- Bezprawnik -
- Finanse -
- Reforma warta setki miliardów złotych zapada bez protokołów i raportów
Reforma warta setki miliardów złotych zapada bez protokołów i raportów
Większość Polaków nigdy nie słyszała o Komitecie Sterującym Narodowej Grupy Roboczej ds. reformy wskaźników referencyjnych. Tymczasem to właśnie ten organ wyznacza kierunek jednej z najważniejszych reform polskiego rynku finansowego, zastąpienia wskaźnika WIBOR nowym wskaźnikiem referencyjnym POLSTR. Od tych decyzji zależy przyszłość oprocentowania milionów kredytów hipotecznych, pożyczek, leasingów czy obligacji. Nic więc dziwnego, że coraz częściej pojawiają się pytania nie o samą potrzebę reformy, lecz o przejrzystość procesu decyzyjnego.
Reforma wskaźników referencyjnych o znaczeniu dla całej gospodarki
Narodowa Grupa Robocza (NGR) została powołana z inicjatywy Komisji Nadzoru Finansowego jako forum współpracy instytucji publicznych i uczestników rynku finansowego. W jej skład wchodzą przedstawiciele m.in. KNF, Narodowego Banku Polskiego, Ministerstwa Finansów, Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, GPW Benchmark, banków oraz organizacji branżowych.
Właśnie Komitet Sterujący zatwierdza kolejne etapy reformy, harmonogram prac oraz rekomendacje dotyczące przyszłego wskaźnika referencyjnego — to od jego decyzji zależy m.in. to, kiedy POLSTR zastąpi WIBOR we wszystkich umowach. Początkowo następcą WIBOR-u miał zostać WIRON, jednak po dodatkowych analizach zdecydowano, że WIRON nie zastąpi WIBOR-u, i obecnie przygotowywane jest wdrożenie wskaźnika POLSTR. Oficjalną nazwę nowego wskaźnika poznaliśmy w styczniu 2025 roku: POLSTR — tak będzie się nazywał następca WIBOR-u.
Choć brzmi to jak techniczna zmiana interesująca wyłącznie specjalistów, w praktyce mowa o rynku wartym setki miliardów złotych. Wskaźniki referencyjne wpływają na oprocentowanie ogromnej liczby produktów finansowych, dlatego sposób prowadzenia reformy ma znaczenie nie tylko dla banków, ale również dla milionów konsumentów.
Czy proces zastępowania WIBOR-u jest wystarczająco transparentny?
Wokół tego pytania koncentruje się dziś coraz większa część publicznej debaty. Komitet Sterujący publikuje komunikaty, harmonogramy oraz najważniejsze rekomendacje. Krytycy zwracają jednak uwagę, że opinia publiczna otrzymuje przede wszystkim końcowe decyzje, natomiast znacznie mniej wiadomo o przebiegu dyskusji, analizowanych wariantach czy argumentach, które przesądziły o wyborze konkretnego rozwiązania.
Nie są publikowane szczegółowe protokoły posiedzeń, informacje o przebiegu dyskusji ani raporty podsumowujące kolejne spotkania. Trudno więc ocenić, jakie rozwiązania były rozważane, które odrzucono i z jakich powodów. Brak pełnej jawności sprzyja też spekulacjom — według nieoficjalnych doniesień reforma wskaźnika WIBOR będzie odroczona o kolejne dwa lata, o co zabiegać ma sektor bankowy. Oczywiście nie oznacza to, że decyzje zapadają nieprawidłowo, jednak przy reformie dotyczącej milionów obywateli oczekiwania dotyczące jawności procesu są znacznie większe niż w przypadku typowych prac eksperckich.
Gdzie jest głos konsumentów? UOKiK poza Komitetem Sterującym
Pytania dotyczą również składu Komitetu Sterującego. Zasiadają w nim instytucje odpowiedzialne za stabilność rynku finansowego oraz przedstawiciele sektora bankowego. Część ekspertów zwraca jednak uwagę, że brakuje w nim reprezentanta Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, którego ustawowym zadaniem jest ochrona interesów konsumentów.
Nie oznacza to, że obecny skład jest niezgodny z prawem. W debacie pojawiają się jednak głosy, że udział UOKiK lub przedstawicieli organizacji konsumenckich mógłby zwiększyć społeczne zaufanie do całego procesu, zwłaszcza że reforma może pośrednio wpływać na sytuację milionów kredytobiorców.
Dania pokazuje, że można szerzej informować o reformie wskaźników
Polska nie jest jedynym krajem reformującym wskaźniki referencyjne. Podobne procesy prowadzono m.in. w Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Stanach Zjednoczonych czy Danii. Szczególnie interesującym przykładem jest Dania. Tam prace nad reformą również prowadzone są przez grupy robocze skupiające bank centralny, administratorów wskaźników oraz uczestników rynku. Równocześnie dużą wagę przywiązuje się do komunikacji z rynkiem. Publikowane są materiały konsultacyjne, podsumowania spotkań, informacje o postępach prac, harmonogramy oraz dokumenty wyjaśniające przyczyny podejmowanych decyzji. Dzięki temu uczestnicy rynku mogą śledzić nie tylko końcowy efekt reformy, ale również sposób dochodzenia do poszczególnych rozstrzygnięć.
Transparentność reformy WIBOR buduje zaufanie
Nie ma wątpliwości, że reforma wskaźników referencyjnych jest konieczna. Wynika zarówno z unijnego rozporządzenia BMR, jak i światowych zmian zapoczątkowanych po aferze LIBOR. Coraz częściej podnoszony jest jednak argument, że przy reformie mającej wpływ na miliony umów kredytowych równie ważna jak trafność decyzji jest ich przejrzystość. Jawność procesu decyzyjnego nie musi oznaczać publikowania każdej roboczej dyskusji. Coraz więcej ekspertów wskazuje jednak, że większa liczba raportów, szersze uzasadnienia rekomendacji czy regularne podsumowania prac mogłyby ograniczyć spekulacje i zwiększyć zaufanie do całej reformy.
Dyskusja wokół Komitetu Sterującego pokazuje, że pytanie nie brzmi już wyłącznie, jaki wskaźnik zastąpi WIBOR. Równie istotne staje się to, czy decyzje wpływające na sytuację finansową milionów Polaków zapadają w sposób wystarczająco przejrzysty i zrozumiały dla opinii publicznej.











