1. Bezprawnik -
  2. Moto -
  3. Parkomat pod Biedronką nie działał, a ona dostała 200 zł kary. Teraz operatorem zajął się UOKiK

Parkomat pod Biedronką nie działał, a ona dostała 200 zł kary. Teraz operatorem zajął się UOKiK

Problemy z parkomatami przy popularnych sklepach czy centrach handlowych to w ostatnich miesiącach niestety codzienność. Sytuacja jednej z mieszkanek Gdańska, która zatrzymała się na zakupy w Biedronce, może jednak sprawić, że „dziki zachód”, jaki często panuje w tym temacie, zostanie nieco ukrócony.

Amadeusz Cyganek16.10.2026 8:27
Moto

Awaria parkomatu pod Biedronką w Gdańsku i 200 zł opłaty dodatkowej

O sprawie gdańszczanki donosi serwis Trojmiasto.pl. Zgłosiła się do niego kobieta, która skorzystała z parkingu podziemnego przy jednym ze sklepów sieci Biedronka w tym mieście. Jak relacjonuje kobieta, próba pobrania biletu z parkomatu zakończyła się niepowodzeniem — maszyna wyświetlała bowiem komunikat o błędzie systemu. Mimo takiej sytuacji kontroler postanowił nałożyć na klientkę opłatę dodatkową w kwocie 200 złotych.

Odwołanie od kary i dowody na awarie parkomatów

Jak zapewne się domyślacie, sprawa ma swój dalszy, bardzo ciekawy ciąg. Kobieta rzecz jasna odwołała się od kary, twierdząc, że kierowcy nie mogą być ofiarami problemów technicznych parkomatów, a brak możliwości skorzystania z maszyn nie jest sytuacją jednorazową. Co więcej, zabezpieczyła zdjęcia oraz nagrania z czterech różnych dni na przestrzeni kilku miesięcy, które potwierdzają regularne awarie parkomatów.

Stanowisko operatora parkingu EuroPark jest jednoznaczne

Mimo to operator nie podziela argumentacji poszkodowanej. Firma EuroPark w oświadczeniu przesłanym redakcji Trojmiasto.pl twierdzi, że skoro jeden parkomat był wadliwy, to można było skorzystać z drugiego. Ponadto operator zapewnia, że kontrolerzy zawsze sprawdzają pracę maszyn i tego dnia nie stwierdzili nieprawidłowości.

Miejski Rzecznik Konsumentów i UOKiK w sprawie parkomatu

Sprawa wciąż jest w toku — gdańszczanka nie zdecydowała się na zapłatę kary (a ta trafiła już do firmy windykacyjnej), a jej punktu widzenia nie podzielił Miejski Rzecznik Konsumentów w Gdańsku. Zdaniem tego organu na podstawie zgromadzonych dokumentów nie ma podstaw do tego, by podważyć decyzję operatora. Jednocześnie stwierdził on jednak, że za działanie parkomatów odpowiada zarządca parkingu.

Kobieta skierowała więc pismo do UOKiK, a 8 października urząd poinformował, że wszczął działania przeciwko spółce EuroPark. Co istotne, pismo przez nią wystosowane „może zostać wykorzystane na potrzeby tych działań”. To jednak nie oznacza, że wniosek gdańszczanki stanowi ich podstawę — może być jedynie elementem szerszego dochodzenia. Operatorzy parkingowi pod lupą UOKiK znajdują się zresztą nie od dziś.

Czy klient odpowiada za awarię parkomatu przy sklepie?

Nie zmienia to faktu, że problem jest realny i dość trudny do jednoznacznej oceny. Z perspektywy konsumenta wydaje się bowiem, że to klientka Biedronki ma wszelkie argumenty przeciwko opłacie dodatkowej. Jeśli obydwa parkomaty faktycznie nie działały, pobranie biletu i zarejestrowanie postoju mogło być utrudnione. Oczywiste jest również to, że klient nie może płacić za problemy techniczne maszyny — jej prawidłowe funkcjonowanie leży w pełni po stronie zarządcy parkingu.

Aplikacje ePARK i SkyCash jako argument operatora

Z drugiej strony spółka EuroPark podnosi jednak argument o możliwości uregulowania należności za parkowanie za pomocą aplikacji mobilnych ePARK oraz SkyCash. A biorąc pod uwagę, że — według relacji — kobieta ma zdjęcia wadliwego parkomatu, można śmiało założyć, że korzystała wówczas ze smartfona pozwalającego na pobranie takiej aplikacji. Ale tu pojawia się kolejna kwestia — czy informacja o możliwości skorzystania z aplikacji była odpowiednio czytelna dla parkującego? Na to pytanie naprawdę trudno jednoznacznie odpowiedzieć.

Krótkotrwałe awarie parkomatów przy sklepach to norma

Muszę przyznać, że sam niejednokrotnie byłem świadkiem krótkotrwałych awarii parkomatów umieszczonych przy sklepach. Regularnie spotykam się z sytuacją, w której — po wciśnięciu przycisku umożliwiającego pobranie darmowego biletu — maszyna nagle się zawiesza i resetuje, a jej ponowne uruchomienie trwa ok. 1–2 minut. I wtedy powstaje zasadnicze pytanie — czy klient ma obowiązek czekać, aż maszyna ponownie ruszy, czy też może udać się do sklepu na zakupy bez obaw, że po powrocie znajdzie za wycieraczką kosztowną niespodziankę?

Opłata dodatkowa na parkingu przy sklepie — co mówi prawo?

Warto pamiętać, że opłata dodatkowa na prywatnym parkingu przy sklepie — choć potocznie nazywana bywa „mandatem za parking pod Biedronką” czy Lidlem — nie jest mandatem. Wezwanie wystawia przedsiębiorca zarządzający parkingiem, a z punktu widzenia prawa to zwykłe roszczenie cywilne, którego można dochodzić jedynie przed sądem. Takie roszczenie można kwestionować m.in. wtedy, gdy oznakowanie było niewidoczne, regulamin niejasny, opłata rażąco wygórowana albo pojazdem kierował ktoś inny.

Kary UOKiK dla zarządców parkingów i wyrok NSA

Spory o opłatę za parking przy markecie nie są nowością. UOKiK nałożył na zarządcę parkingów przy sklepach Biedronka i Aldi karę 150 tys. zł za to, że odmawiał anulowania wezwań, mimo że klient pobrał bilet. Klienci mogą, powołując się na tę decyzję, żądać zwrotu opłaty. W sprawie APCOA Parking Polska urząd nałożył z kolei ponad 820 tys. zł kary, wskazując m.in. na ograniczenia w składaniu reklamacji, a samego wymogu pobierania biletu nie kwestionuje, o ile klienci są o nim właściwie informowani. Inaczej wygląda sytuacja w strefach płatnego parkowania, gdzie obowiązują odrębne zasady. W wyroku ze stycznia 2026 r. dotyczącym sprawy, w której kara za nieuiszczenie opłaty parkingowej była sporna, NSA przypomniał jednak, że opłata dodatkowa należy się za nieopłacony postój, a nie za omyłkę w sposobie udokumentowania zapłaty.

Parkomaty przy sklepach budzą coraz więcej wątpliwości

Dlatego nie dziwi, że parkowanie przed marketami i same parkomaty na przysklepowych parkingach budzą mnóstwo wątpliwości. Wysokie opłaty dodatkowe, awaryjne maszyny, skomplikowane regulaminy i kontrole prowadzone z ukradka nie wzbudzają zaufania do tego systemu. Pozostaje mieć nadzieję, że kolejne tego typu sprawy zostaną skutecznie rozwiązane przez odpowiednie organy, a zasady bezpłatnego parkowania — należycie skonkretyzowane.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover