Pieniądze z nadgodzin trafią do... pracodawcy według nowej wersji kodeksu pracy
Chcesz pieniędzy za nadgodziny? Przykro nam, ma je twój szef. I sam może zdecydować, co z nimi zrobić, ma do tego kilka możliwości. W praktyce możesz zostać wysłany na przymusowy urlop właśnie wtedy, kiedy potrzebujesz zastrzyku gotówki.

Wydawałoby się, że w naszym przepięknym nadwiślańskim kraju prawo pracy dostosowuje się tak, by i pracownik, i pracodawca był zadowolony. Okazuje się jednak, że ci pierwsi będą mieli spore uwagi co do zmian proponowanych przez rząd. Tym razem chodzi o pieniądze za nadgodziny. Jak się okazuje, trafią one do pracodawcy, na specjalny rachunek, i będzie on mógł rozdysponować je na kilka sposobów.
Kodeks pracy nadgodziny
Środki zgromadzone na "specjalnym koncie" będzie można użyć na trzy sposoby: po pierwsze, pracodawca będzie mógł wysłać swojego pracownika na bezpłatny urlop (i płacić mu pensję z tych pieniędzy). Po drugie, może on obniżyć mu wymiar czasu pracy, zaś różnice wypłacać ze środków, które zgromadził za nadgodziny. Po trzecie, możemy sami wystąpić o urlop bezpłatny, ale decydujący głos w tej sprawie będzie miał pracodawca. To zresztą pokrywa się z poprzednimi pomysłami, w imię których nowy kodeks pracy zabierze Polakom długie weekendy - bo to szefowie będą rozsądzać, kiedy ich pracownikom wolno się urlopować. Jeśli dojdą do tego te urlopy bezpłatne za nadgodziny może się okazać, że szef będzie panem i władcą czasu wolnego pracownika.
Co się stanie z pieniędzmi, które pracownik będzie chciał wypłacić przy odejściu z pracy? Pracodawca powinien to zrobić, ale w praktyce może go po prostu wysłać na ów "urlop bezpłatny" i w ten sposób wypłacić mu rzeczoną sumę.
Szef wie lepiej
Nie trzeba chyba mówić, że taka barbaryzacja nowego kodeksu pracy tylko pogorszy relacje pomiędzy pracownikami, a ich szefami. Jeśli pracodawca będzie miał władzę nad czasem wolnym swojego podwładnego, to w zasadzie będzie miał go w garści. Z drugiej strony, należy też zrozumieć szefów, których podkomendni w niespodziewanych momentach żądają urlopu (jest to o tyle problematyczne, że kiedy pracy jest dużo i nie ma kto jej wykonać, to firma ponosi straty). Jest to chyba jednak jeden z najgorszych sposobów układania relacji pomiędzy pracodawcą i jego pracownikiem. I, jak wszystkie tego typu prawa, doprowadzi do nadużyć.
zobacz więcej:
29.03.2026 10:15, Mateusz Krakowski

Przedszkola każą rodzicom podpisywać zgodę na wezwanie karetki. Co się stanie, gdy jej nie podpiszesz?
29.03.2026 9:01, Miłosz Magrzyk
29.03.2026 8:21, Miłosz Magrzyk
29.03.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 6:22, Mateusz Krakowski
29.03.2026 5:33, Rafał Chabasiński
28.03.2026 20:09, Marcin Szermański
28.03.2026 19:19, Rafał Chabasiński
28.03.2026 18:14, Rafał Chabasiński
28.03.2026 17:03, Rafał Chabasiński
28.03.2026 16:02, Marcin Szermański
28.03.2026 15:10, Miłosz Magrzyk
28.03.2026 14:29, Rafał Chabasiński
28.03.2026 13:24, Piotr Janus
28.03.2026 12:22, Piotr Janus
28.03.2026 10:36, Rafał Chabasiński
28.03.2026 9:24, Marcin Szermański
28.03.2026 8:26, Rafał Chabasiński
28.03.2026 8:16, Mariusz Lewandowski

„Proszę zatrzymać zepsuty produkt". Sklep tylko udaje, że jest miły i tak naprawdę wpuszcza cię w pułapkę
28.03.2026 7:20, Piotr Janus

Właściciele mieszkań w blokach masowo kupują panele na farmach. Rachunki za prąd spadają im o kilkadziesiąt procent
28.03.2026 6:42, Aleksandra Smusz
28.03.2026 4:30, Aleksandra Smusz
27.03.2026 21:47, Aleksandra Smusz
27.03.2026 19:12, Marcin Szermański
27.03.2026 18:00, Rafał Chabasiński
27.03.2026 16:31, Mateusz Krakowski


























