1. Bezprawnik -
  2. Finanse -
  3. Kolejne banki porzucają WIBOR. mBank i VeloBank zmieniają zasady dla nowych hipotek

Kolejne banki porzucają WIBOR. mBank i VeloBank zmieniają zasady dla nowych hipotek

Od 7 października mBank udziela nowych kredytów hipotecznych już wyłącznie w oparciu o POLSTR, a w poniedziałek ten sam krok wykonał VeloBank. Nowy wskaźnik jest obecnie niższy od WIBOR-u, więc przy kredycie na 500 tys. zł rozłożonym na 25 lat rata mogłaby spaść o ok. 75 zł miesięcznie — pod warunkiem, że bank nie zrekompensuje sobie tej różnicy wyższą marżą.

WIBOR znika z kolejnych ofert. Do końca roku zostało niewiele czasu

Zmiany postępują zaskakująco szybko. Jeszcze na początku września żaden bank nie oferował hipotek opartych na nowym wskaźniku; pierwszy był PKO BP, w którym hipoteka bez WIBOR-u od 3 września stała się standardem dla nowych klientów. Następnie dołączył Pekao (od 1 października), a w tym tygodniu — VeloBank i mBank. Bank Millennium zapowiada wdrożenie POLSTR w czwartym kwartale.

Do grudnia podobne zmiany przeprowadzi niemal cały sektor, bo zgodnie z harmonogramem reformy od początku 2027 r. nowe umowy nie powinny być już zawierane w oparciu o WIBOR.

Kredyt w mBanku i VeloBanku: POLSTR albo stała stopa na 5 lat

W mBanku klienci, którzy złożyli wniosek najpóźniej wczoraj, mogą zaciągnąć kredyt na starych zasadach; od dziś do wyboru pozostaje oprocentowanie zmienne oparte na POLSTR 1M Stopa Składana albo stała stopa na pierwsze 5 lat.

Warto przy tym zwrócić uwagę na drugi wariant, bo kredyty mieszkaniowe o stałej stopie procentowej również nie uciekną od nowego wskaźnika. Po upływie pięcioletniego okresu stałej stopy — jeśli kredytobiorca nie uzgodni z bankiem kolejnego — oprocentowanie przejdzie właśnie na POLSTR.

Podobnie działa to w VeloBanku, który dodatkowo przyciąga klientów promocją z kartą podarunkową dla osób kupujących lub budujących nieruchomość na kredyt.

Niższy wskaźnik to dopiero połowa rachunku. O racie zdecyduje marża

Sposób liczenia oprocentowania pozostaje taki sam jak dotychczas — to suma wskaźnika referencyjnego i marży banku. Zmienia się jedynie pierwszy składnik, a ten na razie działa na korzyść kredytobiorców. Na koniec sierpnia WIBOR 3M wynosił 3,8 proc., podczas gdy POLSTR 1M Stopa Składana — 3,55 proc.

Co to oznacza w praktyce? Przy kredycie na 500 tys. zł na 25 lat, w ratach równych i z marżą na poziomie 2 pkt proc., rata oparta na WIBOR-ze wyniosłaby ok. 3160 zł, a oparta na POLSTR — ok. 3085 zł. Trzeba jednak przyznać, że to wyliczenie ma sens tylko wtedy, gdy marża pozostaje bez zmian; wystarczy, że bank podniesie ją o 0,25 pkt proc., a różnica całkowicie zniknie. Z tego względu, porównując oferty, lepiej patrzeć na całkowite oprocentowanie i RRSO niż na sam wskaźnik.

POLSTR działa inaczej niż WIBOR. Kredytobiorcy odczują to przy zmianach stóp

Różnica nie sprowadza się wyłącznie do wysokości wskaźnika. POLSTR opiera się na rzeczywistych transakcjach jednodniowych zawieranych na rynku hurtowym; wersja 1M Stopa Składana powstaje z połączenia tych dziennych stawek z całego miesiąca. WIBOR uwzględnia z kolei oczekiwania rynku co do przyszłych stóp procentowych. W efekcie oprocentowanie oparte na POLSTR będzie reagować na decyzje RPP z pewnym opóźnieniem — zarówno przy obniżkach, jak i podwyżkach.

Nowy wskaźnik ma już za sobą sprawdzian na rynku długu; Ministerstwo Finansów regularnie emituje oparte na nim obligacje, a POLSTR podlega nadzorowi KNF.

Obecni kredytobiorcy z WIBOR-em nie muszą nic robić. Przynajmniej na razie

Osoby spłacające kredyt oparty na WIBOR-ze — zarówno w mBanku, jak i w innych bankach — nie muszą składać żadnych wniosków ani podpisywać aneksów. Ich umowy pozostają bez zmian.

Temat niemal na pewno wróci jednak w kolejnych etapach reformy, kiedy banki zaczną proponować przejście na nowy wskaźnik również w umowach już zawartych — zgodnie z planami resortu finansów trzy miliony Polaków dostanie ofertę zmiany kredytu. Wtedy kluczowe będzie sprawdzenie, czy wraz ze zmianą wskaźnika nie zmienia się także marża ani nie pojawia się dodatkowy spread korygujący — to przez niego kredytobiorcy mogą stracić na ważnej reformie.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover