1. Home -
  2. Biznes -
  3. "Lex 1 procent". MF woli uderzyć w jedną firmę i stracić setki milionów złotych

"Lex 1 procent". MF woli uderzyć w jedną firmę i stracić setki milionów złotych

Sytuacja na rynku e-papierosów pokazuje, że zapowiedzi Ministerstwa Finansów o uszczelnianiu poboru akcyzy rozmijają się z praktyką legislacyjną resortu. Mimo tego że z budżetu państwa wyparowują setki milionów złotych, resort Andrzeja Domańskiego wstrzymuje projekt, który mógłby to naprawić. Zamiast kompleksowej regulacji, procedowany jest przepis, który budzi pytania o rzeczywiste priorytety - i intencje - fiskusa.

Dwa projekty, wiele wątpliwości. MF z jakiegoś powodu rezygnuje z kompleksowych regulacji

Obecnie w resorcie finansów znajdują się dwa projekty mające łatać dziury w poborze akcyzy. Najważniejszy z punktu widzenia państwa (a przynajmniej taki powinien być) jest projekt UD363 - to kompleksowa regulacja, która wprowadza 40-złotową opłatę od każdego rodzaju zbiornika i wkładu, niezależnie od jego budowy czy kompletacji. To rozwiązanie objęłoby 100 proc. rynku i wyeliminowało proceder sprzedaży e-papierosów "na części”, gdzie osobna sprzedaż grzałki i zbiornika pozwala dziś omijać opodatkowanie.

Mimo tego, że projekt jest już gotowy, Ministerstwo Finansów zdecydowało się go odłożyć, zapowiadając zajęcie się nim dopiero w II kwartale roku. Jednocześnie szybką ścieżką procedowany jest znacznie węższy przepis - druk UD308, nazywany nieoficjalnie "Lex 1 procent”. Nakłada on akcyzę wyłącznie na wkłady do urządzeń indukcyjnych, które stanowią zaledwie 1 proc. obrotu rynkowego.

Rozdzielenie tych dwóch projektów stawia pod znakiem zapytania zasadę równego traktowania podmiotów gospodarczych. Projekt UD308 uderza w jedną konkretną firmę - w tym wypadku jest nią Philip Morris - która jako jedyna produkuje systemy indukcyjne. Fiskus nie tylko chce obłożyć ten produkt de facto podwójnym podatkiem (od bazy i od wkładu), ale daje producentowi jedynie 14 dni na wyprzedaż zapasów.

Zupełnie inne standardy przewidziano w "zamrożonym” projekcie UD363, który dotyczy pozostałych 99 proc. rynku. W tym przypadku Ministerstwo Finansów planuje aż półroczny okres przejściowy. Taki brak konsekwencji w terminach wejścia w życie przepisów dla różnych segmentów tej samej branży wskazuje na chaos decyzyjny i rodzi pytania o kryteria, jakimi kieruje się wiceminister Jarosław Neneman przy wyborze kolejności procedowania ustaw.

Technologia kontra legislacja. Dlaczego "Lex 1 procent” pozostaje martwym przepisem, a MF ignoruje fakty?

Na opieszałości resortu korzystają najwięksi gracze w segmencie jednorazówek i systemów otwartych - firmy Evapify oraz Aroma King. Liderzy ci, o których powiązaniach z rosyjskim kapitałem alarmowały już wcześniej media, wprowadzają właśnie do sprzedaży urządzenia z grzałką ceramiczną wbudowaną w bazę. Dzięki temu ich wkłady nie podlegają 40-złotowej akcyzie i nie zmieni tego nawet wejście w życie projektu UD308, który dotyczy wyłącznie technologii indukcyjnej.

Urzędnicy Ministerstwa Finansów, mimo deklaracji o monitorowaniu rynku, przespali te zmiany technologiczne. Pozostawienie projektu UD363 w zamrażarce oznacza, że pełne uszczelnienie systemu nastąpi najwcześniej w 2027 r. Przez ten czas budżet będzie tracił ogromne środki, które mogłyby wpłynąć do kasy państwa już teraz, gdyby resort zdecydował się na procedowanie szerszej regulacji zamiast skupiania się na jednym procencie rynku.

Aby zrozumieć w pełni, dlaczego obecna sytuacja jest kuriozalna, warto przyjrzeć się różnicom technologicznym, które decydują o tym, czy dany produkt podlega opodatkowaniu. W systemach indukcyjnych, które próbuje uregulować projekt UD308, płyn nikotynowy podgrzewany jest za pomocą fali elektromagnetycznej generowanej przez cewkę. Jest to technologia niszowa, stosowana obecnie przez jednego producenta, co pozwoliło resortowi na stworzenie definicji wkładu indukcyjnego skrojonej pod konkretny segment rynku.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku rozwiązań wprowadzanych przez Evapify czy Aroma King - mowa o wspomnianej wcześniej grzałce ceramicznej wbudowanej w bazę. W tym przypadku mechanizm grzewczy jest trwale połączony z urządzeniem, a nie z wymiennym wkładem. Wymienny zbiornik zawiera jedynie płyn i nie posiada własnego elementu grzejnego, przez co w świetle projektu UD308 nie spełnia on definicji przedmiotu podlegającego opodatkowaniu.

Dopiero zamrożony projekt UD363 wprowadza szeroką definicję zbiornika jako całości, obejmującą go akcyzą niezależnie od obecności grzałki. Dopóki ten dokument nie wejdzie w życie, nowa generacja e-papierosów będzie korzystać z technologicznej luki, której "Lex 1 procent” ze względu na swoją wąską konstrukcję po prostu nie dostrzega.

W ten sposób Polska nie przyciągnie zagranicznych inwestorów

Działania MF warto również rozpatrywać w szerszym wymiarze gospodarczym. Stosowanie skrajnie różnych okresów wyprzedaży towaru dla różnych firm oraz procedowanie wąskich przepisów przy jednoczesnym wstrzymywaniu tych systemowych, uderza w przewidywalność prawa. Dla inwestorów to sygnał, że zasady opodatkowania w Polsce mogą być zmieniane w sposób punktowy i uznaniowy.

Jeśli Ministerstwo Finansów rezygnuje z setek milionów złotych wpływów tylko po to, by uprawiać wybiórczą legislację, to mamy do czynienia z poważnym naruszeniem standardów tworzenia prawa podatkowego. W obecnej sytuacji jedynym beneficjentem działań fiskusa pozostaje szara strefa i podmioty sprawnie wykorzystujące opieszałość urzędników MF.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi