1. Bezprawnik -
  2. Zakupy -
  3. Oferował nieistniejące kotlety na OLX po 10 zł. Tłumaczenie sprzedawcy mocno mnie zaskoczyło

Oferował nieistniejące kotlety na OLX po 10 zł. Tłumaczenie sprzedawcy mocno mnie zaskoczyło

Wyobraźcie sobie, że chcecie kupić jakiś towar albo usługę przez prywatne ogłoszenie z OLX. Jego autor odpowiada wam, że umieścił ofertę, by ocenić sens wprowadzenia danego artykułu na rynek. Taka reakcja może mocno zaskoczyć. Ale faktem pozostaje, że publikacja anonsu dotyczącego sprzedaży nieistniejących kotletów po 10 zł to rozsądny kierunek, gdy ktoś chce rozpocząć kosztowną produkcję.

Aleksandra Smusz03.08.2026 8:00
Zakupy

Chciałam kupić burgery, a okazało się, że przedsiębiorca sonduje rynek

Jakiś czas temu widziałam na OLX ciekawe ogłoszenie dotyczące sprzedaży kotletów wegetariańskich. Paczka z dwoma sztukami z dobrym składem kosztowała 10 zł. Ponieważ w ofercie nie było opcji „przesyłka OLX”, skontaktowałam się ze sprzedawcą w prywatnej wiadomości. Tego rodzaju sprzedawanie w sieci jako osoba prywatna rządzi się zresztą własnymi zasadami.

Jego szczerość w odpowiedzi wprost mnie rozbroiła. Otóż napisał mi, że chciałby owe kotleciki produkować. Jednak przed decyzją o podjęciu działalności postanowił zebrać opinie i ocenić, czy taki artykuł w ogóle ma szansę się przyjąć.

Kontakt z autorem anonsu przerodził się w korespondencję o moich oczekiwaniach

Zakładam, że wiele osób skłonnych byłoby zgłosić do OLX takie ogłoszenie jako nadużycie. W końcu umieszczanie ofert sprzedaży nieistniejących produktów jest niezgodne z regulaminem serwisu. Emocje potrafi zresztą wzbudzić nawet zwyczajne ogłoszenie oddam za darmo meble na OLX.

Ja jednak tego nie zrobiłam, bo z mojej perspektywy anons stanowił rzadką okazję do kontaktu bezpośrednio z producentem żywności. Ponieważ w pierwszej wiadomości poprosiłam o skład burgerów, przedsiębiorca napisał mi, jak to wygląda w jego projekcie, i zapytał o opinię.

Zawsze staram się celować w zdrową garmażerkę. Dlatego przekazałam mu wtedy, że na jego miejscu do smażenia nie używałabym oleju rzepakowego, tylko oliwy, a panierkę z mąki pszennej zastąpiłabym np. mąką owsianą.

Producent owych burgerów, czy też może raczej człowiek przymierzający się do takiego zadania, bardzo podziękował mi za te informacje i obiecał, że gdy jego towary będą w sprzedaży, niezwłocznie się ze mną skontaktuje.

Testowanie rynku przez ogłoszenie: szara strefa regulaminu OLX, ale skuteczna metoda

Osobiście znam naprawdę wielu przedsiębiorców, którzy poczynili spore inwestycje, ani trochę nie wsłuchując się w głos potencjalnych klientów. Tymczasem działalność nierejestrowana w ecommerce pozwala sprawdzić pomysł na biznes jeszcze przed rejestracją firmy.

W przypadku ogłoszeń w luźniejszej formie, np. na lokalnych grupach w mediach społecznościowych, sondowanie zainteresowania nie musi oznaczać łamania zasad. Wiele zależy tu oczywiście od treści wpisu i konkretnego regulaminu.

Rękodzieło i zbieranie chętnych bez pobierania zaliczek

Jeśli np. dopiero zamierzamy zajmować się rękodziełem, to nic nie stoi na przeszkodzie, by zebrać grupę osób gotowych je od nas kupić, zanim zaczniemy jego wyrabianie. Takie dodatkowe zarobki bez działalności gospodarczej mają jednak swoje granice.

Kluczem do sukcesu jest tutaj brak pobierania zaliczek i uniemożliwienie kupującym dokonania płatności z góry przez serwis. W końcu gdy dopiero zaczynamy, nie mamy pewności, czy będziemy w stanie zrealizować zamówienia. Warto też wiedzieć, czym w praktyce różni się zadatek a zaliczka, bo konsekwencje bywają zupełnie inne.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover