- Bezprawnik -
- Gospodarka -
- Polska już od dawna nie jest biedna. Nawet województwo lubelskie wyprzedza Turcję
Polska już od dawna nie jest biedna. Nawet województwo lubelskie wyprzedza Turcję
O tym, że Polska stała się 20. gospodarką świata, słyszymy już od jakiegoś czasu. Zdanie o 20. gospodarce świata stało się swego rodzaju szlagwortem, który ma podkreślać sukces, jaki nasz kraj odniósł w ciągu ponad 30-letniej historii po upadku PRL-u. Jednak sukces gospodarczy Polski można mierzyć także w inny sposób, porównując na przykład nasze regiony do innych państw.
PKB per capita najbiedniejszych polskich regionów dogania takie kraje jak Rosja, Turcja czy Bułgaria
Jak podaje „Rzeczpospolita”, najbiedniejsze polskie województwa rosną szybciej niż średnia krajowa, a ich PKB per capita zaczyna doganiać gospodarki Turcji, Rosji czy Bułgarii.
Dodatkowo z danych GUS wynika, że różnice pomiędzy polskimi regionami się zmniejszają – a z takim procesem nie mieliśmy do czynienia praktycznie nigdy w historii.
Jak podaje „Rz”, stopniowe bogacenie się polskiego społeczeństwa najlepiej widać, porównując poszczególne województwa z innymi państwami pod względem PKB per capita.
Podkarpackie jak Bułgaria, śląskie jak Węgry, Wielkopolska jak Grecja
Okazuje się, że nawet dwa najmniej zamożne województwa w Polsce – warmińsko-mazurskie i lubelskie – są bogatsze od Turcji i Rosji. Województwo podkarpackie pod względem PKB per capita możemy porównać z Bułgarią, zachodniopomorskie z Rumunią, a śląskie z Węgrami.
Bogatsze regiony Polski, takie jak Wielkopolska i Dolny Śląsk, mogą być porównywane pod względem zamożności z Grecją i Słowacją.
Region stołeczny na poziomie Francji i Zjednoczonych Emiratów Arabskich
Gdzie żyją najbogatsi mieszkańcy naszego kraju, w tym polscy milionerzy? Kilka regionów wyraźnie wyróżnia się w tym zestawieniu.
Na pierwszy plan wysuwa się tutaj oczywiście region stołeczny, którego PKB per capita, wynoszące 48,3 tys. dol., można bez problemu zestawiać z Francją i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Bogactwo w Warszawie od dawna wyraźnie odstaje od reszty kraju.
Największy atut Polski – widoczna policentryczność regionalna naszego kraju
Bartłomiej Jabrzyk, analityk Forum Obywatelskiego Rozwoju, podkreśla na łamach „Rz”, że Polska ma jeden niezaprzeczalny atut – dość równomiernie rozłożone regiony, które dodatkowo wyróżniają się wysokim PKB per capita na tle regionu stołecznego. To odróżnia Polskę od innych krajów europejskich, gdzie stolica zdecydowanie góruje gospodarczo nad resztą kraju.
Ekspert zwraca uwagę, że Polska wyróżnia się szczególnie na tle krajów małych, takich jak Estonia, gdzie stolica wytwarza aż 63 proc. PKB tego kraju. Z kolei w dużych krajach, takich jak Francja, region stołeczny wypracowuje tylko 30 proc. PKB całego państwa.
Kilka ważnych metropolii stabilizuje równomierny rozwój gospodarczy i społeczny w Polsce
Od dawna powtarzam, że Polska ma naprawdę dużo szczęścia, że oprócz Warszawy mamy także inne duże aglomeracje, takie jak Trójmiasto, Poznań, Kraków, Wrocław czy Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolię. Jednak – co może dziwić – nie zawsze w tych miastach żyje się najlepiej.
Analitycy Instytutu Sobieskiego cytowani przez „Rz” również podzielają tę opinię. Według nich Polska należy do najbardziej policentrycznych krajów europejskich, a ośrodki osadnicze kolejnych szczebli są w miarę równomiernie rozmieszczone w przestrzeni kraju.
Jednak przez wiele lat wzrost PKB jakoś nie chciał iść w parze ze wzrostem zamożności Polaków.
Migracja wewnętrzna pogłębia dysproporcje między regionami
Minusem tego typu układu osadniczego w Polsce jest jednak migracja wewnętrzna, która pogłębia dysproporcje w możliwościach wytwórczych poszczególnych miast i regionów. Polska się wyludnia, ale nie te miasta, które przyciągają mieszkańców mniejszych ośrodków – a najbardziej wyludniające się miasta Polski to często dawne centra przemysłowe.
zobacz więcej:










