- Home -
- Nieruchomości -
- Zakaz sprzedaży nieekologicznych nieruchomości to mało śmieszny żart. Ale już wkrótce może nas to czekać
Zakaz sprzedaży nieekologicznych nieruchomości to mało śmieszny żart. Ale już wkrótce może nas to czekać
Unia Europejska postanowiła oznaczać budynki w ten sam sposób, w który oznaczamy pralki czy telewizory. Klasa energetyczna budynków nie jest jednak złym pomysłem. Problemy pojawiają się przy dodatkowych konsekwencjach jej wprowadzenia. O ile zakazu wynajmu można jeszcze bronić, o tyle zakaz sprzedaży nieekologicznych nieruchomości to jakiś mało śmieszny żart.

Klasa energetyczna budynków ma być przydzielana od 2024 roku
Pisaliśmy nie tak dawno na łamach Bezprawnika o przygotowywanej przez Unię Europejską małej rewolucji na rynku nieruchomości. Chodzi o zakaz sprzedaży i wynajmu mieszkań, które nie spełniają wspólnotowych norm emisyjności. Ściślej mówiąc: Bruksela zakłada, że od 2030 r. wszystkie nowe budynki będą zeroemisyjne. Od 2050 r. tę samą właściwość miałyby posiadać także nieruchomości już istniejące. Siłą rzeczy, taka operacja wymaga swego rodzaju kwantyfikacji, a więc zmierzenia zjawiska, podzielenia poszczególnych budynków na kategorie i ustalenie jakichś obiektywnych kryteriów. Temu ma służyć klasa energetyczna budynków.
Portal muratorplus.pl podaje szczegóły, jak taki podział miałby wyglądać w praktyce. Dla nikogo chyba nie będzie zaskoczeniem, że przyjmiemy bardzo podobną skalę względem tej, którą już dziś stosujemy wobec sprzętu gospodarstwa domowego.
Czy da się w ogóle sklasyfikować budynki w taki sam sposób, w jaki dzisiaj klasyfikujemy lodówki, pralki i telewizory? Jak najbardziej. Po raz kolejny będziemy mieć do czynienia z przedziałem od A+ do G. Projekt polskiej skali przygotowała Krajowa Agencja Poszanowania Energii. Podstawowym kryterium podziału będzie roczne zużycie energii na metr kwadratowy powierzchni w przeliczeniu na kilowatogodziny. Klas będzie osiem, wliczając w to specjalną kategorię A+:
- A+ - domy wytwarzające więcej energii niż jej zużywają,
- A – domy jednorodzinne zużywające poniżej 63kWh energii na metr kwadratowy rocznie a budynki wielorodzinne - poniżej 59 kWh,
- B – domy jednorodzinne zużywające 63-157 kWh – budynki wielorodzinne poniżej 141 kWh,
- C – domy jednorodzinne z zużyciem 157-250 kWh i domy wielorodzinne – 223 kWh,
- D – body jednorodzinne 250-344 kWh, a budynki wielorodzinne – mniej niż 305 kWh,
- E – domy jednorodzinne z zużyciem 344-438 kWh, a bloki i kamienice – mniej niż 387 kWh,
- F – domy jednorodzinne z zużyciem438-531 kWh, budynki wielorodzinne poniżej 469 kWh,
- G – domy jednorodzinne z zużyciem ponad 531 kWh na metr kwadratowy rocznie, a budynki wielorodzinne – powyżej 469 kWh.
Co w sytuacji, gdy właściciel chce się szybko pozbyć nieruchomości zamiast łożyć na jej utrzymanie i opłacać koszty remontu?
Prace wydają się być dość zaawansowane. Ministerstwo Rozwoju i Technologii zakłada, że klasa energetyczna budynków będzie przypisywana poszczególnym nieruchomościom już od 2024 r. Sam podział na klasy nie jest oczywiście niczym złym. Prawdę mówiąc, może stanowić całkiem przydatną informację z punktu widzenia potencjalnych kupujących. Dzięki klasie energetycznej będziemy od razu wiedzieli czego się spodziewać po budynku, który akurat chcemy kupić. Wystarczy rzut oka na literkę i możemy oszacować przybliżone roczne zużycie energii.
Gdyby na tym tylko się skończyło, to właściwie całą nowość należałoby jednoznacznie pochwalić. Niestety, są jeszcze te dwa nieszczęsne zakazy, które mają objąć klasy F i G. Teoretycznie można by bronić zakazu wynajmu takich nieruchomości. W końcu nadmierne zużycie w takim mieszkaniu stanowi nieproporcjonalnie duże obciążenie dla najemcy, na którego spadnie ponoszenie kosztów energii. Oczywiście takie założenie działa jedynie wówczas, gdy przymkniemy oko na zasadę swobody zawierania umów, oraz na kwestię możliwości sprawdzenia klasy energetycznej budynku przez najemcę.
Nawet takiego minimum dobrej woli nie sposób wykazać względem zakazu sprzedaży. Wiemy już, że jego celem jest skłonienie właścicieli do termomodernizacji. Co jednak w sytuacji, gdy ci nie są w stanie pokryć jej kosztów, a chcą się pozbyć nieruchomości? Owszem, są programy w rodzaju Czystego Powietrza, które znacząco ułatwiają sfinansowanie takiej inwestycji. Tyle tylko, że jej realizacja trwa. W międzyczasie właściciel musi ponosić wszystkie koszty wiążące się z posiadaniem nieruchomości: rachunki, podatki, koszty utrzymania budynku w akceptowalnym stanie technicznym.
Zakaz sprzedaży budynków o nadmiernym zużyciu energii to prosta droga do ludzkich tragedii
Wydaje się, że po raz kolejny mamy do czynienia z rozwiązaniem w stylu podatku katastralnego. Przy jego projektowaniu oparto się na założeniu, że jeśli ktoś jest właścicielem nieruchomości, to z pewnością jest osobą zamożną i ma pieniądze na remont. Rzeczywistość w polskich warunkach znacząco odbiega od tego idyllicznego obrazu.
Tworzenie obywatelom sytuacji bez dobrego i szybkiego wyjścia nie jest, najdelikatniej rzecz ujmując, dobrą praktyką legislacyjną. Pomińmy nawet to, że cały unijny radykalizm klimatyczny sprawia obecnie wrażenie przysłowiowej sztuki dla sztuki, bez realnego przełożenia na sytuacje w ujęciu globalnym. Tym samym klasa energetyczna budynków połączona z drakońskimi zakazami nie znajduje uzasadnienia praktycznego.
04.03.2026 11:28, Mateusz Krakowski
04.03.2026 10:47, Edyta Wara-Wąsowska

Media Expert 4 razy odrzucił reklamację żelazka. Czytelnik na tropie "afery parowej" teraz ma problem z prawnikami Tefala
04.03.2026 10:10, Mariusz Lewandowski
04.03.2026 9:52, Piotr Janus
04.03.2026 9:12, Aleksandra Smusz
04.03.2026 8:35, Mateusz Krakowski

Wymagamy tyle od kierowców, ale niech piesi też się postarają. Choćby przez sygnalizowanie zamiaru przejścia
04.03.2026 7:42, Marcin Szermański

To już nawet nie jest propaganda, to jest jakiś kult tyranii. Nie wierzę, z jaką łatwością internet łyka bajki o „dobrym” Iranie
03.03.2026 20:45, Jakub Bilski
03.03.2026 17:10, Mariusz Lewandowski

Kawiarnię otwórz obok kawiarni, a sklep obok sklepu. To powinien wiedzieć początkujący przedsiębiorca
03.03.2026 16:20, Miłosz Magrzyk
03.03.2026 15:29, Mateusz Krakowski
03.03.2026 14:38, Marcin Szermański
03.03.2026 13:47, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 12:55, Rafał Chabasiński
03.03.2026 11:39, Materiał Partnera Bezprawnika
03.03.2026 11:32, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 10:42, Marcin Szermański
03.03.2026 9:49, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 9:06, Edyta Wara-Wąsowska
03.03.2026 8:20, Rafał Chabasiński
03.03.2026 7:33, Aleksandra Smusz
03.03.2026 6:53, Marcin Szermański

Kupił prezerwatywy i wystawił fakturę na Kancelarię Premiera. Teraz ma zarzuty karne – i trudno się dziwić
02.03.2026 21:31, Rafał Chabasiński

Chcesz pozbyć się towaru oddając go komuś za darmo? Ustawodawca to utrudnia i ma ku temu dobry powód
02.03.2026 15:56, Rafał Chabasiński
02.03.2026 15:45, Aleksandra Smusz
02.03.2026 15:01, Aleksandra Smusz























