- Bezprawnik -
- Społeczeństwo -
- „Chcę kupić ten produkt, proszę przyjechać". Kupujący na OLX przechodzą granice roszczeniowości
„Chcę kupić ten produkt, proszę przyjechać". Kupujący na OLX przechodzą granice roszczeniowości
Sprzedawanie wielu rzeczy na OLX to zadanie dla osób o mocnych nerwach. Na tym portalu oczywiście nie zawsze trafiają się roszczeniowi kupujący, jednak zdarza się to nadzwyczaj często. Wielu kupujących nie zdaje sobie sprawy z tego, że przedmioty, które mają być wysłane, mają konkretne gabaryty. Nalegają oni więc np. na nieadekwatny rodzaj wysyłki. Jednak to dopiero początek przygód z kupującymi na OLX.
Sprzedawanie przedmiotów na OLX to często droga przez mękę
Ten artykuł piszę trochę na podstawie własnych doświadczeń, a trochę na podstawie doświadczeń użytkowników portalu Reddit. Wysyłka np. opon samochodowych z felgami może być powodem otrzymywania przez sprzedającego bardzo osobliwych wiadomości od potencjalnych kupujących.
Po wystawieniu przedmiotów prawie zawsze znajdą się ludzie, którzy chcą kupić towar za znacznie zaniżoną cenę i nie mają skrupułów, żeby napisać to wprost sprzedającemu.
Nie mówiąc już o tym, że wiele osób potrafi wprost zapytać nas, czy wysyłka opon z felgami jest możliwa za pośrednictwem Paczkomatu InPost — jakby wpychanie na siłę przesyłek do Paczkomatu było czymś normalnym. Jednak szczytem roszczeniowości jest pytanie o możliwość podwiezienia sprzedawanego przedmiotu nawet kilkaset kilometrów w jedną stronę.
Czasami chcemy sprzedać nie same opony, a samochód. Wtedy Allegro Lokalnie wygrywa z OLX.
Najczęstsze zachowania roszczeniowych kupujących na OLX
Rezerwacja przedmiotu bez deklaracji zakupu to kolejny przykład roszczeniowości kupujących na OLX, z którym spotkałem się przez ostatnie lata nieraz.
Wielu kupujących pisze wiadomości w stylu „proszę trzymać przedmiot dla mnie do przyszłego tygodnia”, co jest oczywiście bardzo frustrujące i świadczy nie tylko o roszczeniowości, ale także o nieszanowaniu sprzedających, gdyż tego typu klienci rzadko kiedy decydują się na zakup przedmiotu po upływie mitycznego tygodnia.
Roszczeniowość to nie wszystko. OLX to portal, na którym roi się od oszustów, a oszustwo na OLX może przybierać bardzo różne formy. Nic dziwnego, że portal ten był na celowniku UOKiK-u, który nałożył na niego milionowe kary za wprowadzanie klientów w błąd.
Nieznajomość podstawowych funkcji przedmiotu i obarczanie winą sprzedającego
Tutaj mogę przywołać sytuację ze sprzedażą telefonu, który kupiła ode mnie pewna pani. Według niej telefon nie chciał się włączyć, co było niemożliwe, gdyż przed wysyłką sprawdzałem go kilka razy na tę właśnie okoliczność.
Oczywiście kobieta podnosiła głos i stwierdziła, że odsyła go do mnie — choć zakup od osoby prywatnej nie daje prawa do zwrotu bez podania przyczyny. Co się okazało? Telefon był w pełni sprawny, a ja uruchomiłem go za pierwszym razem bez problemu.
Mnie skończyło się na nerwach, ale naciągacze grasują na OLX i bywa, że rzekoma usterka to tylko pretekst do wyłudzenia.
Kupujący na OLX zadają setki pytań, z których nic nie wynika
Oczywiście kupujący ma prawo zadawać pytania, gdy jest zainteresowany zakupem przedmiotu. Jednak często bywa tak, że pytania sypią się jak z rękawa przez kilka dni, a kupujący jakoś nie ma zamiaru kupić danego przedmiotu.
Gdy zorientujemy się w zamiarach kupującego i przestaniemy odpowiadać na tego typu wiadomości, wtedy wywołamy u niego frustrację, a nawet agresję słowną. Nie bez powodu kampania OLX z Januszem Chabiorem wzięła na tapetę chamstwo użytkowników w prywatnych wiadomościach.
Sprzedaż używanych rzeczy na OLX tylko w ostateczności
Niestety tego typu przypadki utwierdzają mnie w przekonaniu, że sprzedawanie używanych rzeczy na portalach typu OLX powinno być ostatecznością, gdyż czasami przysparza ono bardzo dużo problemów i negatywnych emocji.
Jednak najgorszą rzeczą, jaką możemy zrobić na portalu OLX, jest szukanie tam pracy. To czynność, która przysparza jeszcze więcej złości niż sprzedawanie niepotrzebnych przedmiotów.
zobacz więcej:










