1. Home -
  2. Praca -
  3. Pracodawca kazał ci udowodnić, że karmisz piersią. Nie miał do tego prawa. Grozi mu nawet 30 tys. zł kary

Pracodawca kazał ci udowodnić, że karmisz piersią. Nie miał do tego prawa. Grozi mu nawet 30 tys. zł kary

Wiele kobiet skarży się, że gdy zostały matkami, w pewien sposób odmawia się im człowieczeństwa i sprowadza do funkcji zapewnienia dziecku odpowiednich warunków. Dotyczy to nie tylko życia rodzinnego, ale również pracy. Przykładem może być przerwa na karmienie i kuriozalne sytuacje, gdy dział kadr wbrew obowiązującemu prawu żąda zaświadczenia od lekarza, potwierdzającego fakt karmienia piersią.

Joanna Świba14.03.2026 8:40
Praca

Czym jest przerwa na karmienie i komu przysługuje

Prawo do przerwy na karmienie zostało uregulowane w art. 187 Kodeksu pracy. Zgodnie z tym przepisem pracownica karmiąca dziecko piersią ma prawo do dodatkowych przerw w pracy, które wlicza się do czasu pracy. Ich długość i ilość jest uzależniona od wymiaru etatu pracownika.

Jeżeli pracownica pracuje co najmniej sześć godzin dziennie, przysługują jej dwie półgodzinne przerwy na karmienie, gdy zaś pracuje od 4 do 6 godzin dziennie, przysługuje jej jedna przerwa (poniżej 4 godzin pracy przerwa nie przysługuje). W przypadku karmienia więcej niż jednego dziecka przerwy te wydłużają się do 45 minut każda. Jeżeli natomiast czas pracy nie przekracza sześciu godzin, pracownicy przysługuje jedna przerwa na karmienie. Warto wiedzieć, że Kodeks pracy przewiduje aż 4 urlopy związane z wychowaniem dziecka, a przerwa na karmienie stanowi dodatkowe uprawnienie, niezależne od żadnego z nich.

Co ważne, są to przerwy płatne – wliczają się do czasu pracy, a pracownica zachowuje za nie prawo do wynagrodzenia. W praktyce więc 8-godzinny etat, w przypadku mamy karmiącej, staje się etatem 7-godzinnym, z zachowaniem pełnego wynagrodzenia i wszystkich innych benefitów pracowniczych. Trzeba przy tym pamiętać, że rekompensata za przerwę na karmienie nie jest przewidziana w żadnym przepisie — jeśli pracownica nie skorzysta z przerwy, po prostu ją traci.

Przerwy na karmienie można łączyć (nawet gdy pracodawca twierdzi inaczej)

Przepisy dopuszczają również możliwość łączenia przerw. W praktyce oznacza to, że pracownica może złożyć wniosek o udzielanie przerw łącznie. W wielu przypadkach prowadzi to do skrócenia dnia pracy o godzinę (czy nawet o 1,5 godziny, gdy kobieta karmi więcej niż jedno dziecko).

Takie rozwiązanie jest szczególnie popularne wśród matek, które wracają do pracy w okresie karmienia dziecka i chcą szybciej zakończyć pracę albo później ją rozpocząć. Bądźmy bowiem szczerzy – powrót do domu połączony z karmieniem dziecka w pół godziny (a w większych miastach nawet w godzinę) bywa nierealny, w związku z czym część kobiet nie decyduje się na takie eskapady. Część matek decyduje się na okazjonalną pracę zdalną, co pozwala im łączyć obowiązki zawodowe z karmieniem bez konieczności dojazdów.

Warto pamiętać, że podstawą udzielenia przerwy jest wniosek pracownicy. Kodeks pracy nie wprowadza w tym zakresie skomplikowanej procedury i co bardzo ważne, pracodawca nie może odmówić wprowadzenia takiego rozwiązania, jeżeli nie wykaże, że takie rozwiązanie znacząco dezorganizuje pracę (co w zasadzie jest trudne).

Kadry nie mogą żądać zaświadczenia od lekarza

Przerwa na karmienie to spore ułatwienie dla kobiet, które chcą po porodzie względnie szybko wrócić do pracy. Niestety, pracodawcy często rzucają im przysłowiowe kłody pod nogi – zdarza się bowiem, że usiłują uzależniać przyznanie przerwy od przedstawienia zaświadczenia lekarskiego potwierdzającego karmienie piersią. Takie żądanie nie ma jednak podstawy prawnej.

Art. 187 Kodeksu pracy mówi wyłącznie o tym, że przerwa przysługuje pracownicy karmiącej dziecko piersią. Przepisy nie przewidują obowiązku przedstawiania zaświadczenia lekarskiego ani żadnego innego dokumentu potwierdzającego ten fakt.

Oznacza to, że wystarczające jest oświadczenie pracownicy. W doktrynie prawa pracy przyjmuje się, że pracodawca nie ma podstaw do ingerowania w tę sferę życia pracownicy ani do żądania dokumentów medycznych, których przepisy nie wymagają. Warto też wiedzieć, że dzięki zmianom dla rodziców dzieci do lat 8 pracujące matki zyskały szereg dodatkowych uprawnień, które ułatwiają godzenie życia zawodowego z rodzinnym.

Przerwa na karmienie to uprawnienie, z którym pracodawca nie może dyskutować

Przerwa na karmienie jest jednym z uprawnień pracowniczych związanych z rodzicielstwem. Jej celem jest umożliwienie pogodzenia obowiązków zawodowych z opieką nad dzieckiem. Dlatego pracodawca powinien ją udzielić na wniosek pracownicy. Nie ma przy tym znaczenia, czy dziecko przebywa w żłobku, pod opieką opiekunki czy w domu. Przepisy nie uzależniają prawa do przerwy od miejsca pobytu dziecka.

Warto również pamiętać, że prawo nie określa maksymalnego wieku dziecka, do którego można korzystać z tego uprawnienia. Dopóki pracownica faktycznie karmi dziecko piersią i pracuje w odpowiednim wymiarze czasu pracy, przerwa na karmienie jej przysługuje.

Brak limitu wiekowego i ochrona pracownicy

Nie ma żadnych ograniczeń czasowych co do tego, jak długo kobieta może korzystać z tego przywileju — przepisy prawa pracy nie uzależniają uprawnienia do przerwy od wieku dziecka. Pracownica nie musi udowadniać faktu karmienia dziecka. W szczególności pracodawca nie może od niej wymagać przedłożenia stosownego zaświadczenia lekarskiego. Przerwy na karmienie piersią przysługują pracownicy również przy wykonywaniu pracy zdalnej.

Naruszenie tego uprawnienia przez pracodawcę stanowi wykroczenie przeciwko prawom pracownika, zagrożone grzywną od 1 000 do 30 000 zł. Matka, która obawia się konsekwencji ze strony pracodawcy, powinna wiedzieć, że w czasie korzystania z urlopów rodzicielskich prawo chroni ją przed zwolnieniem — warto sprawdzić, czy można zwolnić pracownika na urlopie macierzyńskim lub rodzicielskim.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi