1. Bezprawnik -
  2. Firma -
  3. Ministerstwo Finansów brnie w 15% ryczałtu dla usługodawców. Tylko po co, skoro tak łatwo go ominąć

Ministerstwo Finansów brnie w 15% ryczałtu dla usługodawców. Tylko po co, skoro tak łatwo go ominąć

Ministerstwo Finansów upiera się, by podnieść stawkę ryczałtu dla działalności usługowej do 15% od nadwyżki powyżej 100 tys. zł przychodu. Zmiana ma objąć te firmy, które nie zatrudniają pracowników. Ktoś w ogóle zostanie przy ryczałcie, mając w zapasie dwie korzystniejsze formy opodatkowania?

Rafał Chabasiński05.07.2026 10:06
Firma

Opodatkowanie wynajmu na rzecz podmiotów powiązanych nie budzi u mnie aż takich emocji

Być może część naszych czytelników pamięta o pracach nad zmianami w ryczałcie od przychodów ewidencjonowanych. Tak naprawdę chodzi o podniesienie tego podatku w niektórych przypadkach. Prawdę mówiąc, cały czas chodzi. Ministerstwo Finansów dalej bowiem brnie w pomysł wprowadzenia specjalnej stawki 15%.

Kogo dokładnie miałaby objąć? Trzeba przyznać, że są podatnicy, których nie będę jakoś szczególnie mocno bronić, choć cały czas wydaje mi się, że mamy do czynienia z kolejnym sprytnym sposobem na uszczknięcie dodatkowych środków z kieszeni przedsiębiorców.

Chodzi o przychody z wynajmu nieruchomości na rzecz podmiotów powiązanych, a więc firm członków rodziny albo spółek-córek. Obecnie opodatkowanie dochodów z najmu do kwoty 100 tys. zł rocznie odbywa się według stawki 8,5%, a powyżej — 12,5%. Nowa stawka 15% w tym konkretnym przypadku ma zastąpić tę drugą.

Przekroczysz próg 100 tys. zł rocznego przychodu? Od nadwyżki zapłacisz 15% podatku

O wiele poważniejsze konsekwencje niesie ze sobą kolejna proponowana zmiana. Ministerstwo Finansów chce wprowadzić stawkę 15% ryczałtu do opodatkowania przychodów przedsiębiorców zajmujących się świadczeniem usług.

Po raz kolejny podwyższona stawka obowiązywałaby od progu 100 tys. zł rocznych przychodów tych podatników, którzy nie zatrudniają żadnego pracownika. Obecnie takiego rozróżnienia nie ma. Wszyscy przedsiębiorcy osiągający przychody z działalności usługowej stosują stawkę 8,5%.

Na celowniku Ministerstwa Finansów znajdują się zwykli usługodawcy, a nie jakaś świetnie zarabiająca branża w rodzaju IT czy wolnych zawodów

Nie chodzi o informatyków, przedstawicieli wolnych zawodów, ani innych potencjalnie problematycznych podatników. O cóż więc chodzi? Przedstawiciele resortu finansów przekonują, że chcą zróżnicować stawki w zależności od kosztów prowadzenia działalności. Przedsiębiorcy niezatrudniający pracowników ponoszą ich mniej, więc mogą zapłacić więcej.

Warto wspomnieć, że "zwykli" usługodawcy to między innymi fryzjerzy, kosmetyczki, korepetytorzy, tatuażyści i... wróżki.

Tak naprawdę skala podatkowa zazwyczaj opłaci się nam bardziej, jeszcze zanim zbliżymy się do drugiego progu

Być może jednak nie będzie wcale tak źle? Uzyskanie w działalności usługowej ponad 100 tys. zł rocznego przychodu bez zatrudniania pracowników wydaje się trudne. Problem jest jednak w pewnym sensie wtórny. W końcu stawka 15% ryczałtu jest banalna do zastąpienia nie jedną, ale dwoma bardziej opłacalnymi formami opodatkowania.

Przede wszystkim mamy skalę podatkową i podstawową stawkę 12%, którą możemy stosować aż do wejścia w drugi próg podatkowy. Dochody powyżej 120 tys. zł rocznie są oczywiście opodatkowane stawką 32%. Na uwagę zasługuje jednak właśnie słowo "dochody".

Drugi próg zaczyna doskwierać? Nic nie szkodzi, bo jest jeszcze podatek liniowy

W ryczałcie podstawę opodatkowania stanowi przychód. Na skali podatkowej możemy pomniejszyć go o koszty uzyskania, które w działalności usługowej prawdopodobnie jednak będą występować.

Stawka 8,5% jest na tyle atrakcyjna, by rozważyć rezygnację z tego mechanizmu oraz wszystkich możliwych ulg podatkowych. Jeśli jednak wypracowujemy przychód w okolicach 120-150 tys. zł, to rachunek opłacalności powoli zaczyna przemawiać za skalą podatkową.

Później, gdy już wejdziemy głęboko w drugi próg podatkowy, do ryczałtu już nie wrócimy. Wszystko przez ostatnią z dostępnych form podatkowych.

To chyba jednak nie jest skok na kasę, skoro stawkę 15% ryczałtu tak łatwo ominąć

Przypadek podatku liniowego jest jeszcze prostszy. Jeśli zarabiamy naprawdę dużo pieniędzy na naszej działalności usługowej, to stała stawka 19% w pewnym momencie opłaci się nam bardziej niż 8,5% do 100 tys. zł przychodu i 15% powyżej.

W tym kontekście wprowadzenie stawki 15% ryczałtu od działalności usługowej wydaje się wręcz irracjonalne. Przez moment wydawało mi się, że mamy do czynienia ze zwykłym skokiem na pieniądze podatników. Byłby on jednak na tyle nieudolny, że muszę odrzucić tę ewentualność. Czyżby Ministerstwo Finansów chciało po prostu wypchnąć więcej podatników na "domyślną" skalę podatkową i podatek liniowy?

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover