wyeliminowałoby bowiem nieliczne przypadki osób wypracowujących podwójną pensję ograniczonym wysiłkiem i nagrodziłoby tych, którzy robią naprawdę dużo. Liczba godzin z pensum w praktyce często bowiem nic nie znaczy i staje się przyczyną nieporozumień.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi