- Bezprawnik -
- Energetyka -
- Darmowy prąd do elektryka istnieje. Wystarczy drugi licznik w garażu
Darmowy prąd do elektryka istnieje. Wystarczy drugi licznik w garażu
Wielu Polaków planuje zainwestować w panele fotowoltaiczne za dziesiątki tysięcy złotych, motywując się tym, by produkowały prąd do ich samochodów elektrycznych. Tymczasem istnieje rozwiązanie pozwalające na uzyskanie podobnego efektu za darmo bez wydawania fortuny na start. Jest nim dynamiczna taryfa energii, umożliwiająca korzystanie z bezpłatnego prądu w wyznaczonych godzinach. Żeby cieszyć się nią bez ryzyka, wystarczy mieć dodatkowy licznik w garażu.
Dynamiczne taryfy energii to ryzyko, którym można zarządzać
W standardowych taryfach ceny prądu są z góry znane. Dynamiczne taryfy różnią się od nich tym, że koszt energii zależy od stawek na rynku.
Cena podawana jest wtedy z jednodniowym wyprzedzeniem i rozbiciem na 15-minutowe okienka czasowe. W teorii może to pozwolić na spore oszczędności. W słoneczne dni cena czynnej energii elektrycznej często oscyluje bowiem wokół zera.
W praktyce jednak wybór takiej taryfy jako podstawowej w gospodarstwie domowym wiąże się z ogromnym ryzykiem. Cena prądu może bowiem wynosić 0 zł, ale w godzinach wieczornego szczytu bywa też kilkakrotnie wyższa. Niepewnością tą jednak łatwo zarządzać.
Dwie umowy na prąd w jednej nieruchomości — legalny sposób na tani prąd do auta
Polskie prawo pozwala na posiadanie dwóch umów na energię w ramach jednej nieruchomości. Oznacza to, że dom może pozostać na standardowej taryfie (np. G11), a garaż na osobnej umowie z taryfą dynamiczną (wraz z dodatkowym licznikiem). Koszt utrzymania takiego rozwiązania obejmuje zaledwie 50-60 złotych opłat stałych co dwa miesiące.
Przy dużym zużyciu energii przez samochód elektryczny kwota ta zwraca się już po jednym lub dwóch ładowaniach w „darmowych” okienkach.
Osobny licznik w garażu rozwiązuje przy okazji problem rozliczeń, który w blokach potrafi prowadzić do absurdów. Głośno było choćby o tym, jak kierowcy samochodów elektrycznych zaczęli uprawiać szabrownictwo energetyczne, wjeżdżają do cudzych garaży, by za darmo naładować auta — własny punkt poboru pozwala uniknąć takich sporów we wspólnocie.
Cena prądu w taryfie standardowej i dynamicznej — ile realnie zaoszczędzisz
Cena prądu w standardowej taryfie: 1,20 zł. Cena prądu w taryfie dynamicznej: 0,40 zł.
Dowód na to, że taryfy dynamiczne nie stanowią chwytu marketingowego, pokazują chociażby stawki opublikowane przez PGE, dotyczące 14 czerwca 2026 roku, pokazane na poniższym zrzucie ekranu.
Wskazane ceny dotyczą 1 MWh, czyli 1000 kWh. Na grafice widać, że są one ujemne, co przekłada się na koszt czynnej energii wynoszący 0 zł.
Choć zwykle stanowi ona największą składową rachunku za prąd, należy jeszcze pamiętać o zmiennych opłatach dystrybucyjnych. Dla pojedynczego kilowata kształtują się one na poziomie 0,40 zł.
Obecnie średnia cena energii elektrycznej w standardowej taryfie wynosi 1,20 zł za 1 kWh. Oznacza to, że korzystając z darmowych okienek w taryfach dynamicznych, zapłacimy za prąd o ok. 2/3 mniej. Nie bez powodu mówi się, że kto ma fotowoltaikę, tego podwyżki prądu nie ruszają — tu jednak podobny efekt osiągamy bez kosztownej instalacji.
Najtańszy sposób na ładowanie auta elektrycznego — bez fotowoltaiki
Przedstawiona strategia nie wymaga kosztownej inwestycji w panele fotowoltaiczne czy magazyn energii. Zwłaszcza że amortyzują się one przez wiele lat. Dla porównania, połączenie paneli z baterią — czyli fotowoltaika z magazynem energii, sposób na większą niezależność od cen prądu — to wydatek liczony w dziesiątkach tysięcy złotych.
Ci, którzy wstrzymali się z założeniem fotowoltaiki, mają więc bardzo ciekawą alternatywę. Efektywne wykorzystywanie taryf dynamicznych rodzi zresztą wątpliwości co do sensu takiego wydatku — zwłaszcza w realiach, w których coraz częściej słychać, że dla nowych prosumentów fotowoltaika przestała się opłacać.
Osobnym tematem pozostaje podróż samochodem elektrycznym — jak planować trasę, by uniknąć problemów z ładowaniem poza domem. W codziennej eksploatacji jednak to właśnie tani prąd z domowego garażu robi największą różnicę w kosztach.
