- Bezprawnik -
- Finanse -
- Nie tak łatwo dostać pożyczkę. Pozytywną decyzję otrzymuje co piąty wnioskodawca
Nie tak łatwo dostać pożyczkę. Pozytywną decyzję otrzymuje co piąty wnioskodawca
Firmy pożyczkowe pożyczyły w czerwcu 2,1 mld zł – o 22,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Ten wzrost nie oznacza jednak łatwiejszego dostępu do gotówki. Instytucje odrzuciły blisko 83 proc. wniosków, czyli finansowanie dostał niespełna co piąty ubiegający się o nie klient. Dane pochodzą z najnowszej edycji raportu „Kondycja rynku pożyczkowego w Polsce", przygotowanego przez Związek Przedsiębiorstw Finansowych i CRIF na podstawie firm odpowiadających za około 90 proc. rynku pożyczek pozabankowych.
Rynek pożyczek pozabankowych rośnie, ale nie dla wszystkich
Wartość udzielonych pożyczek w czerwcu sięgnęła 2,1 mld zł, liczba umów wzrosła do 444,5 tys., a przeciętna pożyczka urosła do 4723 zł, czyli o 8,9 proc. rok do roku. Problem w tym, że rosnące kwoty i rosnąca liczba umów to tylko część obrazu. Drugą część stanowi rekordowa selektywność – blisko 83 na 100 osób składających wniosek nie otrzymuje finansowania.
To oznacza, że rynek nie rozszerza się o nowych, przypadkowych klientów, tylko koncentruje kapitał na węższej grupie osób ocenianych jako bezpieczne. Sam wzrost udzielonych pożyczek pozabankowych nie jest zresztą nowym zjawiskiem. Bierze się on jednak bardziej z tego, że pożyczkodawcy chętniej dają więcej pieniędzy sprawdzonym klientom, niż z tego, że łatwiej jest dziś o pierwszą pożyczkę. W praktyce od lat obowiązuje ta sama zasada: chwilówki już tylko dla stałych klientów.
Udział nowych klientów rośnie, ale z niskiego poziomu
Ciekawym sygnałem jest wzrost udziału nowych klientów do 9,4 proc., czyli najwyższego poziomu od początku roku. Agnieszka Kozioł z ZPF łączy to z lepszymi nastrojami konsumenckimi, stabilnym rynkiem pracy, umiarkowaną inflacją oraz tym, jak kształtują się stopy procentowe w 2026 roku. To jednak wciąż niewielki odsetek na tle skali odmów. Rynek otwiera się powoli i punktowo, a nie masowo.
Pożyczka jako doraźne wsparcie, a nie stały budżet
Raport pokazuje też, do czego faktycznie służą pożyczki pozabankowe. Około 70 proc. udzielonych pożyczek nie przekraczało 10 tys. zł, a blisko 46 proc. klientów korzystało z tej formy finansowania tylko raz w ciągu ostatniego roku. Rafał Tomkowicz z ZPF podkreśla, że dla większości osób pożyczka jest narzędziem doraźnym, uzupełniającym budżet w konkretnej sytuacji, a nie regularnym źródłem finansowania bieżących wydatków.
Prawie pół miliona odmów w ciągu roku
Skalę selekcji najlepiej widać w liczbach bezwzględnych. Od lipca 2025 r. do czerwca 2026 r. finansowania nie otrzymało blisko 499 tys. wnioskujących. To populacja porównywalna ze średniej wielkości polskim miastem wojewódzkim, która w ciągu roku usłyszała odmowę. Dla części z tych osób oznacza to po prostu, że trudniej będzie wziąć kredyt i pożyczkę niż jeszcze kilkanaście miesięcy temu.
Pierwsze półrocze 2026: stabilna sprzedaż, twarda ocena ryzyka
Pierwsze półrocze 2026 roku pokazuje rynek stabilny ilościowo – średnio 431 tys. pożyczek miesięcznie o łącznej wartości około 2 mld zł – ale coraz bardziej zamknięty jakościowo. Instytucje pożyczkowe nie ograniczają akcji kredytowej, tylko precyzyjniej dobierają odbiorców. Dla osób z gorszą historią kredytową albo bez ustalonej zdolności ocena ryzyka pozostaje twarda, niezależnie od tego, że cały rynek statystycznie rośnie. Dla nich pytanie, jak poprawić zdolność kredytową, jest dziś znacznie bardziej praktyczne niż statystyki o rekordowej sprzedaży.










