Gorzowski ZUS najpierw wyśle ostrzeżenie przez platformę eZUS, zanim skieruje do płatnika upomnienie, za które trzeba płacić
Nie bez powodu przedsiębiorcy w Polsce w kontakcie z instytucjami państwa czują się czasem niczym zwierzyna łowna osaczana przez myśliwych. Urzędy bardzo szybko wyciągają konsekwencje choćby najdrobniejszych potknięć. Wychodzą przy tym z założenia, że jeśli ktoś prowadzi firmę, to jest podmiotem profesjonalnym, który powinien wiedzieć, co robi. Pomoc podatnikowi czy ubezpieczonemu w wypełnianiu ciążących na nim obowiązku jest gdzieś tam na drugim albo trzecim planie, jeśli w ogóle.
Czy można podchodzić do problemu inaczej? Okazuje się, że jak najbardziej. Gorzowski oddział ZUS postanowił, że będzie starał się uprzedzać przedsiębiorców przed ewentualnymi zaległościami, zanim jeszcze sięgnie po środki formalne. Działanie nowego mechanizmu wyjaśniła rzeczniczka lubuskiego ZUS Agata Muchowska:
Problemy finansowe mogą spotkać każdego płatnika składek. Czasem wystarczy nietrafiona decyzja biznesowa, choroba albo nieuczciwy kontrahent. W takich momentach kluczowe jest szybkie działanie, zanim długi zaczną narastać. Dlatego gorzowski ZUS będzie na bieżąco informował przedsiębiorców o tym, że na ich koncie pojawiła się zaległość.
Takie podejście ma pomóc osobom prowadzącym firmy uniknąć wpadnięcia w spiralę zadłużenia oraz ponoszenia dodatkowych kosztów. Konsekwencje nieopłacenia składek ZUS mogą być bowiem bardzo dotkliwe. Jeżeli płatnik dowie się o istnieniu zaległości, zanim ZUS wyśle formalne upomnienie, nie będzie musiał za nie płacić. Zgodnie z obowiązującymi przepisami samo wysłanie upomnienia doręczanego zobowiązanemu przed wszczęciem egzekucji administracyjnej kosztuje 16 zł.
W praktyce gorzowski ZUS najpierw wyśle do przedsiębiorcy, który ma zaległości za ostatni zamknięty miesiąc rozliczeniowy, stosowną informację za pomocą platformy eZUS. Jeżeli nie zapłaciliśmy składek za styczeń, to wiadomość otrzymamy w lutym. Dopiero po jej zignorowaniu Zakład wyśle płatnikowi pełnoprawne upomnienie.
Ostrzeganie przedsiębiorców o zaległości ZUS powinno być czymś oczywistym i domyślnym w całej Polsce
Nie ma się co oszukiwać: komentarz do pomysłu gorzowskiego ZUS może być tylko jeden. Takie rozwiązanie powinno być standardem w całej Polsce. Organy szeroko rozumianej administracji powinny w końcu w miarę możliwości działać w taki sposób, by zobowiązany wykonał swój obowiązek bez konieczności stosowania jakiejkolwiek formy przymusu. Obciążanie kosztami wystawienia upomnień jak najbardziej można uznać wręcz za coś z pogranicza środków karnych.
Oczywiście ostrzeganie przedsiębiorców o zaległości w gorzowskim ZUS można samodzielnie ulepszyć. Platforma usług elektronicznych Zakładu, a więc właśnie wspomniany wyżej eZUS, dysponuje w końcu możliwością ustawienia subskrypcji. W tym przypadku mam na myśli powiadomienia o określonych wybranych przez nas zdarzenia zdarzeniach wysyłanych drogą mailową albo telefoniczną. Interesującą nas opcją wydaje się "Nadejście wiadomości do płatnika". W ten sposób powinniśmy otrzymać informację o tym, że gorzowski ZUS ostrzega nas o istnieniu zaległości.
Dlaczego to takie ważne? Nie mogę się do końca zgodzić z panią rzecznik co do przyczyn powstawania zaległości. Owszem, podane przez nią przykłady są jak najbardziej trafne. Brakuje jednak dużo bardziej prozaicznej ewentualności w postaci zwykłego przeoczenia terminu, zaniedbania, nieuwagi albo innego błędu. Zdarza się to częściej, niż by się wydawało. Jesteśmy w końcu wszyscy tylko ludźmi. Być może mamy akurat w firmie jakąś sytuację, która całkowicie pochłania naszą uwagę. Może po prostu jest taki okres w roku, gdy jest szczególny ruch w interesie. W grę wchodzą nawet cechy osobowości samego przedsiębiorcy.
Tego rodzaju okoliczności mogą się przytrafić także "profesjonalnemu podmiotowi". Skoro zaś jedna wiadomość wysłana w porę może ustrzec płatnika przed nieszczęściem, to czemu pozostałe oddziały ZUS miałyby jej nie wysyłać? Z pewnością proces da się zautomatyzować w taki sposób, by nie obciążał nadmiernie urzędników. Warto też pamiętać, że przedsiębiorcy mający problemy z płynnością mogą wnioskować o odroczenie terminu płatności składek lub rozłożenie zaległości na raty – im wcześniej dowiedzą się o problemie, tym większe szanse na uniknięcie egzekucji. Dla tych, którzy radzą sobie lepiej finansowo, dobrą opcją pozostają również wakacje od składek ZUS.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj