- Bezprawnik -
- Biznes -
- Kaczyński chce implementować ACTA 2 tak, by bronić wolności. To kolejny przykład niezrozumienia skutków dyrektywy
Kaczyński chce implementować ACTA 2 tak, by bronić wolności. To kolejny przykład niezrozumienia skutków dyrektywy
Jarosław Kaczyński na swojej konwencji w stanowczy sposób wystąpił dziś przeciwko ACTA 2.

Tradycyjnie już Prawo i Sprawiedliwość rozgrywa Platformę Obywatelską politycznie. Proceder ten trwa nieprzerwanie mniej więcej od czasu wyjazdu Donalda Tuska do Brukseli. W przypadku ACTA 2, czyli dyrektywy w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym, już od wielu miesięcy PiS gra o głosy młodych ludzi, stanowczo sprzeciwiając się tej dyrektywie.
Biorąc pod uwagę niskie społeczne poparcie dla ACTA 2 i fakt, że obok Szwecji oraz Holandii Polacy sprzeciwiali się tej dyrektywie w Europie najbardziej, negowanie kontrowersyjnego prawa to o wiele mądrzejsza metoda rozgrywania problemu, niż robi to Platforma Obywatelska. Przypomnijmy - Platforma Obywatelska najpierw głośno popierała dyrektywę, potem na kilka dni przed ostatecznym głosowaniem stwierdziła, że stanowczo jej nie popiera, by ostatecznie część europosłów Platformy zagłosowała za jej przyjęciem. Byli to:
Julia Pitera Bogdan Zdrojewski Tadeusz Zwiefka Barbara Kudrycka Danuta Hubner Agnieszka Kozłowska-Rajewicz Marek Plura Kazimierz Ujazdowski (niezależny)
Kaczyński przeciwko ACTA 2
Na łamach Bezprawnika pisałem, że ACTA 2 to tylko dyrektywa i najgroźniejszy będzie sposób w jaki zostanie wdrożona. Wskazywałem na zagrożenie, że złe sugestie europejskiej dyrektywy mogą zostać wykorzystane przez niektóre rządy jako narzędzie cenzury. Tymczasem dziś, na konwencji Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński zapowiedział, że jest przeciwnikiem ACTA 2 i zostanie ona do polskiego prawa wdrożona w taki sposób, by nie zagrażała wolności wypowiedzi.
Nawet jeśli tak się stanie, co jest dobrą wiadomością, minimalizuje to konsekwencje dyrektywy w stopniu minimalnym. Należy bowiem pamiętać o tym, że jest ona wymierzona przede wszystkim w amerykańskie korporacje medialne. Europejscy wydawcy prasy stwierdzili, że Google ma tak dużo pieniędzy, że powinien uruchomić przymusowy program grantów i rozdawać pieniądze za "korzystanie z ich treści". Wprawdzie do tej pory żadna mądra głowa nie wyjaśniła mi na czym to korzystanie z treści przez Google polega, bo to trochę tak jakby książka telefoniczna "korzystała z mojego abonamentu telefonicznego", ale wraz z ogromnymi pieniędzmi w tle, kupczeniem Nord Stream 2 i wpływami w Parlamencie Europejskim.
Rzecz w tym, że "ACTA 2" próbowano wdrożyć już na pojedynczych rynkach europejskich, czemu Google zaśmiało się w twarz i po prostu wykluczyło wielkie wydawnictwa ze swoich usług (w rezultacie wydawnictwa wracały z bombonierkami i laurkami, bo wbrew temu, co opowiadają wam dziennikarze prasy drukowanej, to media internetowe korzystają bardziej na obecności w Google News, niż Google News na obecności tych mediów). Cała idea ACTA 2 sprowadza się do tego, by zmiany wymusić na półmiliardowym rynku medialnym, którego Google nie będzie mogło potraktować tak, jak np. samych Niemców.
Nawet jeśli Polska wdroży dyrektywę w sposób "niezagrażający wolności słowa" (o ile to w ogóle będzie możliwe) to będzie tylko niewielkim wycinkiem europejskiego rynku. A Google zapewne nie zostawi uśmiechniętej wersji "Google Dla Polaków", tylko swoich zmian w algorytmach Google News czy YouTube będzie dokonywać na całym europejskim rynku. Tym samym zapowiedź PiS - zakładając, że w ogóle można traktować ją poważnie - stawia pod pewnym znakiem zapytania czy wyłączymy komentarze na Bezprawniku, czy nie (nie jesteśmy w stanie filtrować czy 5000 komentarzy miesięcznie nie jest np. naruszeniem praw do komentarza kogoś z facebooka), natomiast w ogóle nie uspokaja pod względem możliwych konsekwencji przyjęcia dyrektywy.
Fot. tytułowa: Silar/Wikimedia, na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International
zobacz więcej:
15.05.2026 13:26, Marcin Szermański
15.05.2026 13:12, Miłosz Magrzyk
15.05.2026 12:30, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 11:36, Marek Śmigielski
15.05.2026 10:42, Piotr Janus
15.05.2026 9:59, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 9:23, Mateusz Krakowski
15.05.2026 8:40, Edyta Wara-Wąsowska
15.05.2026 7:48, Marek Śmigielski

Najem prywatny nie jest niewidzialny. Fiskus coraz łatwiej może sprawdzić, kto zarabia na mieszkaniu
14.05.2026 16:00, Joanna Świba
14.05.2026 15:09, Marcin Szermański

Zawsze przed wyjściem ze sklepu sprawdzam paragon. Dzięki temu "zyskuję" nawet kilkaset złotych miesięcznie
14.05.2026 14:22, Joanna Świba
14.05.2026 13:30, Miłosz Magrzyk
14.05.2026 12:51, Marcin Szermański
14.05.2026 12:13, Marcin Szermański
14.05.2026 11:22, Mateusz Krakowski
14.05.2026 10:46, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 9:52, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 9:16, Aleksandra Smusz
14.05.2026 9:06, Marcin Szermański
14.05.2026 8:22, Edyta Wara-Wąsowska
14.05.2026 7:42, Mateusz Krakowski
14.05.2026 6:55, Joanna Świba

Żużlowiec w śpiączce farmakologicznej, a internet już wie lepiej. Przestańmy pouczać innych, co mają uprawiać i oglądać
13.05.2026 15:56, Jakub Bilski
13.05.2026 15:00, Joanna Świba
13.05.2026 14:07, Mateusz Krakowski


























