1. Home -
  2. Moto -
  3. Za ten wybryk zimą zapłacisz mandat. Czasami kara jest jeszcze gorsza

Za ten wybryk zimą zapłacisz mandat. Czasami kara jest jeszcze gorsza

Kulig ma w Polsce wieloletnie tradycje i jeszcze wciąż popularny w mniejszych miejscowościach. Niestety coraz częściej mówimy nie o kuligu konnym, lecz o brawurowych wyczynach na drogach publicznych, które nie dość, że są niezgodne z przepisami, to często kończą się tragicznie.

Marcin Szermański15.01.2026 10:03
Moto

Nie boisz się mandatu? Bój się o zdrowie i życie

Zima to szczególny, dla wielu z nas magiczny czas. Święta, obchodzenie Nowego Roku, ferie zimowe i białe szaleństwo. Niestety nie chodzi tylko o jazdę na nartach czy sankach.

Nie ma chyba tygodnia, w którym nie słyszy się o wypadkach podczas kuligu. Niebezpieczna zabawa może przerodzić się w ludzką tragedię i trzeba przyznać, że ludzie nie mają wyobraźni. W XXI wieku kulig to już nie koński zaprzęg, lecz najczęściej samochód osobowy lub traktor ciągnący zamocowane na linie sanki czy oponę. Im dłuższa lina i większa prędkość pojazdu, tym większe niebezpieczeństwo, zwłaszcza na zakrętach.

Nie jesteśmy jeszcze w połowie sezonu zimowego 2025/2026, a już doszło do co najmniej kilku tragicznych w skutkach wydarzeń.

  • 06.01.2026 - w gminie Warta 12-latka wypadła z kuligu składającego się z ciągnika rolniczego, dużej opony i worka typu big bag, wskutek czego doznała bardzo poważnych obrażeń głowy,
  • 06.01.2026 - w miejscowości Stary Borowiec doszło do wypadku z udziałem ciągnika rolniczego ciągnącego sanki, w którym poszkodowane zostały dwie osoby,
  • 10.01.2026 - późnym wieczorem w okolicach Mińska Mazowieckiego 25-letni mężczyzna spadł z worka ciągniętego przez samochód osobowy i uderzył w drzewo, wskutek czego zginął.

To tylko przykłady z ostatnich kilku dni. Policja przestrzega przed tego typu niebezpiecznymi zabawami, za które grozi wysoki mandat, ale nie tylko.

Nie tylko mandat, ale i więzienie

Zimą grozi mandat nie tylko za nieodśnieżony samochód. Organizowanie kuligów na drogach publicznych jest zabronione i stanowi naruszenie przepisów ruchu drogowego. Mówi o tym Art. 60. ust. 2 pkt 4 kodeksu drogowego, w którym zabrania się kierującemu:

ciągnięcia za pojazdem kierującego hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego, osoby poruszającej się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch, osoby na sankach lub innym podobnym urządzeniu, zwierzęcia lub ładunku;

Co grozi za złamanie tego zakazu? Od 20 do 3000 złotych mandatu i 5 punktów karnych. A to dopiero początek, bo za złamanie Art. 86 kodeksu wykroczeń, mówiącego o zagrożeniu bezpieczeństwa w ruchu lądowym, grozi coś jeszcze. Przytoczę go tym razem w całości:

§ 1. Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny.

§ 1a. Jeżeli następstwem wykroczenia, o którym mowa w § 1, jest spowodowanie naruszenia czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia innej osoby, sprawca podlega karze grzywny w wysokości nie niższej niż 1500 złotych.

§ 2. Kto dopuszcza się wykroczenia określonego w § 1, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny w wysokości nie niższej niż 2500 złotych.

§ 3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 przez osobę prowadzącą pojazd można orzec zakaz prowadzenia pojazdów.

Kary pieniężne czy zakaz prowadzenia pojazdów to jeszcze nie wszystko. Spowodowanie wypadku komunikacyjnego, w którym pokrzywdzony doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, zagrożone jest karą do 8 lat pozbawienia wolności.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi