Taksówkarze od zawsze zajmowali się zadaniami, które znacząco wykraczały poza przewóz osób
W młodszym pokoleniu, korzystającym głównie z aplikacji takich jak Uber, Bolt czy Free Now, wiedza ta nie jest jednak powszechna.
Rzecz jasna, dodatkowe usługi realizują również kierowcy jeżdżący dla wspomnianych firm. Można przecież przykładowo zamówić jedzenie i zrobić zakupy przez Uber Eats czy nadać lokalnie przesyłkę za pośrednictwem Bolt Courier.
W opisanym przypadku zachodzi jednak dość duża różnica między miejscowymi korporacjami taksówkarskimi a aplikacjami. Te pierwsze mają sporą wolność w ustalaniu zakresu oferty i działa to na ich korzyść.
Sprawdź polecane oferty
RRSO 21,36%
Z kolei usługi kierowców, które można zamówić za pomocą międzynarodowych aplikacji, podlegają ścisłym procedurom.
W rezultacie nie zamówimy np. jedzenia z dowolnej restauracji czy artykułów spożywczych ze wskazanego sklepu, a jedynie z tych, jakie znajdują się na liście współpracujących podmiotów.
Co zatem załatwimy przy pomocy taryfiarzy?
Dostarczymy na przykład potrzebne rzeczy naszym bliskim, jak chociażby nieuważnie pozostawione przez nich u nas przedmioty.
Jeśli jakimś cudem mamy daleko do paczkomatu firmy InPost, kierowca może dla nas odebrać przesyłkę – albo i nadać ją w naszym imieniu. Popularne jest też robienie przy pomocy taryfiarzy zakupów. Często dowożą oni np. alkohol na imprezy.
Natomiast w okresie zimowym tradycyjni taksówkarze pomagają kierowcom w awaryjnym uruchamianiu samochodów.
O szczegóły zawsze trzeba pytać dyspozytorów
Aby skorzystać z dodatkowych usług taryfiarzy, najlepiej zadzwonić na numer wybranej korporacji i zapytać, czy to możliwe. Gdy odpowiedź okaże się pozytywna, a zazwyczaj tak właśnie jest, należy podać wszystkie niezbędne informacje dyspozytorowi.
Często zdarza się, że po chwili oczekiwania uzgadnia on szczegóły z konkretnym taksówkarzem, w tym wycenę i warunki zlecenia.
Jeśli jesteśmy stałymi klientami korporacji, może być tak, że za zakupy zapłacimy przy odbiorze. Gdy zaś robimy to po raz pierwszy, taksówkarz nierzadko oczekuje z góry zapłaty za całe zlecenie.
Ceny tego rodzaju usług zwykle są dość atrakcyjne. Dla przykładu jeśli postanowimy przekazać siatkę z jedzeniem chorej babci mieszkającej w tym samym mieście, na ogół zapłacimy za to tyle, ile kosztuje kurs.
Koszty przeważnie ustalane są według wskazań z taksometru i dochodzi do nich nieznaczna suma za tzw. fatygę (wyjąwszy pomoc w awaryjnym uruchomieniu samochodu).
W przypadku usług przewozowych nie jest więc tak, że międzynarodowe firmy pod każdym względem górują nad tradycyjnymi korporacjami. Dopóki będą one istnieć, dopóty będziemy mogli zadzwonić po pana Zdzisia na postój i poprosić go o pomoc w załatwieniu dla nas drobnej sprawy.