- Home -
- Codzienne -
- Kupienie dyplomu na Collegium Humanum (albo innego podrobionego dokumentu) wcale nie musi być nielegalne
Kupienie dyplomu na Collegium Humanum (albo innego podrobionego dokumentu) wcale nie musi być nielegalne
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia został oskarżony albo pomówiony o kupienie dyplomu na słynnym Collegium Humanum. Brzmi jak zarzut o popełnienie poważnego przestępstwa, ale w rzeczywistości tak nie jest. Należy jeszcze posługiwać się takim lewym dyplomem albo dowolnym innym sfałszowanym dokumentem, jak oryginałem.

Udawanie magistra za pomocą podrobionego dyplomu ukończenia studiów jest przestępstwem
Afera z fabryką lewych dyplomów w postaci uczelni Collegium Humanum zatacza coraz szersze kręgi. Tym razem Newsweek poinformował, że jej "studentem" był sam marszałek Sejmu. Miał studiować psychologię, a nawet sporządzono mu dyplom ukończenia studiów. Szymon Hołownia zarzuty kategorycznie odrzuca i zapewnia, że nigdy Collegium Humanum nic nie zapłacił, ani nie uczestniczył na zajęciach. Choć równocześnie przyznaje, że złożył podanie o przyjęcie na takie studia. Miał porzucić taki zamiar ze względu na zmianę priorytetów życiowych oraz pierwsze informacje o kiepskiej renomie uczelni.
Nie wiadomo na razie, kto tutaj mówi prawdę. W obydwu przypadkach implikacje są bardzo poważne: albo kłamie marszałek Sejmu, albo pomawia go poczytny tygodnik. Zapewne nadchodzące dni przyniosą nowe informacje w sprawie. Co w sytuacji, gdyby hipotetycznie okazało się, że Szymon Hołownia rzeczywiście zdecydował się na kupienie dyplomu? Można by pomyśleć, że automatycznie mamy do czynienia z popełnieniem jakiegoś poważnego przestępstwa. W rzeczywistości jednak sprawa jest mniej jednoznaczna, niż by się wydawało na pierwszy rzut oka.
Kupienie dyplomu studiów wyższych w celu udawania magistra, posiadacza wyższego wykształcenia, czy kogoś mającego formalne kompetencje zasiadania w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa, to rzeczywiście przestępstwo z art. 270 kodeksu karnego znane jako "fałszerstwo materialne".
Kluczowe sformułowanie "w celu użycia za autentyczny" znajdziemy w pierwszym paragrafie zacytowanego wyżej przepisu. Wbrew pozorom, można sobie wyobrazić sytuację, gdy kupienie dyplomu wyższej uczelni albo dowolnego innego trefnego dokumentu nie spełnia tej przesłanki.
Kupienie dyplomu obciąża nas, gdy próbujemy go używać. Jego tworzenie obciąża wystawcę dokumentu od razu
Najprościej rzecz ujmując, żebyśmy mieli do czynienia z przestępstwem fałszerstwa materialnego, musimy zakupić podrobiony albo przerobiony dokument po to, by używać go tak, jakbyśmy posiadali oryginał. Kupienie dyplomów studiów wyższych pozwala nam udawać osobę z wyższym wykształceniem. Zakupiony w Collegium Humanum dyplom MBA pozwala naszym politycznym patronom wkręcić nas na intratną posadkę do państwowej spółki. Podrabiając czyjś dowód osobisty, możemy spróbować ukraść tożsamość ofiary. Nawet podrobienie biletu autobusowego coś nam potencjalnie daje.
Jeżeli jednak nawet nie próbujemy robić żadnej z tych rzeczy, to nie popełniamy tego konkretnego przestępstwa. Kupienie dyplomu wyższej uczelni nie obciąża nas, jeśli schowamy go sobie do szafy i zachowujemy się tak, jakby nic się nie stało. Możemy całkowicie legalnie zakupić tzw. kolekcjonerski dowód osobisty, o ile nie próbujemy udawać, że jest on naszym prawdziwym dokumentem tożsamości.
Nie oznacza to oczywiście, że do żadnego przestępstwa w trakcie "drukowania" dyplomu nie doszło. Popełnia je osoba, która wystawiła niezgodny z prawdą dokument. W tym wypadku mowa o "fałszerstwie intelektualnym" z art. 271 tej samej ustawy.
W grę wchodzi także przestępstwo sprzedajności z art. 228 k.k.. W końcu kupienie dyplomu Collegium Humanum implikuje nam zapłatę za "usługę", a więc zwyczajną łapówkę. Rektor takiej uczelni działa w związku z pełnieniem funkcji publicznej. Jak już wiemy, fałszowanie dyplomów jest osobnym przestępstwem. Tym samym możemy zastosować surowszy §3. Sprawcy groziłoby więc od roku do lat 10 w więzieniu.

Złoto po 5100 dolarów, benzyna po 10 złotych. Różne są scenariusze zakończenia konfliktu w Zatoce Perskiej
31.03.2026 17:56, Filip Dąbrowski
31.03.2026 16:29, Rafał Chabasiński
31.03.2026 15:41, Mateusz Krakowski
31.03.2026 14:52, Mateusz Krakowski
31.03.2026 14:01, Rafał Chabasiński
31.03.2026 13:15, Aleksandra Smusz
31.03.2026 12:28, Edyta Wara-Wąsowska
31.03.2026 11:46, Miłosz Magrzyk
31.03.2026 11:05, Marcin Szermański
31.03.2026 10:13, Edyta Wara-Wąsowska
31.03.2026 9:30, Rafał Chabasiński

Nest Bank to prawdziwa kruszynka polskiej bankowości. Niesamowite jak bardzo powyżej swojego potencjału grają
31.03.2026 9:23, Jakub Kralka
31.03.2026 8:36, Rafał Chabasiński
31.03.2026 7:45, Miłosz Magrzyk
31.03.2026 7:02, Filip Dąbrowski
30.03.2026 16:41, Rafał Chabasiński
30.03.2026 16:02, Piotr Janus
30.03.2026 15:01, Rafał Chabasiński
30.03.2026 14:16, Marcin Szermański
30.03.2026 13:27, Rafał Chabasiński

Złoto od 5000 lat ratuje ludzi przed bankructwem. Dlaczego historycznie drożeje w czasach wojen, kryzysów i słabego dolara?
30.03.2026 13:26, Jerzy Wilczek
30.03.2026 13:09, Aleksandra Smusz
30.03.2026 12:16, Edyta Wara-Wąsowska
30.03.2026 11:47, Mateusz Krakowski
30.03.2026 10:45, Mateusz Krakowski
30.03.2026 9:59, Aleksandra Smusz
30.03.2026 9:04, Marcin Szermański
30.03.2026 8:14, Rafał Chabasiński


























