1. Bezprawnik -
  2. Firma -
  3. 15 tys. zł na B2B kontra 11 tys. zł na etacie. Tak wygląda „prezent" od PIP

15 tys. zł na B2B kontra 11 tys. zł na etacie. Tak wygląda „prezent" od PIP

Zgodnie z nowelizowanymi przepisami, od 8 lipca br. PIP dysponuje zestawem narzędzi umożliwiających skuteczne zakwestionowanie formy współpracy. Nie trzeba zatem przypominać, że rodzi to obawy nie tylko przedsiębiorców, ale także ich współpracowników. Inspektorzy najpierw mają dążyć do dobrowolnego przekształcenia umowy, a w razie braku porozumienia mogą wydać decyzję administracyjną lub skierować sprawę do sądu.

Mateusz Krakowski10.07.2026 11:33
Firma

Wyższe koszty reklasyfikacji umowy B2B na umowę o pracę dla firm?

Analitycy Grant Thornton wskazują, że reklasyfikacja może oznaczać wyższe koszty dla firm i niższe wynagrodzenie „na rękę” dla części pracowników. Mechanizm przekształcenia B2B na umowę o pracę uderza bowiem w obie strony relacji jednocześnie.

Kluczowy jest tutaj art. 22 § 1 Kodeksu pracy:

Przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca – do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.

Ile traci senior developer po przejściu na etat?

Eksperci podają przykład senior developera, który otrzymuje wynagrodzenie w kwocie ok. 15 tys. zł netto miesięcznie na B2B. Po przejściu na etat mógłby otrzymywać znacznie mniej – po wejściu w drugi próg podatkowy tylko 11 335 zł – natomiast koszty zatrudnienia po stronie pracodawcy byłyby wyraźnie wyższe.

Reklasyfikacja umowy może nieść za sobą dalsze konsekwencje

Jak można się domyślić, decyzja PIP może wykraczać poza wcześniejsze rozliczenia. Analitycy Grant Thornton wskazują na możliwość korekty podatków i składek ZUS także za wcześniejsze okresy, jeśli zobowiązania nie uległy przedawnieniu. Co ważne – za opłacenie zaległych składek odpowiada przede wszystkim pracodawca jako płatnik.

Eksperci prezentują ambiwalentny stosunek do nowych przepisów

Mimo że przepisy w istocie mają ograniczyć zjawisko pozornego zatrudnienia, nie oznacza to, że nie mają one minusów ze stricte ekonomicznego punktu widzenia.

Eksperci Grant Thornton nie mają wątpliwości – nowe przepisy mogą okazać się niekorzystne zarówno dla przedsiębiorców, jak i osób pracujących na kontraktach B2B, ze względu na wyższe koszty zatrudnienia oraz potencjalnie niższe dochody netto. Nie brakuje zresztą głosów, że część specjalistów wciąż będzie bronić zalet umów B2B, które dla wykwalifikowanych fachowców pozostają realne.

Nie wszyscy przedsiębiorcy powinni się obawiać zmiany przepisów

Twierdzenie, że każdy przedsiębiorca powinien obawiać się nowych przepisów dotyczących PIP-u, jest nieprawdą. Najbardziej narażeni będą ci właściciele firm, w których współpraca z jednym podmiotem wygląda jak klasyczny etat – wykonawca pracuje w określonych godzinach, korzysta z narzędzi zapewnianych przez firmę, wykonuje polecenia przełożonych i nie ponosi typowego ryzyka gospodarczego. Podobnie ryzykowna bywa umowa B2B z byłym pracodawcą, która najczęściej najmocniej uderza właśnie w byłego pracownika.

Dlatego warto wiedzieć, że samo podpisanie umowy B2B jeszcze nie determinuje jej charakteru. Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorcy nie powinni przeanalizować obowiązujących umów – warto to zrobić, aby uniknąć nieprzyjemności i ryzyka zakwestionowania ich przez Państwową Inspekcję Pracy. Co mamy na myśli, mówiąc o ryzyku? Chodzi np. o konieczność zmiany formy zatrudnienia, ale także przymus uregulowania zaległych składek i podatków oraz uwzględnienia praw pracowniczych wynikających z przekształcenia umów cywilnoprawnych w umowy o pracę.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover