- Bezprawnik -
- Moto -
- W zasadach stref płatnego parkowania coraz trudniej się połapać. Miasta korzystają na niewiedzy kierowców
W zasadach stref płatnego parkowania coraz trudniej się połapać. Miasta korzystają na niewiedzy kierowców
Strefy płatnego parkowania znajdziemy praktycznie w każdym polskim mieście – zarówno w tych największych, jak i w tych z kilkoma tysiącami mieszkańców. Niestety, ich zasady są coraz bardziej skomplikowane, a rady miast korzystają z dezorientacji kierowców, napełniając budżety. A chyba nie tędy droga…
Strefy płatnego parkowania jako coraz ważniejsze źródło dochodów miast
Choć podstawę budżetów miast stanowią udziały w podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT) oraz prawnych (CIT), a także różnego rodzaju podatki i opłaty lokalne, to coraz bardziej istotnym źródłem pieniędzy są wpływy ze stref płatnego parkowania. W ostatnich latach obserwujemy bardzo dynamiczny wzrost stawek za parkowanie, a zasady postoju dla przeciętnego Kowalskiego wydają się coraz bardziej skomplikowane.
Miasta – windując ceny za parkowanie – jednocześnie starają się oferować mieszkańcom różnorodne ulgi, często oparte na mechanizmie tzw. kart mieszkańców. W praktyce jednak wiele osób nie nadąża za zmianami, co oznacza tylko jedno – wielu kierowców płaci więcej, niż powinno, nie korzystając ze zniżek. A i o pomylenie strefy wcale nietrudno, co w niektórych miastach może skończyć się naliczeniem opłaty dodatkowej za parkowanie.
Kraków – najbardziej skomplikowany system opłat za parkowanie w Polsce
Jednym z koronnych przykładów jest Kraków, gdzie system opłat za parkowanie jest wyjątkowo skomplikowany, a zmiany wprowadzone w ostatnich miesiącach tylko utrudniły sprawę. W mieście znajdziemy aż trzy strefy – A, B i C – które są regularnie powiększane. Ostatnia zmiana zasięgu strefy została wprowadzona 10 sierpnia tego roku, a na kolejne zapewne nie będziemy musieli długo czekać.
Kiedy płacimy za parking w Krakowie? Godziny i dni obowiązywania strefy
Kraków wydłużył także godziny obowiązywania strefy – teraz za parkowanie płacimy od 9:00 do 22:00 przez siedem dni w tygodniu. Ta zasada obowiązuje jednak tylko w przypadku strefy A – w pozostałych przypadkach opłaty za parking pobierane są od poniedziałku do soboty. To jednak nie koniec zamieszania – za parking nie płacimy zarówno w dni ustawowo wolne od pracy (choć jeszcze niedawno pobierano opłaty m.in. w Boże Ciało czy święto Trzech Króli), jak i… w niedziele handlowe. Opłaty za parkowanie w niedzielę nie dotyczą natomiast posiadaczy Karty Krakowskiej.
Karta Krakowska – jak działają zniżki na parkowanie dla mieszkańców?
Posiadacze Karty Krakowskiej mogą także korzystać z preferencyjnych stawek za parkowanie – a samo parkowanie do najtańszych nie należy. Dla przykładu – standardowe stawki dla podstrefy A to: pierwsza godzina – 9 zł, druga godzina – 10 zł, trzecia godzina – 11 zł, czwarta i kolejne – 9 zł. W przypadku posiadaczy karty wynoszą one odpowiednio: 6, 7, 8 i 6 zł. Ulga dla portfela jest więc znacząca.
Oczywiście zamieszkiwanie w Krakowie nie oznacza, że automatycznie zyskujemy dostęp do tańszego parkowania. Musimy bowiem złożyć wniosek o wydanie Karty Krakowskiej, a także dodać pojazd do bazy samochodów objętych zniżkami. A jeśli płacicie za parkowanie z wykorzystaniem aplikacji? Cóż – to kolejny kłopot. Jak się okazuje, klasyczne aplikacje bankowe nie honorują zniżek wynikających z posiadania karty – taka możliwość pojawia się tylko w zewnętrznych aplikacjach mobilnych, np. SkyCash, AnyPark czy moBILET. Dla wielu kierowców oznacza to więc konieczność instalacji kolejnej aplikacji.
Strefy płatnego parkowania w innych miastach – podobne problemy
Kraków to oczywiście tylko przykład – miast nieprzyjaznych dla kierowców pod kątem zasad stref płatnego parkowania jest znacznie więcej. Wielu kierowców narzeka chociażby na niezbyt logicznie wyznaczone granice stref w Warszawie, gdzie dodatkowym utrudnieniem bywają też same metody płatności. Opłaty za parking we Wrocławiu mają być z kolei powiązane z wysokością płacy minimalnej, co oznacza automatyczne zmiany co roku. Zakopane natomiast – mimo stosunkowo niewielkich rozmiarów – ma aż cztery podstrefy.
Dlaczego opłaty za parkowanie wciąż rosną?
Nieustające zmiany opłat, rozmiaru stref czy zasad są możliwe ze względu na to, że pełnię władzy w tym zakresie posiadają samorządy. I choć w oficjalnych przekazach ustanawianie stref płatnego parkowania ma służyć porządkowaniu ruchu i zachęcaniu do korzystania z komunikacji miejskiej, to jasne jest, że solidne wpływy do budżetu również nie są bez znaczenia.
Trudno więc oczekiwać, że w najbliższych latach będzie taniej i prościej – to nie leży w interesie wielu miast i gmin, a kierowcy powinni raczej szykować się na wyższe ceny za płatny parking. Warto o tym pamiętać zwłaszcza w kontekście ryzyka wysokich opłat dodatkowych za brak wniesionej opłaty – w wielu miastach są one znacznie wyższe niż mandaty za nielegalne parkowanie.
zobacz więcej:










