1. Home -
  2. Edukacja -
  3. Nauczycielki zdradzają, w jaki sposób zarabiają mityczne 10 tys. zł na rękę miesięcznie

Nauczycielki zdradzają, w jaki sposób zarabiają mityczne 10 tys. zł na rękę miesięcznie

Nauczyciel może zarobić 10 tys. zł na rękę miesięcznie tylko gdy dojdzie do zbiegu szeregu okoliczności. Musi mieć drugi etat z nadgodzin, dużą wysługę lat i najlepiej jeszcze pracować na wsi.

Aleksandra Smusz25.10.2025 18:06
Edukacja

Media regularnie obiegają artykuły z sensacyjnymi nagłówkami

Mowa w nich jest o dobrze zarabiających nauczycielach. Zwykle towarzyszy temu lawina komentarzy. Wypowiadają się w nich doświadczeni pedagodzy.

Przeważnie mówią, że nigdy nie zobaczyli na swoim koncie kwoty wyższej niż np. 5000 zł. Postanowiłam więc dotrzeć do nauczycieli wypracowujących dwukrotność tej sumy i zapytać ich, jak to robią.

Historia Anny

Anna (imię zmienione) jest polonistką z ponad 20-letnim stażem pracy. W wiejskiej szkole średniej, w której rozpoczęła zatrudnienie, dyrektor był w stanie zapewnić każdemu nauczycielowi co najwyżej etat. Wraz z dorastaniem jej dzieci polonistce zależało na zwiększeniu poborów, aby pomóc im finansowo na studiach.

Podjęła więc równocześnie zatrudnienie na część etatu w kolejnej szkole, również na wsi, choć spory kawałek dalej. A potem jeszcze w innej wiosce.

W chwili obecnej pod względem liczby godzin pracuje mniej więcej na dwa etaty, przeprowadzając z uczniami w trzech szkołach 35 lekcji tygodniowo.

Jej dochody jako nauczyciela dyplomowanego, uwzględniając wszelkie dodatki: wiejski, stażowy i za wychowawstwo, to ok. 10 tys. zł netto miesięcznie. Anny nie ma jednak w domu całymi dniami.

Szacuje, że na pracę poświęca łącznie 70 godzin tygodniowo, uwzględniając w tym m.in. przygotowanie do zajęć czy poprawę klasówek.

Niemało pieniędzy wydaje też na paliwo i utrzymanie samochodu, który w takiej sytuacji, przy rozrzucie prowincjonalnych szkół, jest niezbędny.

Ale nie każdy nauczyciel może powtórzyć jej przykład. Podstawa to dobra współpraca z dyrektorami. Jeśli nie pójdą oni pedagogowi na rękę z harmonogramem, wszystko się posypie.

@bezprawnik

Czy nauczyciele w Polsce naprawdę zarabiają 10 000 zł? #praca #szkoła #zarobki #wynagrodzenie #finanse

♬ dźwięk oryginalny - Bezprawnik
Rozwiń

Historia Katarzyny

Nieco inaczej podobny cel osiąga Katarzyna (imię zmienione). Wiele elementów historii jest zbieżnych. Wskażmy więc tylko to, co ją różni.

Katarzyna uczy niemieckiego. W przeciwieństwie do polskiego nie jest to przedmiot, z którego można łatwo uzbierać 2 etaty. I to nawet w paru szkołach.

Nauczycielka zdobyła więc dodatkowe uprawnienia na studiach podyplomowych. Sytuują się one na antypodach jej głównego wykształcenia. Uczy więc jeszcze WF-u i geografii. Ale brak pogłębionej wiedzy nie stanowi większego problemu, bo zatrudniona jest wyłącznie w podstawówkach.

W obu przypadkach ekstremalnie ciężka praca za 10 tys. zł miesięcznie to wybór

Podyktowany jest on chęcią czy może raczej koniecznością otrzymania podwójnej wypłaty. Żadna z nauczycielek nie narzeka. Każda z nich może zrezygnować z połowy wynagrodzenia i mieć więcej wolnego.

Obie podkreślają jednak, że celowanie w taką wypłatę to ścieżka dla nielicznych, wymagająca przecierania szlaków latami. Żaden młody nauczyciel od niej nie zaczyna.

Wynagrodzenia Anny i Katarzyny stanowią rzadkość na tle ogółu pedagogów i w niepomyślnych okolicznościach ich sytuacja może się nagle zmienić. W dużej mierze wypracowały przecież sposób na obejście systemu.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi