- Bezprawnik -
- Edukacja -
- Skandal w muzeum. Profesor z zagranicznymi gośćmi nie został wpuszczony do WC
Skandal w muzeum. Profesor z zagranicznymi gośćmi nie został wpuszczony do WC
Niedawno w Muzeum Etnograficznym w Krakowie miała miejsce oburzająca sytuacja. Zdecydowanie nie powinna mieć ona miejsca. Zwłaszcza w instytucji kultury.
Goście muzeum chcieli skorzystać z WC przed zakupem wejściówek i spotkali się ze zdecydowaną odmową
Prof. Łukasz Łuczaj jest znanym w całej Polsce botanikiem. Swoją wiedzę z powodzeniem popularyzuje w internecie. Jego kanał na Youtube ma ponad 100 tys. subskrybentów.
Nic więc dziwnego, że nieprzyjemne doświadczenie, które opisał w poniższym nagraniu, odbiło się szerokim echem w sieci.
Głos w tej sprawie zabrało też muzeum. Opublikował je Puls Krakowa. Stanowisko instytucji zostało jednak sformułowane w wymijający sposób. Nie znajdziemy w nim jasnej informacji o tym, jakimi regulacjami uzasadnia ona praktykowane zasady.
Czy muzeum ma prawo nie wpuszczać do WC osób, które nie kupiły biletów?
Przepisy w tej sprawie nie są precyzyjne. O związanych z tym zasadach można wnioskować na podstawie regulacji obowiązujących budynki użyteczności publicznej, jakimi są muzea. Zgodnie z panującym w Polsce prawem muszą znajdować się w nich ogólnodostępne toalety.
Przez określenie to należy rozumieć ustępy, do których wejście znajduje się np. na korytarzu przy kasach, a nie na terenie odpłatnych ekspozycji.
Interpretując nieprecyzyjne przepisy, można przyjąć, że muzeum nie powinno uzależniać skorzystania z WC od zakupu wejściówek
W końcu w przepisach mowa jest o ogólnodostępnych ubikacjach, przeznaczonych dla wszystkich, a nie np. wyłącznie dla zwiedzających.
Poza tym takie praktyki najzwyczajniej w świecie dyktuje zdrowy rozsądek. Jeśli ktoś czeka w kolejce do kasy, a poczuje pilną potrzebę pójścia do toalety, powinien mieć taką możliwość.
Nade wszystko zaś każde muzeum pełni funkcje informacyjne wobec gości – niezależnie od tego, czy opłacają w danym czasie bilet. Można sobie wyobrazić sytuację, że w turystycznym mieście, takim jak Kraków, spontanicznie zajrzy do niego osoba zwiedzająca miasto.
Często jest tak, że w tego rodzaju okolicznościach zapoznaje się ona z cennikiem instytucji, bierze ulotki i rozmawia z personelem na temat możliwości zwiedzania.
W rezultacie takich działań należy ją uznać za gościa muzeum. I dobrą praktyką byłoby umożliwienie jej pójścia do toalety bez zadawania dodatkowych pytań.
Muzea w miastach turystycznych (i nie tylko) narażone są na ich wykorzystywanie jako publicznych ubikacji
W podobnych celach wiele osób przychodzi do urzędów. Nikt zwykle jednak nie warunkuje w nich udostępnienia WC od bycia petentem w konkretnej sprawie.
Choć organizacyjnie może być to problematyczne, muzea powinny postępować podobnie. Wydaje się, że prof. Łuczaj w nieprzyjemnym starciu z obsługą miał po prostu dużego pecha.
W końcu uniemożliwianie dostępu do toalety – przed zakupem biletu albo wtedy, kiedy tego w danym czasie nie robimy – zaprzecza etykiecie, którą powinna prezentować każda szanująca się instytucja kultury.
