1. Bezprawnik -
  2. ecommerce -
  3. Kupił to na Allegro za 79,99 zł, żeby odstraszyć koty. Nie wiedział, że grozi za to 5000 zł grzywny

Kupił to na Allegro za 79,99 zł, żeby odstraszyć koty. Nie wiedział, że grozi za to 5000 zł grzywny

Czy zdarza się, że na waszej posesji pojawiają się obce koty albo psy? A może kiedyś was przestraszyły, wchodząc do domu przez otwarte drzwi lub okna? Na Allegro za 79,99 zł oferowane jest urządzenie pozwalające uniknąć takich sytuacji. To profesjonalny odstraszacz zwierząt. Problem polega na tym, że za jego używanie można dostać do 5000 zł grzywny.

Koty w piwnicy i obsesyjne sprawdzanie drzwi oraz okien

Kazimierz, mój znajomy, od dłuższego czasu miał problem z kotami ze swojego osiedla. Nie dość, że pojawiały się na jego działce, to jeszcze pchały się do domu, próbując wchodzić do niego za nim.

Jakby tego mało, czyhały na otwarte okna, zwłaszcza w piwnicy. Gdy udało im się przemknąć do budynku, polowały na jedzenie. Doszło do sytuacji, że Kazimierz zaczął obsesyjnie sprawdzać zamykanie drzwi i okien.

Gdy dowiedział się, że na Allegro można kupić profesjonalne, a nade wszystko skuteczne ostraszacze zwierząt, nie wahał się ani przez moment. Poniższy zrzut ekranu przedstawia jedną z przykładowych ofert.

Kazimierz był zadowolony z zakupu, gdyż sprzęt spełnił swoją rolę. Niestety, używanie go w jego przypadku okazało się niezgodne z prawem.

Czy można legalnie używać odstraszacza na zwierzęta?

Zasada działania dostępnych na Allegro urządzeń tego typu zwykle polega na emisji ultradźwięków – niesłyszalnych dla człowieka i nieprzyjemnych dla zwierząt.

Ich wykorzystywanie co do zasady należy uznać za humanitarny sposób na spłoszenie kotów, psów, ale też np. dzików czy lisów z danego terenu. Emisja ultradźwięków nie jest znęcaniem w rozumieniu przepisów Ustawy o ochronie zwierząt.

Problem polega na tym, że zasięg solidnego odstraszacza wynosi aż kilkadziesiąt metrów. Jeśli zamontujemy go np. przed domem i mamy niewielką działkę, będzie on obejmował także parcele sąsiadów.

Kiedy posiadają oni np. psy lub koty, tego rodzaju urządzenie może je nie tylko drażnić, ale także sprawić, że zwierzęta dobrowolnie opuszczą właścicieli.

Sąsiedzi mają prawo interweniować

Jeśli sprzęt generuje uciążliwe ultradźwięki przenikające na ich teren, sąsiedzi mogą wezwać policję lub straż miejską, powołując się na zakłócanie spokoju (art. 51 Kodeksu wykroczeń). W przypadku, gdyby działania służb okazały się nieskuteczne, poszkodowanemu pozostaje droga sądowa.

Odstraszanie zwierząt za pomocą fal ultradźwiękowych przechodzących na cudzy teren łamie bowiem art. 144 Kodeksu cywilnego, dotyczący immisji, czyli działań utrudniających korzystanie z sąsiednich nieruchomości ponad przeciętną miarę.

W praktyce więc odstraszacz zwierząt można legalnie zamontować tylko na odpowiednio dużej działce, a dodatkowo w przypadku gęsto zabudowanego terenu należy go umieszczać z dala od granicy posesji.

Sam sprzęt przeznaczony jest zaś głównie dla osób niemających zwierząt domowych. Odstraszenie obcych psów czy kotów i spłoszenie własnych byłoby bowiem wylaniem dziecka z kąpielą.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover