Koalicja Obywatelska ma proste odpowiedzi na trudne pytania. Niestety w ten sposób nie zmieni Polski na lepsze

Państwo Prawo dołącz do dyskusji (39) 07.02.2021
Koalicja Obywatelska ma proste odpowiedzi na trudne pytania. Niestety w ten sposób nie zmieni Polski na lepsze

Patryk Słowik

Trybunał Konstytucyjny oraz Krajowa Rada Sądownictwa to w ostatnich latach instytucje godne pożałowania. Jednak propozycja ich rozwiązania i powołania na nowo po zmianie władzy to kontynuacja patologii, a nie uzdrowienie państwa. 

– Powołamy nowy Trybunał Konstytucyjny oraz nową Krajową Radę Sądownictwa. Jest taki moment, w którym staje się oczywiste, że pewnych rzeczy nie da się już naprawić, zmienić, uratować – zapowiedział Borys Budka, przewodniczący Platformy Obywatelskiej. I jakkolwiek ma rację, że naprawa i trybunału, i rady to zadanie dla MacGyvera (a nawet on potrzebowałby do tego czegoś więcej niż ołówka i spinacza), to wymyślony sposób działania mnie przeraża. Doprowadziłoby to bowiem do tego, że każda kolejna władza mogłaby wybierać kluczowe dla państwa organy od nowa, według własnego uważania.

Patryk Słowik – dwukrotny laureat nagrody Grand Press, prawnik, dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej, felietonista Bezprawnika

O tym, co myślę na temat reformy – a właściwie deformy – wymiaru sprawiedliwości zafundowanej nam przez Zjednoczoną Prawicę, pisałem wielokrotnie. Ujmę to więc najkrócej, jak się da: to kpina i żart z państwa prawa. To, jak (nie) działa Trybunał Konstytucyjny, każdego przyzwoitego człowieka powinno skłaniać do uznania, iż Jarosław Kaczyński wespół ze Zbigniewem Ziobrą zniszczyli tę instytucję. Urągający przyzwoitości i konstytucji sposób wyboru Krajowej Rady Sądownictwa to oczywiste bezprawie. A sposób funkcjonowania KRS-u można by uznać za śmieszny, gdyby nie to, że jest w gruncie rzeczy straszny.

Okropnym pomysłem jednak byłoby po prostu rozwiązać te instytucje i powołać na nowo. A to z prozaicznego powodu: fakt złamania konstytucji przez jeden obóz polityczny nie może rozgrzeszać drugiego obozu z kolejnego łamania norm ujętych w ustawie zasadniczej.

Zadajmy sobie pytanie: niby dlaczego Trybunał Konstytucyjny miałby zostać rozwiązany i utworzony na nowo? Czy dlatego, że stanowiska sędziowskie zajmuje kilka nieuprawnionych do tego osób? Jeśli tak – należy pozbyć się tych ludzi, a nie wszystkich. A może dlatego, że trybunał stał się fasadową instytucją, która nie bez racji jest określana mianem przybudówki władzy politycznej? Jeżeli to jest powód, no to – przykro mi – konstytucja nie przewiduje możliwości rozwiązania organu władzy i powołania go na nowo. A może – bo do tego odwoływali się politycy Koalicji Obywatelskiej, gdy prezentowali swój program – bo wydane zostało kiepskie orzeczenie na temat dopuszczalności wykonania aborcji? Przepraszam bardzo, to też żaden powód. Bo choć orzeczenie mi się nie podoba (ono – abstrahując od kwestii światopoglądowych – jest kiepsko umotywowane), to kontynuacją tragedii byłoby przebudowywanie instytucji przez polityków z powodu niesatysfakcjonujących decyzji.

Czy to się komuś podoba, czy nie, Julia Przyłębska została poprawnie wybrana na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. I choćbyśmy zastanawiali się, co ona w ogóle w nim robi, ma prawo zajmować stanowisko sędziowskie do 2024 r. Podobnie jak wielu innych sędziów.

Z Krajową Radą Sądownictwa sprawa jest bardziej skomplikowana, bo dostrzegam, że ta obecna została utworzona dzięki niekonstytucyjnemu skróceniu kadencji zasiadających w niej na przełomie 2017 i 2018 r. osób. Warto jednak być konsekwentnym. Jeżeli politycy Koalicji Obywatelskiej twierdzą, że działanie polityków Prawa i Sprawiedliwości było niegodne i niezgodne z konstytucją, to nie wolno zrobić de facto tego samego. Oczywiście znam argumenty o potrzebie posprzątania „pisowskiego bałaganu” oraz o tym, że uchylić niekonstytucyjne rozwiązania wprowadzone przez Zjednoczoną Prawicę to żadne bezprawie, ale przykro mi; powiedzmy sobie wprost – byłoby to bezprawie. Być może podejmowane w słusznej sprawie odbudowy instytucji, które powinny cieszyć się zaufaniem i pracować rzetelnie, ale nadal bezprawie.

Jednocześnie obecnie rządzący tak pogmatwali wszystko, co się tylko dało pogmatwać, że dobrego rozwiązania już nie ma. Nie da się jednym ruchem miecza, w sposób legalny, przeciąć wszystkich patologii. Gdy polskie państwo, ze szczególnym naciskiem na wymiar sprawiedliwości, zachorowało na nowotwór, nie pomoże żaden magiczny specyfik uzdrawiający organizm w pięć minut. Niestety – jeśli politycy pomyśleliby o przestrzeganiu prawa, a nie o doraźnych interesach partyjnych oraz zemście na obozie władzy, to sami by na to wpadli – rozwiązanie w tym przypadku jest mało widowiskowe i trudne do zaakceptowania: trzeba przeczekać bezhołowie.

39 odpowiedzi na “Koalicja Obywatelska ma proste odpowiedzi na trudne pytania. Niestety w ten sposób nie zmieni Polski na lepsze”

  1. Wynika z tego prosty wniosek: to się zwyczajnie opłaca. I może wydarzyć się w przyszłości po raz kolejny. Bo niby czemu miałoby się nie wydarzyć?

  2. Program Koalicji 276 :
    1. Taśma klejąca dla każdego
    2. Zwrot kamienic 130 letnim właścicielom
    3. Tanie morsowanie we własnym domu bez ogrzewania
    4. Palety do odpoczynku w każdym ogródku
    5. Inwestycje w „sławojki” w ramach programu „Czysta Wisła”
    6. Unowocześnienie polskiej armii poprzez dokupienie do tablic Mendelejewa 100 tys. stojaków.
    7. Nawiązanie współpracy zagranicznej z Krymem.
    8. Rozwój sektora lotniczego w Berlinie
    9. Przywrócenie emerytur pokrzywdzonym funkcjonariuszom SB + dożywotnie renty dla ich potomków do 4 pokolenia

    • Mów co chcesz. Po dzisiejszym, mimowolnym, pojawieniu się Krystyny Pawłowicz w mediach w roli głównej, w PiSie powinna się zapalić mega czerwona lampka i zostać natychmiast powołana komisja do spraw „znaków od Boga”. Przypadek (oczywiście one nie istnieją) tak niemożebny, że AKURAT była w TYM hotelu, w TAKICH pandemicznych okolicznościach, i wydarzył się TAKI incydent, że na miejscu PiSu zacząłbym już trząść na poważnie porami i to nie żart:-)
      Najśmieszniejsze jest jak największe świętoszki, moralizatorzy i pouczacze okazują się – to zresztą w sumie żelazna reguła – największymi hipokrytami. Niektórzy tacy, że nawet im w „Pięte” idzie ;-) Ale kto wie, może to i lewackie kłamstwa, niewykluczone iż to był hologram z onetowego zwany „hologramiksem”. Oczywiście Panią Krystynę, wszystkich posłów PiS i nie tylko ich, bezkompromisowych i twardych (w teorii :-) zwolenników wszelkiej maści uszczęśiwiania na siłę „lokdałnami” serdecznie zapraszamy do wyjazdów wypoczynkowych, leczniczych, nie ma lepszej rekomendacji dla popandemicznego bezpieczeństwa hoteli niż Krystyna & SOP :-)

    • Oj ależ boli cię to ze ktoś chce zwrócić coś co twój dziadzio uzyskał za pomocą siekiery wbitej w plecy sąsiada. Przy okazji misu w PO za zegarek poseł wyleciał w PIS za miliony przekrętów żadna menda nie poleciała. no ale dali 500+ dla patoli to patola wybacza.

  3. Warto przypomnieć, że burdel w Trybunale Konstytucyjnym zaczęła Platforma Obywatelska, która sama nielegalnie wybrała sędziów, żeby „zabezpieczyć” trybunał przed PiSem.

  4. „konstytucja nie przewiduje możliwości rozwiązania organu władzy i powołania go na nowo”

    Organu jako całości, może i nie – ale rozwiązanie jak najbardziej jest. Przecież właściwie każdy zbiór przepisów opisujący kadencyjność jakiegoś stanowiska przewiduje wygaszenie kadencji w momencie śmierci.

    Czyli:

    1. Przede wszystkim ustalić listę osób do wygaszenia kadencji, aby nie było żadnych samowolek.
    2. Zorganizować jakiś mobilny pluton.
    3. Rozstrzelać osoby z listy.
    4. Aby potem nie było zakusów, od razu wystosować akt oskarżenia o morderstwo wobec zaangażowanych osób.
    5. Rękami nowego prezydenta ułaskawić te osoby.

    I tyle. Tylko trzeba umieć myśleć „out of the box”…

  5. Ten artykuł jest obrazem absurdalnego podejścia jakie opozycja pokazuje od 5 lat. Trzeba było zorganizować wybory? To je organizowali nie przejmując się niczym, prawem w szczególności. Przewalili 70 baniek nie swoich pieniędzy, zrobili z Sasina mem, ale wybory były praktycznie gotowe do przeprowadzenia na czas. Był niewygodny wyrok TK? To Kępa nie nacisnęła „drukuj”. Wiadomo, że syfu zrobionego przez PiS z państwem nie da się posprzątać nie brudząc rąk, ale trzeba to zrobić skutecznie. Można pozamykać kluczowych urzędników, wprowadzić ustawę o wygasaniu sędziów TK w określonych wypadkach, ewentualnie wyzerować budżet TK, aż sami pójdą w cholerę. Można karać posłów pisiarni karami finansowymi za każde drobne wykroczenie, aż będą się bali zagłosować nie tak jak powinni. Ale nie – dyskusja jest o tym jak sobie poradzić z ciekawymi z punktu widzenia prawa przypadkami. To niestety nie jest partia szachów, tylko rozróba pod remizą.

    • Ze stosowania takich metod z rozróby pod remizą robi się rozróba pod remizą z użyciem niebezpiecznych narzędzi, a później wpada siła z zewnątrz i zaprowadza własne porządki.

      Co będzie stało na przeszkodzie, by użyć dokładnie tych samych metod przez niebezpiecznych ludzi bardziej na prawo od JarKacza skoro ustanowiony będzie precedens?

  6. Problem w tym, że w tym przypadku nie doszłoby do odwołania instytucji i powołania na nowo, lecz do unieważnienia niekonstytucyjnego wyboru osobowego do tych instytucji, po czym konstytucyjne powołanie tychhże instytucji od nowa. Na to liczę, ale pewnie się zawiodę.

    Nie mam żadnej nadziei co do KO. PO będąca trzonem KO, w sytuacji gdy doznała słąbości, to zebrała wokół siebie koalicję. To objaw zapaści. Niestety PiS nadal rządzi tylko dlatego, bo nie mamy żadnej sensownej opozycji. Co do mnie, przez kilka kadencji głosowałem na PO jedynie w obawie przed dewastacjami jakich mógłby się dopuścić PiS. czy do nich doszło nie powiem bo po sądach zaczną mnie ciągać, jak tego nieszczęśnika w Seicento któremu drogę zajechała rządowa limuzyna.

  7. Artykuł z serii „pisanych na zlecenie”.
    KO nie ma na nic pomysłu ani nie ma odpowiedzi na żadne pytanie poza tym, żeby byo tak jak było.

  8. Zgadzam się, nie ma dobrego rozwiązania. Jak w przypadku masywnego raka mózgu odpornego na chemię i naświetlania. Pozostawić – źle, wyciąć – też nie dobrze.
    Może dobrym rozwiązaniem, choć trudno wykonalnym, byłby ew. kompromis konstytucyjny w następnej kadencji parlamentu, reformujący tylko częściowo skład KRS i TK, ale zachowujący ich ciągłość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *