Tureckie fałszywki perfum pojawiają się na takich portalach, jak np. OLX czy Vinted
Występują też na grupach sprzedażowych na Facebooku, a także na podejrzanych stronach internetowych. Wyróżniają się przede wszystkim znacznie niższą ceną od oryginału – zwykle o kilkadziesiąt procent.
Bardzo często oferowane są jako testery (w białych kartonikach). Nierzadko charakteryzują się też inną pojemnością niż w oficjalnej dystrybucji. Popularne są np. niewielkie, 33-mililitrowe flakoniki, określane mianem perfumetek.
Opakowania zazwyczaj różnią się od oryginałów, co miłośnicy zapachów zwykle potrafią z łatwością zidentyfikować już na podstawie zdjęć. Zdarza się jednak, że na potrzeby ogłoszenia wykonywane są fotografie autentycznych, markowych egzemplarzy.
Zakup fałszywek wiąże się z wieloma ryzykami
Podrobione perfumy zawsze mają dużo gorszy skład od oryginałów. Ich zapach nie tylko utrzymuje się znacznie krócej, ale także może być niebezpieczny dla zdrowia, wywołując uczulenia czy choroby skóry.
Kwota rzędu 50-150 zł za perfumy z podrobionym znakiem towarowym firmy Dior, Chanel czy Giorgio Armani wydaje się niska. Ale z przedstawionych powodów zapachy takie nigdy nie są warte swojej ceny.
W niektórych ogłoszeniach można spotkać się z deklaracjami sprzedawców, że perfumy są w 100% oryginalne.
Gdy cena zapachu jest podejrzanie niska, a za ofertą nie stoi przedsiębiorstwo o sprawdzonej pozycji na rynku, taka formuła nie stanowi jednak żadnej gwarancji na udaną transakcję. Również wówczas możemy otrzymać w paczce podrobiony tester z Turcji.
Skoro internet roi się od tureckich fałszywek perfum, to gdzie spotkamy prawdziwe okazje?
W pierwszej kolejności warto monitorować oferty renomowanych perfumerii. Często pojawiają się w nich promocje pozwalające na zrobienie zakupów ze znaczącymi rabatami.
Perfumy nierzadko stanowią też nietrafione prezenty i w takiej formie sprzedawane są na Allegro, OLX czy Vinted.
Wówczas z prawdziwą okazją możemy mieć do czynienia wtedy, gdy dany użytkownik konta prywatnego oferuje tylko jeden egzemplarz danego zapachu. Dobrą praktyką jest jednak zapytanie go o źródło produktu.
Wprowadzanie na rynek podróbek to przestępstwo
W przypadku, gdy sprzedaż podróbek stanowi dla kogoś stałe źródło dochodu lub opiewa na wysoką wartość (powyżej 200 tys. zł), grozi za nie kara do 5 lat pozbawienia wolności. Wbrew pozorom potencjalne konsekwencje czyhają także na kupujących.
Kiedy sprzedawcy fałszywek zostają namierzeni przez służby, zamawiający często wzywani są na przesłuchania.
Analogicznie sprawy mają się, gdy ktoś jednorazowo i w sposób nieświadomy wprowadzi na rynek nieautentyczny towar, który np. otrzymał jako prezent. Zgodnie z przepisami o handlu podróbkami, nawet nieświadome sprzedanie podróbki na OLX może narazić nas na poważne konsekwencje prawne. Stąd tego rodzaju ofert należy wystrzegać się jak ognia.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj