1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. Po co w ogóle marnujecie pieniądze na ubezpieczenia, jeśli się niedoubezpieczacie

Po co w ogóle marnujecie pieniądze na ubezpieczenia, jeśli się niedoubezpieczacie

W ostatnich latach w największych miastach w Polsce mieszkania zdrożały nawet o kilkadziesiąt procent. Tymczasem wielu właścicieli mieszkań i domów utrzymuje sumy ubezpieczenia na niezmienionym poziomie przez lata. To poważny błąd, który w razie nieszczęścia spowoduje duże problemy, przestrzega portal 300Gospodarka.pl.

Ta pozorna oszczędność – zwykle wynosząca kilkadziesiąt złotych rocznie – w przypadku poważnej szkody może oznaczać gigantyczny uszczerbek. Jeśli wartość nieruchomości wzrosła, a polisa nie została zaktualizowana, odszkodowanie w razie pożaru, powodzi czy katastrofy budowlanej pokryje jedynie część strat.

Niedoubezpieczenie bierze się z lenistwa i oszczędności

Niedoubezpieczenie nieruchomości to sytuacja, w której suma ubezpieczenia, czyli maksymalna kwota wypłaty, jaką może otrzymać ubezpieczony w przypadku szkody objętej ochroną, jest niższa od realnej wartości nieruchomości. Dzieje się tak m.in. wtedy, gdy właściciel automatycznie odnawia polisę z tą samą kwotą lub korzysta z minimalnej sumy wymaganej przez bank przy kredycie hipotecznym, bez aktualizowania jej przez lata.

Ryzyko jest szczególnie wysokie w przypadku domów i mieszkań obciążonych kredytem. W razie szkody całkowitej ubezpieczenie może wystarczyć tylko na spłatę zobowiązań wobec banku.

Nawet jedna trzecia mieszkań może być niedoubezpieczona

Według Polskiej Izby Ubezpieczeń problem niedoubezpieczenia dotyczy około jednej trzeciej polis mieszkaniowych. Różnice między realną wartością a sumą ubezpieczenia sięgają często kilkudziesięciu procent, co w przypadku strat liczonych w setkach tysięcy złotych oznacza poważne konsekwencje finansowe.

Przykładowo, jeśli dom wart milion złotych jest ubezpieczony tylko na 600 tys. zł, właściciel po pożarze może otrzymać wyłącznie taką kwotę, niezależnie od skali szkody. Taka sytuacja bywa dramatyczna, szczególnie gdy trzeba jednocześnie spłacać kredyt hipoteczny.

Uniknięcie pułapki niedoubezpieczenia jest wyjątkowo proste

Rozwiązanie jest proste – trzeba regularnie aktualizować sumę ubezpieczenia. Oczywiście podwyższenie wartości ubezpieczonej nieruchomości wiąże się z wyższą składką, ale w praktyce roczny wzrost kosztów nie jest duży. Rezygnacja z odpowiedniego zabezpieczenia może w przyszłości przynieść znacznie większe wydatki, podczas gdy podniesienie wartości polisy z 600 tys. zł do 1 mln zł raczej nie będzie kosztować więcej niż 100 zł rocznie. W związku z tym wydatek się opłaca.

Kampanie edukacyjne i przypomnienia o konieczności przeglądu polis mogą znacząco ograniczyć skalę problemu. Ostateczna odpowiedzialność leży jednak po stronie właściciela, który powinien przynajmniej raz w roku sprawdzać, czy jego ubezpieczenie odpowiada aktualnej wartości nieruchomości.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi