1. Home -
  2. Podatki -
  3. Będzie akcyza na papierosy elektroniczne i IQOS-y, fiskus szuka nowych pieniędzy

Będzie akcyza na papierosy elektroniczne i IQOS-y, fiskus szuka nowych pieniędzy

Papierosy elektroniczne oraz inne systemy spalania/podgrzewania/wapowania tytoniu, miały być nowatorską formą m.in. walki z nałogiem tytoniowym, ale ustawodawca traktuje je na równi z tradycyjnymi papierosami, a czasem nawet gorzej. 

E-papierosy okazały się swego rodzaju rewolucją w świecie palaczy. Badania naukowe są podzielone, ale zdaniem większości badaczy - mimo wszystko to zdecydowanie lepsza alternatywa dla zdrowia, niż tradycyjne fajki.

Stosunkowo nowe na rynku, za to zdążyło się już zrobić o nich całkiem głośno, są tzw. IQOS-y (nowy gadżet znanej kompanii tytoniowej Philip Morris), co do których tak naprawdę nie wiadomo czy w ogóle jeszcze można nazwać swoistym e-papierosem 2.0, czy to już bardziej forma inhalatora, a producent zapewnia, że wytwarzają nawet 90% mniej substancji od tradycyjnego papierosa.

Czy palenie jest niezdrowe? Pewnie tak, ale ustawodawca pod pretekstem ochrony zdrowia patrzy przede wszystkim na swój fiskalny interes, by wlepiać kary, mandaty i nakładać nowe podatki. Skoro bowiem e-papieros i IQOS są zdecydowanie zdrowsze od tradycyjnych fajek, to... Nie, żadnych dotacji. Nie, żadnych ministerialnych kampanii o alternatywach dla palaczy. Zgadliście - akcyza. W komunikatach Ministerstwa Finansów czytamy m.in. taką oto argumentację:

Ekonomiści Fundacji Republikańskiej nie mają złudzeń co do tego, że zachłanny fiskus nie tylko wcale nie martwi się o nasze zdrowie, ale przede wszystkim - w znaczący sposób podniesie ceny na przykład płynów do e-papierosów.

E-papierosy i IQOS znacznie droższe z powodu akcyzy?

Fundacja Republikańska, jak na środowisko republikańskie przystało, generalnie zwraca uwagę na niekorzystne konsekwencje nadmiernego opodatkowania e-papierosów i papierosów nowatorskich.

Republikanie spostrzegli, że tak znacząca i zachłanna wysokość akcyzy spowoduje, że konsumenci zaczną szukać alternatywnych metod zaopatrywania się w komponenty do e-papierosów i IQOS-ów. Krótko mówiąc: szukając ich w szarej strefie. Choć FR nawołuje póki co do powściągliwości w ocenach i spokojnej oceny konsekwencji dyrektywy tytoniowej, która tak naprawdę w swojej najbardziej istotnej części oddziałuje na rynki dopiero od końca 2016 roku. Jako przykład pokazany jest rynek włoski, gdzie akcyzowa rewolucja dla postępowych palaczy nie przyniosła oczekiwanych efektów.

Fot. tytułowa: Materiały promocyjne sklepu myiqos.com, grafiki w artykule: Fundacja Republikańska.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi