- Bezprawnik -
- Firma -
- „Jestem nerwowa i mam problemy psychiczne”. Tak uniknęła przyjęcia oferty pracy z PUP
„Jestem nerwowa i mam problemy psychiczne”. Tak uniknęła przyjęcia oferty pracy z PUP
Niektóre osoby są zarejestrowane w urzędzie pracy latami. Czasem to wybór, a niekiedy konieczność. Pojawiła się nawet metoda pozwalająca uniknąć zatrudnienia.

Osoby o niskich nieujawnionych dochodach często rejestrują się w urzędzie pracy
Anna zarabia na sprzątaniu domów. Jej zarobki są odczuwalne, ale za małe, aby mogła pozwolić sobie na założenie firmy.
Kobieta nie posiada żadnego tytułu do ubezpieczenia zdrowotnego. Nie ma męża, który mógłby je jej zapewnić. Nie pobiera też renty ani emerytury. Etap edukacji ma z kolei dawno za sobą.
Żeby uzyskać ubezpieczenie zdrowotne, postanowiła więc zarejestrować się w PUP, wprowadzając urząd w błąd w kwestii swojej sytuacji. Kobieta opowiedziała mi o konsekwencjach tej decyzji.
W PUP trudno być zarejestrowanym długotrwale
Opinia o urzędach pracy nie jest zbyt dobra. Często są one postrzegane głównie jako instytucje dające prawo do ubezpieczenia zdrowotnego. Rejestracja jako bezrobotny daje ubezpieczenie zdrowotne – można to zrobić przez internet na praca.gov.pl z użyciem profilu zaufanego, ale trzeba spełniać ustawowe warunki, w tym faktycznie być osobą bezrobotną.
Nie każdy jednak wie, że w niektórych miastach urzędnicy robią naprawdę wiele, by ich podopieczni podjęli zatrudnienie.
Żeby zachować status bezrobotnego, nie można odmówić przyjęcia oferty zatrudnienia bez wyraźnej przyczyny
Urzędnicy wysyłają zarejestrowanych na rozmowy kwalifikacyjne. Szczególnie aktywizują osoby figurujące w PUP dłużej, np. powyżej roku.
Nierzadko dysponują propozycjami od przedsiębiorców gotowych przyjąć wszystkich niezależnie od kwalifikacji. Takie zatrudnienie zazwyczaj nie jest lekkie. Zawsze spełnia jednak kryteria legalnej pracy.
Anna już kilkakrotnie została zmobilizowana do uczestnictwa w takiej rekrutacji. Nie wybrano jej, gdyż zakomunikowała, że jest nerwowa i ma problemy psychiczne.
Można nawet przy tym powiedzieć, że nie skłamała, choć kłopoty, z jakimi się zmaga, nie utrudniają jej zdobywania prywatnych zleceń na sprzątanie.
W podobnych okolicznościach moja rozmówczyni znalazła się już kilkakrotnie. Z tego powodu zamierza skorzystać z pomocy urzędu w założeniu własnej firmy. Dotacja z PUP na działalność to bezzwrotne środki – ale po ich otrzymaniu trzeba prowadzić firmę przez co najmniej 12 miesięcy i rozliczyć się z urzędem w ciągu dwóch miesięcy od wydatkowania pieniędzy.
Wierzy, że otrzymanie bezzwrotnych środków na zakup niezbędnego sprzętu ułatwi jej zalegalizowanie działalności. Niestety, ma w związku z tym spore obawy. Gdyby jej działalność w szarej strefie wyszła na jaw po otrzymaniu dotacji, musiałaby ją zwrócić z odsetkami.
Aktywność w szarej strefie łączona z rejestracją w urzędzie to spore ryzyko
Osób takich jak Anna wśród klientów PUP jest bardzo dużo. Wiele z nich pracuje, tyle że poza systemem. Dość wspomnieć, że jeśli prowadzą w ten sposób działalność, psują rynek, oferując usługi w niższych cenach niż legalnie funkcjonujący przedsiębiorcy. Zatrudnianie na czarno grozi surowymi konsekwencjami – art. 218 §1a Kodeksu karnego przewiduje nawet karę pozbawienia wolności do 2 lat, a konsekwencje ponoszą nie tylko pracodawcy, ale i sami pracujący „na lewo".
Choć większości uchodzi to na sucho, zawsze należy brać pod uwagę konsekwencje. A wśród nich trzeba wymienić np. zwrot kosztów wszelkiej pomocy udzielonej przez PUP wraz z odsetkami.
W przypadku trwającej dłuższy czas rejestracji w urzędzie połączonej z otrzymaniem dotacji mogą one wynosić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.
16.04.2026 14:26, Aleksandra Smusz
16.04.2026 13:41, Piotr Janus
16.04.2026 12:53, Edyta Wara-Wąsowska
16.04.2026 12:13, Marcin Szermański
16.04.2026 11:25, Piotr Janus
16.04.2026 10:39, Edyta Wara-Wąsowska
16.04.2026 10:00, Marcin Szermański
16.04.2026 9:26, Mateusz Krakowski
16.04.2026 8:43, Edyta Wara-Wąsowska
16.04.2026 7:48, Jakub Bilski
16.04.2026 6:59, Mateusz Krakowski

Tor Poznań znów otwarty po 24 godzinach. GIOŚ złamał się pod presją całego internetu i na złość deweloperom
15.04.2026 23:04, Jakub Bilski
15.04.2026 19:25, Jerzy Wilczek
15.04.2026 15:36, Aleksandra Smusz

Koniec z „byciem gościem u taty" po rozwodzie rodziców. Ten model opieki stawia dziecko na pierwszym miejscu
15.04.2026 14:47, Miłosz Magrzyk
15.04.2026 14:03, Piotr Janus
15.04.2026 13:19, Rafał Chabasiński
15.04.2026 12:31, Edyta Wara-Wąsowska
15.04.2026 11:43, Joanna Świba
15.04.2026 10:49, Joanna Świba
15.04.2026 10:02, Edyta Wara-Wąsowska
15.04.2026 9:20, Mateusz Krakowski
15.04.2026 8:34, Edyta Wara-Wąsowska
15.04.2026 7:48, Joanna Świba
15.04.2026 7:12, Joanna Świba

W Poznaniu zamykają jedyny poważny tor samochodowy, bo kilka lat temu pobudowali się obok niego ludzie
14.04.2026 20:33, Jakub Bilski
14.04.2026 19:48, Filip Dąbrowski
14.04.2026 19:17, Filip Dąbrowski


























