Gdy wchodzisz do sklepu, zatkaj uszy. Przedsiębiorca będzie ci wdzięczny
Po ośmiu godzinach pracy rzadko mamy ochotę na hałas, nawet jeśli jest to uporządkowany zestaw dźwięków złożony z dudniących basów z pop-hitu. Ale w przestrzeni publicznej dźwięk towarzyszy nam już niemal wszędzie – na ulicach, w sklepach, restauracjach i kawiarniach. W sklepach dudnią basy, a w pubie nie da się normalnie pogadać ze znajomymi, tylko trzeba nawzajem się przekrzykiwać. Niezadowoleni internauci opisują to wprost: „Absolutnie nienawidzę, kiedy sklepy puszczają muzykę. Jeśli usłyszę jakąś piosenkę, wychodzę”.

Twarde podłogi, brak miękkich kanap, brak zasłon i roślin sprawiają, że akustyka staje się męcząca. Muzyka w sklepie wtedy drażni i zniechęca do dłuższego pobytu.
Muzyka w sklepach nie pojawia się przypadkowo – dźwięk „sprzedaje”
Wolniejsze utwory sprawiają, że ludzie spędzają w danym miejscu więcej czasu i kupują więcej, podczas gdy szybka muzyka pobudza i zwiększa prawdopodobieństwo natychmiastowej konsumpcji. To dlatego w zatłoczonych restauracjach czy barach puszcza się rytmy zachęcające do szybkiego zjedzenia i wypicia większej ilości napojów.
W hipermarketach, galeriach i sklepach muzyka pełni funkcję subtelnego narzędzia sprzedaży. Często dobiera się ją tak, aby wpadała w ucho, poprawiała nastrój i budowała pozytywne skojarzenia. Niemniej, muzyka w sklepach powinna być na tyle cicha, by klienci mogli swobodnie rozmawiać i nie czuli się nią przytłoczeni. Niestety nie zawsze się to udaje.
Od popu po chillout, czyli dźwiękowe strategie sprzedawców
W lokalach oferujących produkty „na wynos” dominują utwory wolniejsze, które mają spowodować, że klienci nie spieszą się, dokładnie oglądają towary i z założenia kupują więcej. W mniejszych sklepach skierowanych do młodszej klienteli wykorzystuje się tematyczne gatunki muzyczne – wchodząc do sklepu dla nastolatków, można spodziewać się współczesnych hitów pop i muzyki alternatywnej.
Rytm i głośność często zostają tak dobrane, by wywołać natychmiastową reakcję, nawet kosztem komfortu gości. Nie wszystkim to odpowiada. Internauci piszą: „W małym sklepie w galerii handlowej puszczają muzykę tak głośno, że nie słyszę, co do mnie mówią inni. To mnie wkurza i unikam takich zakupów”.
Prosimy nie słuchać! Muzyka wyłącznie dla personelu
Owszem, można powiedzieć, że z powodu irytujących dźwięków ktoś kolejny raz nie pójdzie do konkretnego sklepu bądź baru, więc właściciel straci. Niemniej, wbrew pozorom niezadowolenie klientów z muzyki wcale nie jest aż takie złe dla przedsiębiorców próbujących różnymi sposobami wymigać się od opłat do ZAiKS-u.
W jednym ze sklepów w województwie świętokrzyskim pojawiło się kiedyś ogłoszenie, w którym proszono klientów o niesłuchanie muzyki, ponieważ jest ona przeznaczona wyłącznie dla pracowników. Brzmi jak żart, ale ten komunikat wcale nie jest pozbawiony sensu. Na kartki z podobną informacją teoretycznie można by trafić również w salonach fryzjerskich, kosmetycznych, małych butikach itp. Absurdalna z pozoru wiadomość ma konkretne tło prawno-finansowe.
Z par. 1 art. 116 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych wynika, że ten, kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Par. 2 doprecyzowuje, że jeżeli sprawca dopuszcza się tego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Absurdalne zakazy słuchania muzyki przez klientów wynikają z przepisów
Zgodnie z przepisami, jeśli w lokalu – sklepie czy salonie – muzyka jest słyszalna dla klientów, trzeba wziąć pod uwagę tantiemy. Uznaje się bowiem, że dźwięki umilają czas odwiedzającym i wpływają na atrakcyjność miejsca, co przekłada się na jego wyższe dochody.
Niektórzy przedsiębiorcy próbują bronić się przed tym obowiązkiem, twierdząc, że muzyka w ich lokalu nie jest odtwarzana „publicznie”, lecz służy wyłącznie personelowi. Właśnie z takiego rozumowania narodziły się humorystyczne komunikaty o „muzyce tylko dla pracowników”. Ale nie ma co się łudzić, że ZAiKS da się nabrać.
Aczkolwiek czasami to przedsiębiorcom udaje się wyjść zwycięsko z potyczek. Jednym z głośniejszych przykładów był proces fryzjera z Wałbrzycha, który odmówił zapłaty, argumentując, że jego klienci i tak nie słyszą muzyki z radia zagłuszanej przez suszarki. Mężczyzna wywiesił w zakładzie kartkę z prośbą do klientów, aby nie słuchali radia. Przygotował dla klientów wkładki do uszu i prosił ich o wypełnianie oświadczeń, w których deklarowali, że w trakcie pobytu w salonie fryzjerskim muzyki nie słuchają. Sąd po przedstawieniu mu ponad 270 takich oświadczeń i zaświadczenia o dochodach za ubiegły rok niższych niż poprzednio, przyznał mu rację. Tak fryzjer „ogolił” ZAiKS.
zobacz więcej:

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz
22.03.2026 12:11, Rafał Chabasiński
22.03.2026 11:05, Aleksandra Smusz
22.03.2026 9:45, Mateusz Krakowski
22.03.2026 8:45, Mariusz Lewandowski

Podwyżka 9 proc. od kwietnia to medialna ściema. Dotyczy tylko niektórych i nie chcecie być na ich miejscu
22.03.2026 7:54, Mariusz Lewandowski
22.03.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 20:41, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 14:10, Marcin Szermański
21.03.2026 12:27, Marcin Szermański
21.03.2026 11:36, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 10:43, Piotr Janus

Student po trzecim roku będzie czytać twoje akta sądowe. To nie jest rozwiązanie problemu - to nowy problem
21.03.2026 9:34, Igor Czabaj
21.03.2026 8:16, Marcin Szermański

35-latek twierdzi, że przeszkolił z flippingu 200 tys. osób. Policzyliśmy — matematyka tego nie potwierdza
21.03.2026 7:52, Aleksandra Smusz
21.03.2026 6:45, Rafał Chabasiński
20.03.2026 19:36, Marcin Szermański
Bank Millennium daje ludziom nawet 4200 złotych, ale tylko jeśli masz lub otworzysz działalność gospodarczą
20.03.2026 16:50, Filip Dąbrowski

Kierowcy ciężarówek doprowadzą do tragedii. Przez nich ludzie nie mogą bezpiecznie wyjechać z posesji
20.03.2026 16:28, Miłosz Magrzyk
20.03.2026 14:11, Piotr Janus
20.03.2026 13:35, Miłosz Magrzyk
20.03.2026 13:29, Marcin Szermański
20.03.2026 10:30, Aleksandra Smusz
20.03.2026 9:08, Aleksandra Smusz
20.03.2026 8:28, Miłosz Magrzyk























