- Bezprawnik -
- Energetyka -
- Szykują się nowe obowiązki dla firm. Tym razem chodzi o zarządzanie energią
Szykują się nowe obowiązki dla firm. Tym razem chodzi o zarządzanie energią
Rząd bierze się za implementację unijnej dyrektywy w sprawie efektywności energetycznej. Jednym z jej założeń jest wprowadzenie nowych obowiązków dla firm, które zużywają dostatecznie dużo prądu. Obejmą one także nieco mniejszych przedsiębiorców.
Bruksela chce przypilnować zużycia energii przez firmy
Współczesne gospodarki stają się coraz bardziej energożerne. Każdego roku globalne zapotrzebowanie na energię elektryczną rośnie o ok. 3-4%, co odpowiada wartości 800-900 terawatogodzin.
Z czasem może być tylko gorzej. W końcu proces wzrostu gospodarczego nie ustaje. Do tego mierzymy się z nowymi zjawiskami w postaci upowszechnienia się pojazdów elektronicznych, masowego dostępu do coraz bardziej wyszukanej elektroniki. Siłą rzeczy wzrost globalnego zapotrzebowania na energię napędza obsesja światowego biznesu na punkcie AI oraz stawiania kolejnych centrów danych. Ot, taki już urok gospodarki coraz bardziej cyfrowej.
Nie ma się więc co dziwić, że w tej sytuacji Unia Europejska wraz z poszczególnymi państwami członkowskimi szukają sposobu na ograniczenie jeśli nie samego zużycia energii, to przynajmniej jej marnowania. Mamy przy tym do czynienia z realizacją unijnych celów klimatycznych.
Na opieszałość polskiego prawodawcy we wdrażaniu unijnych dyrektyw zawsze możemy liczyć
Energię zużywają praktycznie wszyscy. Jedni pobierają jej więcej, a inni mniej. Gospodarstwa domowe nie potrzebują jej tyle, ile duże przedsiębiorstwo. Ta druga kategoria jest w stanie pobierać naprawdę ogromne ilości energii, elektrycznej czego najlepszym przykładem są wspomniane już centra danych.
Nic więc dziwnego, że unijna dyrektywa 2023/1791 w sprawie efektywności energetycznej – znana też jako "dyrektywa EED" – zawiera także nowe obowiązki dla firm. Teraz zaś Polska powoli zaczyna je implementować do swojego porządku prawnego.
Jak to zwykle w takim przypadku bywa, słowem kluczowym jest "powoli". Termin wdrożenia dyrektywy EED do polskiego porządku prawnego ustalono na 11 października 2025 r. Do tej pory zakładano przyjęcie stosownego projektu nowelizacji ustawy prawo energetyczne przez Radę Ministrów w II kwartale 2026 r.
Największe firmy będą musiały wdrożyć normę ISO 50001 albo inny certyfikowany system zarządzania energią
Spóźnienie będzie się tylko powiększać. Opieszałość krajowego prawodawcy będzie jednak chronić przedsiębiorców tylko przez jakiś czas. Co więc nas czeka? Na uwagę zasługuje przede wszystkim art. 11 dyrektywy EED. Zacznijmy od ustępu pierwszego:
1. Państwa członkowskie zapewniają, aby przedsiębiorstwa, których średnie roczne zużycie energii w ciągu ostatnich trzech lat, przy uwzględnieniu wszystkich nośników energii, przekroczyło 85 TJ, wdrożyły system zarządzania energią. System zarządzania energią musi być certyfikowany przez niezależny organ, zgodnie z odpowiednimi normami europejskimi lub międzynarodowymi.
Państwa członkowskie zapewniają, by przedsiębiorstwa, o których mowa w akapicie pierwszym, dysponowały systemem zarządzania energią najpóźniej do dnia 11 października 2027 r.
Termin 11 października 2027 r. będzie się nam jeszcze powtarzał. Wydaje się on być nie tylko realny, ale wręcz nieprzekraczalny. Powinniśmy więc uznać, że do tego czasu polscy przedsiębiorcy będą musieli zrealizować podstawowe obowiązki związane z dyrektywą EED.
Największe z nich powinny wdrożyć certyfikowany system zarządzania energią. Najczęściej wskazuje się przy tym normę ISO 50001, którą cechować ma bardziej praktyczne oraz techniczne podejście do problemu zamiast mnożenia dokumentacji i skupiania się przede wszystkim na aspekcie organizacyjnym.
Mniejsze przedsiębiorstwa czeka rozszerzenie obowiązku przeprowadzania audytów energetycznych
Czy 85 TJ rocznie to dużo? Tak, ale nie aż tak bardzo, jak można by sądzić. Przekłada się to na 23,6 GWh rocznie. Obowiązkiem tym będą objęte przede wszystkim duże zakłady: huty, walcownie, cementownie, papiernie, duże zakłady chemiczne oraz oczywiście duże centra danych.
To jednak nie koniec, bo i na mniejsze przedsiębiorstwa zostanie nałożony specjalny obowiązek. Tym razem musimy zwrócić uwagę na ustęp drugi:
2. Państwa członkowskie zapewniają, aby przedsiębiorstwa, których średnie roczne zużycie energii w ciągu ostatnich trzech lat, przy uwzględnieniu wszystkich nośników energii, przekroczyło 10 TJ i które nie wdrożyły systemu zarządzania energią zostały poddane audytowi energetycznemu.
Takie audyty energetyczne są:a) przeprowadzane w sposób niezależny i opłacalny przez wykwalifikowanych lub akredytowanych ekspertów, zgodnie z art. 28; albo
b) realizowane i nadzorowane przez niezależne organy na podstawie przepisów krajowych.
Państwa członkowskie zapewniają, by przedsiębiorstwa, o których mowa w akapicie pierwszym, przeprowadziły pierwszy audyt energetyczny do dnia 11 października 2026 r. i by kolejne audyty energetyczne były przeprowadzane co najmniej co cztery lata. Jeżeli takie przedsiębiorstwa już prowadzą audyty energetyczne zgodnie z akapitem pierwszym, nadal je przeprowadzają co najmniej co cztery lata zgodnie z niniejszą dyrektywą.
Nie unikniemy także kolejnych obowiązków sprawozdawczych
Tym razem pierwszy audyt energetyczny musielibyśmy przeprowadzić już za nieco ponad dwa miesiące. Ten termin można śmiało określić mianem nierealnego dla polskiego ustawodawcy.
Warto przy tym wspomnieć, że obecnie audyty energetyczne muszą przeprowadzać co 4 lata duzi przedsiębiorcy, którzy zatrudniają ponad 250 pracowników lub mają obroty powyżej 50 mln euro i sumę bilansową powyżej 43 mln euro. Nawet oni mogą uwolnić się od tego obowiązku poprzez stosowanie certyfikowanego systemu zarządzania energią.
Ponownie warto zadać sobie pytanie: czy średnioroczne zużycie 10 TJ energii to dużo? Tym razem wychodzi nam 926 MWh. Tyle zużywają większe hotele, supermarkety, piekarnie, zakłady przetwórstwa żywności oraz mniejsze fabryki. Można się więc spodziewać, że obowiązek przeprowadzania audytów energetycznych upowszechni się także wśród mniejszych przedsiębiorców.
W grę wchodzą także obowiązki sprawozdawcze. Plany działania oraz wskaźnik wdrożenia zaleceń po audycie będą publikowane w sprawozdaniu rocznym przedsiębiorstwa i przekazywane organom państwowym. Firmy będą także raportować zużycie energii, jeśli przekraczają któryś z dwóch wskazanych w dyrektywie progów.










