- Home -
- Praca -
- Sądy połatają braki kadrowe studentami. Ministerstwo zaleca, żeby protestujących pracowników zastępować zatrudnianymi na umowę zlecenie
Sądy połatają braki kadrowe studentami. Ministerstwo zaleca, żeby protestujących pracowników zastępować zatrudnianymi na umowę zlecenie
Sąd Rejonowy w Białymstoku postanowił rozwiązać problem protestujących pracowników sądu i zastąpić ich praktykantami z Uniwersytetu. Pomaga mu w tym Biuro Karier, a wszystko pod hasłem: „Szansy na szybkie dorobienie” przed świętami.

Studenci sposobem na protesty pracowników sądów
Trwający od kilku dni protest pracowników administracyjnych sądów w całej Polsce właściwie sparaliżował pracę wymiaru sprawiedliwości. Brak protokolantów na sali rozpraw przekreśla jej przeprowadzenie i doprowadza do odwołania wokandy. W takiej sytuacji nie należy się dziwić, że sądy sięgają po dość nieoczywiste rozwiązania. Biuro Karier Uniwersytetu w Białymstoku umieściło na swojej stronie ogłoszenie o skierowane do studentów Wydziału Prawa o możliwości odbycia płatnych praktyk w tamtejszym sądzie rejonowym. Praktyki miałyby polegać na protokołowaniu rozpraw w dniach 13 – 21 grudnia, czyli w okresie trwania protestu.
Oferta nie jest odosobniona. W podobny sposób problem nieobecności pracowników rozwiązuję sąd w Lublinie. Chętne osoby zostaną zatrudnione na podstawie umowy zlecenia. Takie postępowanie jest zgodne z wytycznymi, jakie Ministerstwo Sprawiedliwości rozsyła do sądów. Jak informowała "Rzeczpospolita", w przesyłanych pismach radzi, aby dziury kadrowe łatać pracownikami z zewnątrz, zatrudnianymi na podstawie umowy zlecenia podpisywanymi na zapowiedziany okres trwania protestu.
Kiedy patrzymy na to postępowanie z boku, pewne nasze wątpliwości może budzić dopuszczanie do postępowania pracowników z zewnątrz. Z drugiej jednak strony przepisy postępowania nie ograniczają kręgu osób, które mogą wykonywać tę czynność. Wystarczy jedynie odebranie od nich przyrzeczenia.
Niskie wynagrodzenie powodem protestu
W przypadku protestujących pracowników główną przesłanką jego rozpoczęcia były niskie zarobki. Prawdopodobnie nowi zatrudniani mają być kuszeni wyższą stawką. Na grupach facebookowych mowa jest o stawce 30 zł za godzinę lub 200 zł dniówki.
W przypadku praktyk w Białymstoku nie udało się uzyskać dokładnej informacji co do proponowanego wynagrodzenia. Oferta już po trzech godzinach od umieszczenia była nieaktualna. Z informacji uzyskanych w sądzie wynika, że w dalszym ciągu poszukiwane są osoby chętne do podjęcia praktyki absolwenckiej. W tym przypadku proponowana przez sąd kwota wynosi 80 zł za dzień pracy.
28.03.2026 15:10, Miłosz Magrzyk
28.03.2026 14:29, Rafał Chabasiński
28.03.2026 13:24, Piotr Janus
28.03.2026 12:22, Piotr Janus
28.03.2026 10:36, Rafał Chabasiński
28.03.2026 9:24, Marcin Szermański
28.03.2026 8:26, Rafał Chabasiński
28.03.2026 8:16, Mariusz Lewandowski

„Proszę zatrzymać zepsuty produkt". Sklep tylko udaje, że jest miły i tak naprawdę wpuszcza cię w pułapkę
28.03.2026 7:20, Piotr Janus

Właściciele mieszkań w blokach masowo kupują panele na farmach. Rachunki za prąd spadają im o kilkadziesiąt procent
28.03.2026 6:42, Aleksandra Smusz
28.03.2026 4:30, Aleksandra Smusz
27.03.2026 21:47, Aleksandra Smusz
27.03.2026 19:12, Marcin Szermański
27.03.2026 18:00, Rafał Chabasiński
27.03.2026 16:31, Mateusz Krakowski
27.03.2026 15:24, Rafał Chabasiński
27.03.2026 14:16, Miłosz Magrzyk
27.03.2026 13:29, Marcin Szermański
27.03.2026 12:42, Aleksandra Smusz
27.03.2026 12:03, Mateusz Krakowski
27.03.2026 11:09, Edyta Wara-Wąsowska

Inspekcja Handlowa ma dla nas smutne dane. Nieprawidłowości w blisko 50 proc. skontrolowanych punktów handlowych
27.03.2026 10:11, Marcin Szermański
27.03.2026 9:13, Edyta Wara-Wąsowska
27.03.2026 8:53, Marcin Szermański
27.03.2026 7:35, Jakub Kralka


























