- Bezprawnik -
- Państwo -
- Co robić w razie ataku z powietrza? MSWiA mówi, dokąd iść i czego nie robić
Co robić w razie ataku z powietrza? MSWiA mówi, dokąd iść i czego nie robić
MSWiA przypomina Polakom, jak zachować się w przypadku ataku z powietrza. Resort reaguje tym samym na sytuację związaną z serią rosyjskich uderzeń tuż przy polskiej granicy. MSWiA w komunikacie przypomina nie tylko o tym, jak zachowywać się podczas alarmu, ale także co robić podczas eksplozji. Resort chce w ten sposób uczyć obywateli RP podstawowych zasad, które mogą mieć znaczenie w sytuacji realnego zagrożenia.
Atak z powietrza. MSWiA ostrzega – słyszysz alarm? Nie panikuj, działaj według planu
W niedzielę 13 września sytuacja we wschodniej części kraju była na tyle poważna, że Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało dla mieszkańców części województwa lubelskiego alert dotyczący możliwego zagrożenia atakiem z powietrza. Takie komunikaty nie trafiają do nas przypadkowo – to, kiedy trzeba wysłać alert RCB, określają konkretne kryteria.
To oczywiście nie pierwsza tego typu sytuacja. Polska co jakiś czas musi podrywać myśliwce w związku z wojną Rosji z Ukrainą.
Resort przypomina, że w przypadku realnego zagrożenia atakiem z powietrza panikowanie to najgorsze, co możemy zrobić.
Zamiast tego powinniśmy bezwzględnie iść ustaloną wcześniej drogą ewakuacyjną, zabrać plecak ewakuacyjny, wybrać schody zamiast windy i udać się do miejsca schronienia – najlepiej bez okien, z grubymi ścianami i stropem oraz wyjściem awaryjnym. Warto też zawczasu przemyśleć, jak zabezpieczyć swoje finanse na wypadek wojny.
Co zrobić, gdy na otwartym terenie usłyszymy eksplozję?
MSWiA podkreśla: jeśli na otwartym terenie usłyszymy eksplozję, padnijmy na ziemię – najlepiej w zagłębieniu – i osłońmy głowę.
Nie powinniśmy także wychodzić ze schronienia pochopnie, a w miarę możliwości warto unikać przeciążania linii telefonicznych. Dużo lepszym rozwiązaniem jest korzystanie z SMS-ów.
Syreny alarmowe w Polsce – te dźwięki musimy bezwzględnie znać
Obecnie w Polsce obowiązują dwa podstawowe sygnały dla ludności cywilnej:
- ogłoszenie alarmu – modulowany dźwięk syreny trwający trzy minuty,
- odwołanie alarmu – jednostajny, ciągły dźwięk, również emitowany przez trzy minuty.
Niestety w Polsce nadal mamy problem z prawidłowym reagowaniem na najprostsze alarmy.
Po usłyszeniu alarmu śledź komunikaty RCB, a nie niesprawdzone wpisy
Po usłyszeniu alarmu powinniśmy śledzić oficjalne komunikaty RCB, administracji i służb. Nie należy opierać się na niesprawdzonych doniesieniach publikowanych w mediach społecznościowych. To niestety zmora naszych czasów – wiarygodność treści w internecie jest coraz niższa, a fake newsy, nieprawdziwe informacje i akty sabotażu często kryją się za zwykłymi wpisami na portalach internetowych.
W sytuacji zagrożenia najważniejsze jest wykonywanie poleceń służb i pozostawanie w bezpiecznym miejscu do czasu przekazania informacji o zakończeniu alarmu.
Ostrzeżenia przed atakiem z powietrza mogą dotyczyć nie tylko rakiet, ale także dronów
Ostrzeżenie przed atakiem z powietrza nie oznacza wyłącznie zagrożenia związanego z rakietami. W sytuacji kryzysowej niebezpieczeństwo mogą stanowić również drony czy inne środki napadu powietrznego. Dlatego służby zwracają uwagę na konieczność znajomości sygnałów alarmowych oraz wcześniejszego ustalenia, gdzie w najbliższej okolicy można znaleźć bezpieczne miejsce. To o tyle istotne, że infrastruktura ochronna w Polsce wciąż jest niewystarczająca, a rząd dopiero dąży do tego, by zapewnić schrony dla połowy populacji.
Niestety w ostatnim czasie mieliśmy w Polsce do czynienia nie tylko z wlatywaniem w naszą przestrzeń powietrzną rakiet, ale także dronów. Głośno było choćby o sytuacji, gdy rosyjskie drony w nocy wleciały nad Polskę i zostały zestrzelone. Dlatego tym bardziej warto śledzić komunikaty MSWiA i stosować się do wszelkich wytycznych bezpieczeństwa.










