1. Bezprawnik -
  2. Moto -
  3. OC najtańsze od dwóch lat. Ale eksperci ostrzegają, że to może długo nie potrwać

OC najtańsze od dwóch lat. Ale eksperci ostrzegają, że to może długo nie potrwać

Kierowca z Rzeszowa płaci dziś za obowiązkowe ubezpieczenie 618 zł, a mieszkaniec Gdańska — 798 zł. Różnica 180 zł bierze się z tego samego przepisu i tej samej ustawowej ochrony, tyle że z innego kodu pocztowego. W czerwcu 2026 roku mediana ofert OC spadła w Polsce do 629 zł, najniżej od ponad dwóch lat, a mapa cen przetasowała się na tyle mocno, że Wrocław — od lat symbol drogiego OC — po raz pierwszy od ponad dekady nie zmieścił się w czołowej dwójce.

Edyta Wara-Wąsowska06.07.2026 10:02
Moto

Mediana OC najniżej od marca 2024 roku

Czerwcowy odczyt to 629 zł wobec 641 zł w maju — dwanaście złotych w dół w skali miesiąca. Trzeba przypomnieć, że maj przyniósł już najniższy poziom od dwóch lat, więc czerwiec tylko pogłębił ruch. Niżej mediana schodziła ostatnio w marcu 2024 roku, gdy wynosiła 613 zł.

Skala zmiany robi się widoczna dopiero w ujęciu rocznym. W czerwcu 2025 roku mediana sięgała 690 zł, a rok wcześniej — w maju 2025 — aż 711 zł. Od tamtego szczytu najtańsze OC potaniało o 82 zł, czyli mniej więcej o 11,5 proc. Dla kierowcy odnawiającego polisę oznacza to realnie kilkadziesiąt złotych mniej na rachunku — pod warunkiem że porówna oferty, bo automatyczne przedłużenie u dotychczasowego ubezpieczyciela rzadko oznacza najniższą możliwą stawkę.

Kierowcy powinni cieszyć się z obniżek, bo OC

Warto jednak zauważyć, że przestrzeń do dalszych obniżek wcale nie jest pewna. Dane KNF po pierwszym kwartale 2026 roku pokazują, że OC komunikacyjne siedzi pod presją kosztową — wynik techniczny na działalności bezpośredniej zjechał poniżej zera, a wypłaty odszkodowań rosły szybciej niż zbierana składka.

Jak zauważa Stefania Stuglik, ekspertka Rankomat.pl, jeśli koszty szkód i napraw będą dalej rosnąć, ubezpieczyciele mogą mieć coraz mniej miejsca na utrzymywanie tak niskich cen. Innymi słowy — dzisiejsza cena to okazja, a nie nowy stały poziom. Rosnące rachunki serwisowe to zresztą szerszy problem, bo samo utrzymanie samochodu potrafi mocno różnić się w zależności od marki auta.

Szczecin pod prąd, Wrocław spada z podium

Najciekawszy jest jednak nie sam spadek, lecz to, kto się z niego wyłamał. Najdroższym miastem wojewódzkim został w czerwcu Gdańsk z medianą 798 zł. Drugie miejsce zajął Szczecin — 796 zł — i to on jest tu prawdziwą anomalią. To jedyne miasto wojewódzkie, w którym mediana poszła w górę miesiąc do miesiąca: z 782 zł w maju do 796 zł w czerwcu, czyli o 14 zł. W efekcie Szczecin dogonił Gdańsk niemal na styk, bo dzieliły je zaledwie dwa złote.

W tym samym czasie Wrocław, który przez lata otwierał zestawienia, spadł na trzecią pozycję z wynikiem 790 zł — jego mediana obniżyła się aż o 60 zł. W Gdańsku ceny spadły o 40 zł, a w Poznaniu — z 812 zł do 770 zł, czyli o 42 zł.

Na drugim biegunie znów spotkały się Rzeszów (618 zł) i Opole (624 zł) — tylko te dwa miasta zeszły poniżej krajowej mediany. Można się domyślać, że mieszkańcy tamtych okolic korzystają na spokojniejszych drogach i niższej liczbie zgłaszanych szkód, bo to właśnie te statystyki ubezpieczyciele przeliczają na składkę.

Spadki w każdym z szesnastu województw

Na poziomie regionów obraz jest jednoznaczny — mediana obniżyła się we wszystkich szesnastu województwach. Najdroższe pozostało pomorskie (703 zł), dalej dolnośląskie (674 zł), zachodniopomorskie (667 zł) i mazowieckie (664 zł). Najtaniej jest na południowym wschodzie: podkarpackie zamyka stawkę z medianą 546 zł, tuż za nim świętokrzyskie (549 zł) i opolskie (555 zł).

Rozpiętość między najdroższym a najtańszym regionem sięga 157 zł. To pokazuje, że czerwcowa obniżka nie była lokalnym wybrykiem paru miast — objęła cały kraj, choć jej głębokość zależała od tego, gdzie kierowca rejestruje auto.

Rekomendacje KNF w tle

Tło tych ruchów tworzy też decyzja nadzoru. W czerwcu KNF przyjęła rekomendacje dotyczące dystrybucji ubezpieczeń. Zgodnie z nimi, towarzystwa ubezpieczeniowe mają zagwarantować więcej przejrzystości, lepsze dopasowanie produktu do klienta i realną wartość ochrony. Rekomendacje same w sobie nie zapowiadają podwyżek, ale wpisują się w szerszy nacisk na to, jak polisy się sprzedaje.

Co to znaczy w praktyce dla kierowcy?

To, co warto podkreślić, to fakt, że najtańsze oferty schodzą do poziomu z początku 2024 roku, więc odnowienie polisy może być tańsze niż rok temu — ale warto mieć na uwadze, że z rynku płyną sygnały ostrzegawcze.

Co można teraz zrobić?

  • Nie przedłużaj polisy automatycznie — sprawdź własną stawkę w kalkulatorze, zanim wygaśnie stara umowa.
  • Porównaj oferty kilkunastu towarzystw naraz; różnice dla tego samego kierowcy sięgają kilkuset złotych.
  • Jeśli twoja polisa kończy się w najbliższych tygodniach, nie zwlekaj — obecny poziom cen może się nie utrzymać.
  • Sprawdź, czy da się dołożyć zniżki (współwłaściciel z historią bezszkodową, zakup online).
  • Zapisz datę końca ochrony w kalendarzu, żeby nie wpaść w lukę. Przerwa w ochronie oznacza realne ryzyko — kara za brak OC potrafi wielokrotnie przewyższyć koszt samej polisy, a kary za brak OC w 2025 roku sięgały już niemal 10 tys. zł. Gdyby jednak do luki doszło, warto wiedzieć, jak uniknąć kary za brak OC w sytuacjach, gdy przerwa nie wynikła z winy kierowcy.
Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover