1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. Nie za każde zużycie mieszkania można ścigać najemcę. Wynajmujący musi mieć tego świadomość

Nie za każde zużycie mieszkania można ścigać najemcę. Wynajmujący musi mieć tego świadomość

Najem mieszkania to przywilej korzystania z cudzej przestrzeni i obowiązek oddania jej w odpowiednim stanie. Choć Kodeks cywilny chroni najemców, wyłączając ich odpowiedzialność za naturalne zużycie wynikające z prawidłowego użytkowania nieruchomości, to pojęcie „normalnego zużycia” w praktyce budzi wiele emocji. Gdzie więc kończy się dopuszczalne użytkowanie, a zaczyna zaniedbanie?

Drobne rysy, odbarwienia ścian czy zużyte podłogi mogą stać się zarzewiem sporów pomiędzy wynajmującym a najemcą.

„Normalne zużycie” – czyli jakie?

Niestety prawo nie daje precyzyjnej definicji tego, co należy rozumieć przez „normalne zużycie”, a tam, gdzie brakuje konkretów, otwiera się pole do interpretacji. Przyjmuje się jednak, że chodzi o typowe skutki korzystania z lokalu zgodnie z jego przeznaczeniem – np. przygasły kolor ścian po kilku latach czy delikatnie wytarta podłoga. To, co uznamy za zwyczajne, zależy od kontekstu: inaczej powinniśmy oceniać mieszkanie wynajmowane rodzinie, a inaczej biuro.

Z punktu widzenia prawa najemca odpowiada jedynie za uszkodzenia powstałe z jego winy lub nieprawidłowego korzystania z nieruchomości. Jeśli więc lokal był używany z należytą starannością, nawet widoczne ślady czasu nie mogą być podstawą do roszczeń wynajmującego.

Czy muszę malować ściany po najmie? Przeczytaj umowę!

Zgodnie z art. 681 Kodeksu cywilnego najemca ma obowiązek wykonywać drobne naprawy – naprawić drzwi, wymienić uszczelki czy zadbać o drobną konserwację instalacji. Jeśli tego nie zrobi, a lokal zwróci z widocznymi zaniedbaniami, może zostać uznany za nadmiernie zużyty, co rodzi odpowiedzialność finansową. Warto przy tym pamiętać, że umowa najmu może ten zakres rozszerzać, np. nakazując malowanie ścian po każdym okresie najmu.

Nie bez znaczenia są instrukcje i wytyczne przekazane przez wynajmującego. Bo tylko używanie lokalu zgodne z przekazanymi wskazówkami można uznać za prawidłowe.

Protokół zdawczo-odbiorczy to tarcza i miecz dla obu stron

Aby uniknąć konfliktów, powinniśmy zabezpieczyć się dokumentacją. Protokół przekazania lokalu przy jego wynajmie oraz protokół odbioru po zakończeniu umowy są nieocenionymi narzędziami ochrony interesów obu stron. To właśnie one pozwalają porównać stan nieruchomości przed najmem i po nim.

Najemca powinien skrupulatnie odnotować wszelkie wady w dniu przekazania lokalu – od odprysków farby po nieszczelne okna. W przeciwnym razie, jeśli wynajmujący wpisze te same uszkodzenia do protokołu zwrotu, najemca może mieć trudność z udowodnieniem, że nie powstały one z jego winy. Na mocy art. 675 § 3 Kodeksu cywilnego przyjmuje się, że jeśli nie wskazano inaczej, lokal wydano w stanie dobrym i przydatnym do użytku. Brak szczegółowego protokołu działa więc zdecydowanie na niekorzyść najemcy.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi