- Home -
- ecommerce -
- Amazon zrobił właśnie coś, co od dawna powinno być standardem
Amazon zrobił właśnie coś, co od dawna powinno być standardem
Może się tak zdarzyć, że jakiś towar należy decyzją uprawnionego organu natychmiast wycofać z asortymentu. Co dalej? Sprzedawcy najczęściej ograniczają się do prostego komunikatu. O kilka kroków dalej poszedł Amazon. Informacja o wycofanych produktach ma trafić bezpośrednio do osób, które takowe kupiły.

Żeby informacja o wycofanych produktach była skuteczna, musi ona jakoś trafić do kupującego
Ochrona konsumentów przed towarami potencjalnie dla nich niebezpiecznymi od dawna stanowi przedmiot troski różnego rodzaju organów nadzoru. Może się zdarzyć, że któryś z nich wyda decyzję nakazującą natychmiastowe wycofanie danego produktu ze sprzedaży. Taka decyzja może też dotyczyć jednej wadliwej serii. Dla sklepu internetowego taka sytuacja stanowi pewien problem, jednak to kupujący są w potencjalnie gorszej sytuacji. Zwłaszcza jeśli taki produkt zdążyli kupić.
Przede wszystkim, informacja o wycofanych produktach musi najpierw jakoś do nich dotrzeć. Kto z nas na bieżąco śledzi wszystkie komunikaty, na przykład, Głównego Inspektoratu Sanitarnego? Dlatego tak ważne jest właściwe podejście do problemu ze strony sprzedawców. W tradycyjnym handlu tak naprawdę trudno zrobić cokolwiek więcej niż samemu wystosować komunikat na firmowej stronie internetowej i wywiesić ogłoszenia w sklepach. Przykładem takiego komunikatu może być ten wystosowany w kwietniu przez Lidla w sprawie wadliwych partii pewnego napoju gazowanego.
Na szczęście ecommerce oferuje o wiele więcej narzędzi pozwalających zatroszczyć się o dobro naszych kupujących. W końcu najczęściej cały czas dysponujemy danymi umożliwiającymi bezpośrednią komunikację. Mogą to być dane teleadresowe podane przy zamówieniu, może to być konto użytkownika w naszym sklepie. Jak radzić sobie z tego typu problemami pokazuje ostatnio Amazon.
Amazon daje dobry przykład. W takich sytuacjach nie ma się co szczypać: wyślijmy maila albo nawet SMS-a
Jak podaje portal tabletowo.pl, serwis wprowadził stronę "Your Recalls and Produt Safety Alerts". Umożliwia ona przeglądanie informacji o wycofanych produktach i ostrzeżeń dotyczących bezpieczeństwa produktów zakupionych w serwisie. Taka możliwość jak najbardziej dostępna jest także w polskiej odsłonie Amazona. Tutaj nazywa się ona "Bezpieczeństwo i wycofanie produktu". Szczególnie interesujące fragmenty znajdziemy w jej opisie.
Co należy szczególnie pochwalić, to chęć dotarcia do konsumenta różnymi sposobami naraz. Amazon nie dość, że wyśle kupującemu dedykowaną wiadomość e-mail z ostrzeżeniem, to jeszcze ostrzeże go alertem w zakładce "Moje zamówienia". Wszystko po to, by zminimalizować szansę, że ten ostrzeżenie przeoczy.
Czy można to rozwiązać lepiej? Jak najbardziej. Prawdę mówiąc, w takich sytuacjach sprzedawca naprawdę nie musi bawić się w jakieś półśrodki. Informacja o wycofaniu produktu, które ktoś kupił w naszym sklepie, stanowi jedną z tych sytuacji, w których uzasadnione jest zastosowanie każdego dostępnego kanału kontaktu równocześnie. Nie zawsze możemy sobie pozwolić na wykonanie telefonu. Zresztą, kupujący nie zawsze są skorzy do odbierania takich wiadomości. Możemy jednak wysłać mu wiadomość SMS, którą przecież dużo trudniej przeoczyć niż maila.
Co powinna zawierać informacja o wycofanych produktach? Kluczowe są dwie kwestie. Przede wszystkim, kupujący powinien zostać uświadomiony co do okoliczności danej sprawy. Powinniśmy wskazać, kto podjął taką decyzję: czy zrobiliśmy to my sami, producent, czy jakiś upragniony organ. Co więcej, musimy również poinformować naszego klienta o tym, co dalej powinien zrobić z trefnym towarem. W ten sposób nie tylko unikniemy nieszczęścia, ale także nieporozumień pomiędzy nami a kupującym. Przejawy szczególnej troski zwykle pozytywnie wpływają na pozytywny obraz naszej marki.
zobacz więcej:
24.03.2026 22:27, Filip Dąbrowski
24.03.2026 22:11, Filip Dąbrowski
24.03.2026 21:52, Marcin Szermański

Polskie prawo niby gnębi szarlatanerię, ale prawo unijne chroni homeopatów, co utrudnia walkę z tym zjawiskiem
24.03.2026 20:11, Rafał Chabasiński
24.03.2026 19:41, Mateusz Krakowski
24.03.2026 19:25, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 12:17, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 12:06, Aleksandra Smusz
24.03.2026 11:56, Mateusz Krakowski
24.03.2026 11:47, Rafał Chabasiński
24.03.2026 10:20, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 8:01, Rafał Chabasiński
24.03.2026 7:35, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 6:21, Mariusz Lewandowski

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
23.03.2026 10:12, Jerzy Wilczek
23.03.2026 9:30, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 9:07, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 8:25, Mariusz Lewandowski

2000 euro rocznie za bycie katoliczką — zrezygnowała i straciła wszystko. Ale Trybunał stanął po jej stronie
23.03.2026 7:43, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 7:03, Mariusz Lewandowski

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz

























