1. Bezprawnik -
  2. Moto -
  3. Koniec z kasowaniem punktów karnych za szybką jazdę. Od czerwca kierowców czeka przykra niespodzianka

Koniec z kasowaniem punktów karnych za szybką jazdę. Od czerwca kierowców czeka przykra niespodzianka

Kierowcy od lat redukują nadwyżkę punktów poprzez specjalne kursy redukujące. Resort ma pomysł na to, jak rozwiązać ten problem. Zgodnie z projektem MSWiA od 3 czerwca 2026 roku nie będzie można zredukować punktów karnych za wszystkie wykroczenia.

Mateusz Krakowski27.05.2026 7:45
Moto

Kasowanie punktów karnych zostanie więc poważnie ograniczone. Co przygotował dla kierowców ustawodawca?

Na czym polegają zmiany w redukcji punktów karnych od 3 czerwca

Zgodnie z zapewnieniem MSWiA nowe przepisy mają wejść w życie 3 czerwca. Co się dokładnie zmieni? Projekt zakłada, że nie za wszystkie wykroczenia będzie można zredukować liczbę punktów karnych. Aby to zrobić, kierowcy będą musieli odczekać rok po opłaceniu mandatu.

Wcześniej projekt MSWiA zakładał brak możliwości kasowania punktów karnych za jakiekolwiek przekroczenie prędkości. Ten pomysł okazał się jednak zbyt daleko idący, a ministerstwo wprowadziło możliwość usuwania punktów, jeśli kierowcy dostaną je za przekraczanie prędkości o nie więcej niż 30 km/h.

Za te przekroczenia prędkości punkty karne nie skasują się od 3 czerwca 2026 roku

Za jakie przekroczenia prędkości punkty karne nie skasują się od 3 czerwca:

  • 15 punktów – o więcej niż 70 km/h,
  • 14 punktów – od 61 do 70 km/h,
  • 13 punktów – od 51 do 60 km/h,
  • 11 punktów – od 41 do 50 km/h,
  • 9 punktów – od 31 do 40 km/h.

Złagodzenie projektu to dobra informacja. Resort zagalopował się w swoich planach

Wcześniejszy projekt przepisów zakładał likwidację możliwości redukcji punktów karnych przez kierowców, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość o choćby 1 km/h. Każdy widzi, że był to pomysł zgoła dziwny, ponieważ tak marginalne przekroczenie prędkości może wynikać np. z niedokładności prędkościomierza, a surowe karanie za to kierowców jest kuriozalne.

Mamy tutaj do czynienia z pewnym problemem podejścia do łamania przepisów drogowych przez rządzących. Z jednej strony przez wiele lat kary za poważne przekraczanie prędkości były zbyt niskie, z drugiej jednak obecnie ustawodawca zdaje się aż za bardzo „dokręcać śrubę", co tworzy dość kuriozalne propozycje, jak ta z brakiem możliwości redukcji punktów przez kierowców, którzy przekroczyli prędkość w sposób całkowicie marginalny i pomijalny. Nic dziwnego, że pojawiały się głosy, iż cały system punktów karnych bywa wobec kierowców zbyt surowy.

Model progowy zamiast karania wszystkich tak samo

Wrzucanie takich kierowców do jednego worka z osobami przekraczającymi prędkość np. o 40 czy 70 km/h jest po prostu niemądre. Sprawiedliwa walka z piratami drogowymi powinna opierać się na modelu progowym, w którym osoby przekraczające w skrajny sposób prędkość na drodze, a do tego robiące to np. w warunkach recydywy, muszą liczyć się z surowymi konsekwencjami. Takie podejście oczywiście popieram w całej rozciągłości.

Z drugiej strony brak pobłażania piratom drogowym działa – od jakiegoś czasu śmiertelność na drogach w Polsce spada.

Warto wzorować się także na rozwiązaniach z innych krajów – wzorem od lat jest tu Finlandia, gdzie nie ma sztywnych kwot mandatów, bo stosuje się proporcjonalne mandaty do dochodów kierowcy.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi