"Promocja" z haczykiem. Prezes UOKiK stawia zarzuty spółce Benefit Systems
Klienci klubów fitness coraz częściej zgłaszają, że czują się wprowadzeni w błąd przez agresywny marketing. Analiza przeprowadzona przez UOKiK wykazała, że oferty promocyjne, takie jak "SMART" czy "STUDENCKA PROMKA SMART", mogły dezinformować konsumentów co do rzeczywistych warunków zobowiązania.
Mechanizm działania był skonstruowany w sposób, który eksponował niską cenę za pierwszy miesiąc, a jednocześnie marginalizował informację o konieczności opłacania abonamentu przez cały rok. Aby dotrzeć do kluczowej wiedzy o 12-miesięcznym okresie lojalnościowym bez prawa do wypowiedzenia, klient musiał wykazać się dużą determinacją - przewijać stronę internetową, klikać w ikony informacyjne lub pobierać pliki z regulaminem.
Co istotne, system sprzedażowy pozwalał na sfinalizowanie transakcji przyciskiem "Kup teraz" bez wymogu wcześniejszego zapoznania się z tymi warunkami.
Zobacz też: Benefit Systems nie zna litości. Płać za siłownię, nawet po operacji
Pułapka ukrytych kosztów. Zdezorientowani klienci nie mogą tak łatwo zrezygnować z karnetu
Tomasz Chróstny, prezes UOKiK, komentuje, że
Jeśli przedsiębiorca skupia się wyłącznie na atrakcyjnych elementach oferty, przyciąga promocyjną ceną, a ukrywa istotne ograniczenia umowy i obowiązki jakie ona nakłada, to narusza nie tylko zaufanie konsumentów, ale również prawo. Pominięcie w głównym przekazie danych tak istotnych jak czas trwania umowy mogło wprowadzać klientów Benefit Systems w błąd i wpływać na ich decyzje o skorzystaniu z oferty
Do urzędu wpłynęły skargi od osób, które były przekonane, że wykupują miesięczny abonament bez zobowiązań. Dopiero przy próbie rezygnacji dowiadywały się, że są związane rocznym kontraktem. Jeden z klientów opisał sytuację, w której skuszony promocją "za 1 zł do końca roku" nieświadomie podpisał umowę, której zapisy uniemożliwiały wcześniejsze odejście z klubu.
Zarzuty dotyczą także braku jasnej informacji o łącznej cenie świadczenia. Na żadnym etapie ścieżki zakupowej konsument nie otrzymywał prostego wyliczenia, ile faktycznie zapłaci za cały okres trwania umowy, widząc jedynie kuszącą stawkę miesięczną.
Fikcyjne wygasanie umów i milcząca zgoda
Wątpliwości regulatora budzi również polityka informacyjna dotycząca kończących się karnetów. Benefit Systems wysyłał klientom wiadomości e-mail sugerujące utratę ważności karnetu na czas oznaczony.
Dla przeciętnego odbiorcy taki komunikat jest jednoznaczny z wygaśnięciem zobowiązania. Rzeczywistość okazywała się jednak inna - spółka automatycznie przedłużała umowy na kolejny okres, kontynuując pobieranie opłat z podpiętych kart płatniczych. W ocenie urzędu jest to wprowadzanie w błąd, ponieważ konsumenci nie mieli podstaw przypuszczać, że mimo komunikatu o wygaśnięciu, umowa wciąż trwa.
Prezes UOKiK wziął pod lupę także klauzule umowne zakładające tzw. milczącą zgodę. Chodzi o postanowienia, które automatycznie przedłużają umowę na kolejny okres, nierzadko po wyższej cenie, jeśli klient nie podejmie aktywnych działań, by temu zapobiec.
Urząd stoi na stanowisku, że brak sprzeciwu konsumenta nie może być traktowany na równi ze świadomym wyrażeniem woli na kontynuowanie współpracy na gorszych warunkach finansowych.
Działania UOKiK nie ograniczają się jedynie do Benefit Systems. Postępowania wyjaśniające toczą się również w sprawie sieci CityFit oraz WellFitness.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj