1. Bezprawnik -
  2. Prawo -
  3. Do mieszkania ze spadku nie masz prawa, ale masz prawo do zysków z wynajmu

Do mieszkania ze spadku nie masz prawa, ale masz prawo do zysków z wynajmu

Mieszkanie odziedziczone po rodzicach albo kupione przed ślubem należy wyłącznie do jednego z małżonków. Ale gdy owo mieszkanie zaczyna zarabiać, z pozyskanych pieniędzy jak najbardziej ma prawo korzystać mąż lub żona.

Miłosz Magrzyk08.08.2026 13:11
Prawo

Można nie mieć praw do samego mieszkania, a jednocześnie mieć udział w pieniądzach, które to mieszkanie zarabia. Wszystko wynika z przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

Mieszkanie wyłącznie męża lub żony, ale pieniądze z najmu wspólne

Zgodnie z art. 31 § 2 pkt 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego do majątku wspólnego zaliczają się dochody uzyskiwane z majątku wspólnego oraz z majątku osobistego każdego z nich. A co składa się na majątek osobisty małżonków? Nie tylko składniki nabyte przed zawarciem małżeństwa. Po ślubie wyłączną własność męża czy żony będą stanowić m.in. także przedmioty nabyte w ramach spadku czy darowizny, chyba że darczyńca czy spadkodawca postanowił inaczej.

Jeśli więc jedno z małżonków odziedziczy mieszkanie po rodzicach, pozostaje ono wyłącznie jego własnością — dziedziczenie a majątek osobisty rządzą się tu jasnymi regułami. Jednak czynsz otrzymywany od najemców w czasie ustawowej wspólności majątkowej trafia do majątku wspólnego.

Mówiąc prościej: mieszkanie zostaje „prywatne", ale pieniądze z jego wynajmu stają się częścią wspólnego dorobku. Prawo rozdziela bowiem własność od korzyści, jakie ta własność przynosi.

Rozwód: kto dostanie mieszkanie, a kto obejdzie się smakiem?

Co zrobić, gdy małżeństwo się kończy i przychodzi czas podziału majątku? Wtedy trzeba oddzielić dwie kwestie: kto jest właścicielem mieszkania oraz co stało się z dochodami z najmu uzyskiwanymi w trakcie trwania wspólności.

Jeżeli lokal kupiono przed ślubem, odziedziczono, otrzymano w darowiźnie albo należy do majątku osobistego z innego powodu, co do zasady nie podlega podziałowi. Druga strona nie może domagać się części mieszkania tylko dlatego, że pozostawała w związku małżeńskim. Czym innym jest natomiast nierówny podział majątku po rozwodzie — ten mechanizm dotyczy wyłącznie majątku wspólnego, a nie osobistego.

Remont za wspólne pieniądze? Małżonek pewnie zechce rozliczenia

A co jeśli para przez lata remontowała mieszkanie z pieniędzy ze wspólnego konta? Wówczas inicjuje się rozliczenie nakładów i wydatków po rozwodzie. Na mocy art. 45 § 1 k.r.o.:

Każdy z małżonków powinien zwrócić wydatki i nakłady poczynione z majątku wspólnego na jego majątek osobisty, z wyjątkiem wydatków i nakładów koniecznych na przedmioty majątkowe przynoszące dochód. Może żądać zwrotu wydatków i nakładów, które poczynił ze swojego majątku osobistego na majątek wspólny. Nie można żądać zwrotu wydatków i nakładów zużytych w celu zaspokojenia potrzeb rodziny, chyba że zwiększyły wartość majątku w chwili ustania wspólności.

W praktyce oznacza to tyle: małżonek nie stanie się współwłaścicielem mieszkania tylko dlatego, że dokładał się do remontu. Może natomiast żądać zwrotu tego, co na cudzy majątek osobisty poszło ze wspólnej kasy. Jest jednak istotny haczyk, widoczny w pierwszym zdaniu przepisu — zwrotowi nie podlegają nakłady konieczne na przedmioty przynoszące dochód. Skoro wynajmowane mieszkanie zarabiało na oboje małżonków, to trudno się dziwić, że koszty utrzymania go w stanie zdatnym do najmu obciążają wspólny majątek bez prawa do rozliczenia. Rachunek za remont podnoszący wartość lokalu to co innego niż rachunek za naprawę cieknącego kranu u najemcy.

Wniosek z całości jest prosty. Kto wnosi do małżeństwa własne mieszkanie albo dziedziczy je w jego trakcie, może spać spokojnie o samą własność. Ale dopóki trwa wspólność majątkowa, zyski z tej własności są wspólne — i przy ewentualnym rozstaniu trzeba się liczyć z tym, że druga strona upomni się o swoją część pieniędzy, a czasem także o zwrot nakładów.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover